26 maja 1831 roku, w czasie powstania listopadowego, rosyjska armia feldmarszałka Iwana Dybicza zaskoczyła główną armię polską generała Jana Skrzyneckiego, gdy ta wciąż przeprawiała się przez Narew pod Ostrołęką. Rosjanie zdobyli płonące miasto i sforsowali mosty, a polskie kontrataki załamywały się pod ogniem artylerii, przynosząc ciężkie straty. Wieczorem bateria konna podpułkownika Józefa Bema powstrzymała Rosjan, a Polacy wycofali się w stronę Warszawy. Bitwa uchodzi za polską klęskę i punkt zwrotny powstania.
Stracona okazja pod Śniadowem
Powstanie wybuchło w Warszawie w nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku. W maju 1831 roku Skrzynecki, popychany przez opinię publiczną, poprowadził główną armię na północny wschód przeciw rosyjskiej gwardii, stojącej między Ostrołęką a Łomżą. Według historycznego opisu przygotowanego przez miasto Ostrołęka 18 maja z niewyjaśnionych przyczyn nie zaatakował gwardii pod Śniadowem i ta uszła w stronę Białegostoku. Pościg zaalarmował Dybicza, który z główną armią rosyjską ruszył, by odciąć Polaków od Warszawy.1
Opis miejski podaje, że Skrzynecki miał około 30 000 żołnierzy, a Dybicz 40 000; historyk Sławomir Leśniewski pisze o Rosjanach w sile nieco poniżej 40 000. Wieczorem 25 maja Polacy stanęli pod Ostrołęką i zaczęli przeprawę przez Narew. Daty podajemy według kalendarza gregoriańskiego, obowiązującego w Polsce; ówczesne źródła rosyjskie, liczące czas według kalendarza juliańskiego, datują bitwę o dwanaście dni wcześniej, na 14 maja.2
Walka o miasto i mosty
Rankiem 26 maja, gdy przeprawa jeszcze trwała, uderzyły czołowe oddziały Dybicza. Miasta broniła brygada Ludwika Bogusławskiego, a Muzeum Kultury Kurpiowskiej przypomina, jak Rosjanie, którzy już opanowali miasto, ścierali się z 4. pułkiem piechoty na rynku wśród płonących domów. Rosjanie zajęli Ostrołękę i przez niezniszczone mosty przedostali się na prawy brzeg Narwi.3
Leśniewski zarzuca Skrzyneckiemu, że zdecydował się na bój w tym miejscu, zamiast zniszczyć mosty i się wycofać, a potem wprowadzał bataliony do walki po kawałku. Po południu, gdy Dybicz przerzucił przez rzekę kolejne siły, polskie kontrnatarcia odrzuciły Rosjan w stronę rzeki, ale zatrzymał je silny ogień rosyjskiej artylerii i cofnęły się z ciężkimi stratami. Szarża kawalerii po grząskim terenie załamała się, a jej dowódca, generał Ludwik Kicki, zginął; poległ także generał Henryk Kamieński.4
Bateria Bema
Około 19.00, gdy wyczerpane polskie oddziały zaczynały się cofać, podpułkownik Józef Bem wprowadził do walki 4. baterię lekkokonną złożoną z dziesięciu dział. Jej ogień rozbił rosyjskie kolumny skupione na przyczółku i pozwolił armii wycofać się w porządku. Według opisu miejskiego Bem stracił połowę ludzi i koni, a za ten czyn awansowano go na pułkownika i odznaczono krzyżem Virtuti Militari; Leśniewski dodaje, że pod koniec walki został ranny w biodro. Nocą armia polska odeszła w stronę Warszawy. Dalsze losy dowódcy opisujemy w biografii Józefa Bema.5
Cena
Liczby różnią się w zależności od źródła. Muzeum Kultury Kurpiowskiej i kalendarium dzieje.pl Muzeum Historii Polski podają polskie straty na około 6500 ludzi. Leśniewski liczy 194 oficerów i 6224 żołnierzy, w tym około 2000 zabitych, wobec 172 oficerów i blisko 5700 żołnierzy po stronie rosyjskiej. Miasto Ostrołęka podaje 1800 zabitych, 2900 rannych i 1400 wziętych do niewoli Polaków oraz ponad 5800 zabitych lub rannych Rosjan, a muzeum szacuje straty rosyjskie na od około 4700 do 5600 ludzi.6
Rozstrzygnięcie na polu bitwy nie było jednoznaczne, ale bitwa powszechnie uchodzi za polską klęskę. Muzeum Kultury Kurpiowskiej i miasto nazywają ją punktem zwrotnym powstania: Rosjanie odzyskali inicjatywę, a morale polskich żołnierzy mocno ucierpiało. Warszawa skapitulowała 8 września 1831 roku, jak odnotowuje dzieje.pl, a opis miejski datuje koniec powstania na październik. Pełną historię bitwy opowiadamy w artykule o bitwie pod Ostrołęką.7
Także tego dnia
- 1940: Obrona Dunkierki. Gdy losy kampanii francuskiej były przesądzone, wojska alianckie broniły coraz mniejszego obszaru wokół portu w Dunkierce.






