5 kwietnia 1242 roku wojska Nowogrodu i księstwa włodzimiersko-suzdalskiego pod wodzą księcia Aleksandra Jarosławicza, później zwanego Newskim, pokonały rycerzy zakonu inflanckiego i ludzi biskupa Dorpatu nad jeziorem Pejpus, na dzisiejszej granicy Estonii i Rosji. To jedna z najsłynniejszych bitew w dziejach Rosji, a jednak poza samym wynikiem niemal wszystko jest w niej niepewne. Najbardziej znany obraz, zakutych w zbroje rycerzy znikających pod pękającym lodem, nie pojawia się w żadnym z wczesnych źródeł.
Wojna na wschodnim pograniczu
W 1240 roku Aleksander Jarosławicz pobił Szwedów nad Newą, ale wkrótce poróżnił się z Nowogrodem i opuścił miasto. Gdy rycerze krzyżowi najechali ziemie ruskie, Nowogród wezwał go z powrotem. Byli to rycerze zakonu inflanckiego, wówczas autonomicznej gałęzi zakonu krzyżackiego, wraz z ludźmi biskupa Dorpatu, dzisiejszego Tartu. Po serii starć decydująca bitwa rozegrała się w kwietniu 1242 roku.1
Data 5 kwietnia pochodzi z Latopisu nowogrodzkiego pierwszego, który dodaje, że bitwę stoczono w sobotę. Jest to data według kalendarza juliańskiego, którym posługiwali się latopisarze. Britannica umieszcza walkę na wąskiej cieśninie między jeziorem Pejpus, po rosyjsku Czudzkim, a jeziorem Pskowskim.2
Co mówią źródła
Najstarsza relacja pochodzi od pokonanych. Jak pokazuje Donald Ostrowski, Inflancka Kronika rymowana, spisana w latach dziewięćdziesiątych XIII wieku, mówi, że oddział rycerzy był za mały, że Rusini mieli wielu łuczników i tylu ludzi, że na jednego niemieckiego rycerza przypadało sześćdziesięciu, oraz że wielu z obu stron padło martwych na trawę. Według jej rachunku zginęło dwudziestu braci zakonnych, sześciu dostało się do niewoli, a część ludzi z Dorpatu zdołała uciec.3
Latopis nowogrodzki pierwszy, we fragmentach przytaczanych przez Ostrowskiego, opowiada to inaczej. Niemcy i Estowie uciekli, a Nowogrodzianie ścigali ich siedem wiorst po lodzie aż do brzegu Subolickiego. Latopis liczy 400 zabitych Niemców, 50 jeńców i niezliczonych zabitych Estów, a późniejsza redakcja podniosła tę liczbę do 500. Część historyków, w tym David Nicolle, uważa, że kronika inflancka liczyła tylko pełnoprawnych braci zakonnych, a latopis wszystkich Niemców, natomiast Ostrowski uznaje obie relacje za w dużej mierze nie do pogodzenia.4
Jak liczne były armie?
Tego nikt nie wie. Ostrowski zestawia współczesne szacunki od 700 do 15 tysięcy ludzi po stronie krzyżowców i od 1700 do 17 tysięcy po stronie Nowogrodu. Ostrożniejsza rekonstrukcja Nicolle'a mówi o około 2600 krzyżowcach, w tym tysiącu estońskich piechurów, wobec około pięciu tysięcy ludzi Aleksandra, choć sam Nicolle nazwał liczbę Nowogrodzian natchnionym zgadywaniem. Jak pisze Ostrowski, ile wojska wzięło udział w bitwie, można tylko zgadywać.5
Lód, który nie pękł
Żadne z wczesnych źródeł nie mówi, że lód się załamał ani że rycerze utonęli. Ostrowski pokazuje, że topielcy pojawiają się w opowieści dopiero w drugiej połowie XV wieku, a twierdzenie, że samą bitwę stoczono na zamarzniętym jeziorze, a lód spłynął krwią, dopiero w późniejszym Żywocie Aleksandra Newskiego. Współczesny obraz utrwalił film Siergieja Eisensteina <em>Aleksander Newski</em> z muzyką Prokofiewa, w którym uciekający rycerze znikają pod pękającym lodem.6
Zostaje prawdziwe zwycięstwo. Britannica przypisuje Aleksandrowi powstrzymanie ekspansji Szwedów i Niemców na wschód. Bitwę, źródła i legendę opisujemy szerzej w artykule o bitwie na jeziorze Pejpus.7
Także tego dnia
- 1818: Bitwa pod Maipú. Nad rzeką Maipú pod Santiago armia José de San Martína starła się z hiszpańskimi rojalistami Mariana Osoria w czasie walk o niepodległość Chile.






