Rankiem 19 lutego 1945 roku 4. i 5. Dywizja Piechoty Morskiej wylądowały na południowo-wschodnim brzegu Iwo Jimy, małej wulkanicznej wyspy na trasie bombowców z Marianów do Japonii. Pierwsze fale napotkały tylko słaby ogień, a potem ugrzęzły w miękkim czarnym popiele, gdy ukryte japońskie działa otworzyły ogień ze wzgórz po obu stronach plaży. Do zmroku na brzegu było około 30 tysięcy marines, a około 2400 z nich zginęło lub zostało rannych. Był to pierwszy dzień bitwy, która trwała pięć tygodni.
Dlaczego ta wysepka była ważna
Iwo Jima leży między Marianami, gdzie stacjonowały amerykańskie bombowce B-29, a japońskimi wyspami macierzystymi. Japoński garnizon mógł stamtąd ostrzegać Tokio przed nalotami, a lotniska wyspy mogły posłużyć uszkodzonym bombowcom do awaryjnego lądowania i myśliwcom eskorty jako baza. Wyspa ma ledwie dziesięć mil kwadratowych. Na jej wąskim południowym krańcu wznosi się uśpiony wulkan Suribachi, który góruje nad jedynymi plażami nadającymi się do desantu, jak pisze pułkownik Joseph H. Alexander w jubileuszowej historii wydanej przez Korpus Piechoty Morskiej.1
Japoński dowódca, generał porucznik Tadamichi Kuribayashi, wiedział, że desantu nie powstrzyma. Zamiast bronić brzegu, przeniósł działa, stanowiska dowodzenia i żołnierzy pod ziemię, do pozycji połączonych wielokilometrowymi tunelami, i przygotował długą, wyniszczającą bitwę.2
Godzina H: 9.00
Oficjalna historia Korpusu Piechoty Morskiej, napisana przez podpułkownika Whitmana S. Bartleya, opisuje ponad 450 okrętów u brzegów wyspy o świcie i ostatnie bombardowanie, które zaczęło się o 6.40. Potem samoloty z lotniskowców zaatakowały zbocza Suribachi i plaże. Pierwsza fala, 68 opancerzonych transporterów amfibijnych, przekroczyła linię wyjścia o 8.30, a tuż za nią płynęły transportery z piechotą. Fale dotarły do brzegu niemal co do minuty: według Bartleya pierwsze opancerzone amfibie wyszły na ląd o 9.02, a pierwsi żołnierze o 9.05, a Alexander pisze, że plażę osiągnięto w ciągu dwóch minut od godziny H.3
Pierwszym przeciwnikiem okazała się sama wyspa. Plaża wznosiła się stromymi tarasami z sypkiego popiołu wulkanicznego. Marines zapadali się w nim po kostki, a ciężarówki i jeepy grzęzły, ledwie zjechały z ramp. Jeden ze strzelców 4. Dywizji, cytowany przez Alexandra, porównał bieg po tej plaży do biegu po sypkiej, zmielonej kawie. Przy linii wody szybko piętrzyły się rozbite i zalane łodzie desantowe.4
Japońskie działa przemawiają
Z początku ogień był słaby i niektórzy marines zaczęli mieć nadzieję, że bombardowanie zrobiło swoje. Potem, gdy na wąskiej plaży stłoczyli się ludzie i pojazdy, z bunkrów, schronów i jaskiń na Suribachi i na wzgórzach na północy uderzyły moździerze, artyleria i karabiny maszynowe. Wśród poległych był sierżant John Basilone, odznaczony Medalem Honoru za Guadalcanal, zabity pociskiem moździerzowym, gdy prowadził swój pluton karabinów maszynowych w stronę lotniska.5
Na lewym skrzydle 28. Pułk Piechoty Morskiej uderzył prosto przez wąski przesmyk wyspy. Bartley odnotowuje, że żołnierze 1. Batalionu dotarli do zachodniego brzegu o 10.35, a Alexander pisze, że stało się to w ciągu 90 minut od lądowania. Suribachi zostało odcięte od reszty wyspy. Wieczorem na brzegu było sześć pułków piechoty i dwa bataliony czołgów, choć natarcie nie osiągnęło celów wyznaczonych na ten dzień. Alexander podaje straty dywizji szturmowych z tego dnia: 2420 ludzi, w tym 501 zabitych, na około 30 tysięcy marines na lądzie. Bartley również mówi o około 30 tysiącach żołnierzy i stratach rzędu ośmiu procent.6
Jeszcze pięć tygodni
23 lutego marines weszli na szczyt Suribachi i zatknęli tam flagę, a 26 marca wyspę uznano za zdobytą. Łączne straty zależą od źródła. Narodowe Muzeum II Wojny Światowej w Nowym Orleanie podaje 6821 poległych i 19 217 rannych Amerykanów, a z japońskiego garnizonu liczącego około 20 tysięcy ludzi do niewoli trafiło według niego tylko 216. Alexander liczy 24 053 straty w jednostkach szturmowych piechoty morskiej, w tym 6140 zabitych, i około 22 tysięcy zabitych japońskich żołnierzy i marynarzy.7
Całą bitwę opisujemy w artykule o bitwie o Iwo Jimę.
Także tego dnia
- 1905: Bitwa pod Mukdenem. Wojska rosyjskie i japońskie stoczyły pod Mukdenem w Mandżurii, dzisiejszym Shenyangu, ostatnią z wielkich bitew lądowych wojny rosyjsko-japońskiej.






