Bitwę pod Chapultepec stoczono 12 i 13 września 1847 roku, pod koniec wojny amerykańsko-meksykańskiej. Zamek Chapultepec stał na wzgórzu przy zachodnim dojściu do miasta Meksyk i mieścił meksykańską akademię wojskową. Armia generała Winfielda Scotta ostrzeliwała go przez cały dzień 12 września, a rankiem 13 września zdobyła wzgórze szturmem z drabinami. Załoga licząca mniej niż tysiąc ludzi pod wodzą generała Nicolása Bravo, w tym kadeci akademii, została przytłoczona w ciągu kilku godzin. Wojska amerykańskie przebiły się następnie do bram miasta, a nazajutrz zajęły miasto Meksyk. Meksyk czci sześciu poległych obrońców jako Niños Héroes.1
We wrześniu 1847 roku armia amerykańska stała u bram miasta Meksyk. Między nią a stolicą wznosiło się skaliste wzgórze zwieńczone zamkiem, niegdyś rezydencją wicekróla, a teraz meksykańską akademią wojskową. Wśród jego obrońców byli nastoletni kadeci, a Meksykanie wciąż pamiętają ich jako Niños Héroes, chłopców bohaterów.2
Droga do miasta Meksyk
Wojna między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem wybuchła w 1846 roku, po aneksji Teksasu przez USA i sporze o jego granicę. W marcu 1847 roku generał Winfield Scott wylądował pod Veracruz i ruszył w głąb kraju, wygrywając pod Cerro Gordo, a w sierpniu pod Contreras i Churubusco na skraju Doliny Meksyku. Po nieudanym rozejmie jego wojska zdobyły 8 września wielkim kosztem Molino del Rey u stóp Chapultepec.3


Zamek na wzgórzu
Zamek Chapultepec stał na wzgórzu wysokim na około 60 metrów, otoczony murem, i strzegł zachodnich grobli prowadzących do miasta. Zbudowany jako rezydencja, stał się siedzibą Colegio Militar, meksykańskiej akademii wojskowej. Generał Antonio López de Santa Anna, niepewny, gdzie uderzą Amerykanie, trzymał dużą część armii na południu, zostawiając generałowi Nicolásowi Bravo mniej niż tysiąc ludzi, wśród nich batalion San Blas pod dowództwem podpułkownika Felipe Santiago Xicoténcatla i kilkudziesięciu kadetów, którzy odmówili opuszczenia szkoły.4

Szturm
Amerykańskie działa ostrzeliwały zamek przez cały 12 września. Rankiem 13 września piechota zaatakowała od zachodu i południa, a w oddziałach szturmowych byli także żołnierze piechoty morskiej USA. Natarcie utknęło, gdy żołnierze czekali na drabiny, a generał Pillow został ranny, ale kolumny dotarły do murów, wspięły się na nie i wdarły do środka. Batalion San Blas walczył u stóp wzgórza, aż poległa większość jego żołnierzy, wśród nich Xicoténcatl. Około 9.30 Bravo był już w niewoli, a nad zamkiem powiewała amerykańska flaga. Nieopodal, w chwili jej podniesienia, powieszono około trzydziestu wziętych do niewoli żołnierzy Batalionu Świętego Patryka, dezerterów z armii USA, którzy walczyli po stronie Meksyku.5

Niños Héroes: historia i legenda
Sześciu poległych obrońców Meksyk czci jako Niños Héroes: porucznika Juana de la Barrerę i kadetów Agustína Melgara, Juana Escutię, Vicentego Suáreza, Francisca Márqueza i Fernanda Montes de Ocę, w wieku mniej więcej od 13 do 19 lat. Według najbardziej znanej tradycji Juan Escutia owinął się meksykańską flagą i skoczył z zamku, by nie dopuścić do jej zdobycia. Inne relacje się różnią: Encyclopedia of Latin American History and Culture podaje, że to Fernanda Montes de Ocę znaleziono trzy dni po bitwie owiniętego flagą i że najwyraźniej skoczył, by uniknąć niewoli, a historyk Alejandro Rosas, cytowany przez Expansión, dowodzi, że Escutia nie był kadetem i został zastrzelony przy próbie ucieczki. Na opowieść o fladze jest niewiele współczesnych dowodów, a bohaterską narrację promowały późniejsze rządy. Ich odwagę upamiętnia się mimo to co roku 13 września i wielkim pomnikiem w parku Chapultepec.6

Wejście do miasta i cena wojny
Tego samego popołudnia wojska amerykańskie przebiły się do bram Belén i San Cosme; pod San Cosme młody porucznik Ulysses S. Grant wciągnął górską haubicę na dzwonnicę kościoła. Santa Anna wycofał się w nocy, a 14 września armia Scotta zajęła miasto Meksyk. Traktat z Guadalupe Hidalgo z 1848 roku zmusił Meksyk do oddania mniej więcej połowy terytorium, licząc Teksas. Hymn piechoty morskiej USA wciąż zaczyna się od słów „the halls of Montezuma”, a w Meksyku wojnę pamięta się jako obcą inwazję; sam Grant nazwał ją później jedną z najbardziej niesprawiedliwych wojen, jakie silniejszy naród prowadził przeciw słabszemu.7






