5 maja 1864 roku Armia Potomaku, którą kierował Ulysses S. Grant, natknęła się na Armię Północnej Wirginii Roberta E. Lee w Wilderness, gąszczu zarośli i lasu w środkowej Wirginii. Przez dwa dni armie walczyły z bliska w lesie tak gęstym, że żołnierze ledwie się widzieli, a pożary wzniecone strzałami paliły rannych tam, gdzie leżeli. Grant stracił znacznie więcej ludzi niż Lee, ale zamiast się wycofać, ruszył na południe i tak zaczęła się długa kampania, która skończyła się pod Richmond.
Nowy dowódca na wschodzie
W marcu 1864 roku Abraham Lincoln mianował Granta głównodowodzącym wszystkich armii Unii. Grant postanowił towarzyszyć Armii Potomaku, którą nadal dowodził George G. Meade: Meade odpowiadał za taktykę, a Grant kierował strategią. Wiosenna kampania miała prowadzić ku stolicy Konfederacji, Richmond, i zmusić armię Lee do walki wszędzie, gdzie się znajdzie. National Park Service przytacza rozkaz Granta dla Meade'a: celem jest armia Lee, a dokądkolwiek Lee pójdzie, tam pójdzie i on.1
Liczebność obu armii źródła podają różnie. National Park Service liczy około 120 000 żołnierzy Unii wobec około 62 000 konfederatów, a American Battlefield Trust podaje 101 895 i 61 025 walczących. Tak czy inaczej Lee miał znacznie mniej ludzi i dział.2
W gąszczu Wilderness
O świcie 4 maja armia Unii zaczęła przeprawiać się przez rzekę Rapidan pod Germanna Ford i w innych brodach, po czym weszła w Wilderness. Lee chciał walczyć właśnie tu. W gęstym lesie Grant nie mógł dobrze użyć artylerii, a drzewa ukrywały, jak mała jest armia Konfederacji. Grant liczył, że szybko przejdzie przez las na otwarty teren, ale Lee wysłał swoje korpusy na wschód, by uderzyć na niego w lesie.3
5 maja armie zderzyły się na dwóch drogach. Na Orange Turnpike, około południa, korpus Gouverneura K. Warrena natrafił na okopany korpus konfederacki Richarda S. Ewella na zachodnim skraju polany Saunders Field. Ludzie Warrena zaatakowali przez otwarty teren i ponieśli ciężkie straty, a walka rozlała się po lesie po obu stronach drogi. Jeden z żołnierzy, cytowany przez National Park Service, nazwał ją partyzantką na wielką skalę. Trzy mile na południe, na Orange Plank Road, korpus konfederacki A. P. Hilla parł ku skrzyżowaniu z Brock Road, którego zajęcie odcięłoby korpus Winfielda S. Hancocka od reszty armii Unii. Dywizja George'a W. Getty'ego dotarła tam pierwsza i razem z korpusem Hancocka walczyła z Hillem do zmroku.4
Drugi dzień i pożary
6 maja o piątej rano Hancock znów zaatakował i zepchnął zmęczone dywizje Hilla wzdłuż Plank Road, aż linia Konfederacji zdawała się pękać. W ostatniej chwili nadciągnął spóźniony o kilka godzin korpus Jamesa Longstreeta, na czele z Brygadą Teksańską Johna Gregga, i zatrzymał natarcie Unii. Longstreet posłał potem brygady wykopem niedokończonej linii kolejowej w bok wojsk Unii i rozbił je. Gdy ruszył naprzód, by dokończyć dzieła, postrzelili go właśni żołnierze, niedaleko miejsca, w którym rok wcześniej konfederaci postrzelili Stonewalla Jacksona. Według National Park Service było to około pięciu mil od miejsca postrzelenia Jacksona, według Britanniki cztery. Longstreet przeżył, ale natarcie straciło impet. Ostatni atak Lee na linię Brock Road został odparty.5
O zachodzie słońca brygada konfederacka Johna B. Gordona uderzyła na odsłonięte prawe skrzydło Unii na północ od Turnpike i, jak podaje National Park Service, wzięła do niewoli dwóch generałów Unii, zanim zapadła ciemność. Pożary wywołane walką rozprzestrzeniły się po suchym lesie, a według Britanniki ogień w nocy z 6 na 7 maja zabił wielu rannych leżących wciąż między liniami.6
Grant skręca na południe
7 maja żadna ze stron nie zaatakowała. Straty liczy się różnie. National Park Service podaje około 18 000 zabitych, rannych i zaginionych po stronie Unii wobec około 8000 po stronie Konfederacji, a American Battlefield Trust prawie 18 000 strat Unii, niemal dwa razy więcej niż u Lee, i około 29 800 łącznie dla obu armii. National Park Service uznaje bitwę za taktyczne zwycięstwo Konfederacji, a American Battlefield Trust i Britannica za nierozstrzygniętą. Britannica przytacza słowa Lincolna: „Nie mogę tego znieść. To cierpienie, ta utrata życia są straszne”.7
Wcześniejsi dowódcy Unii po takiej bitwie się wycofywali. Późnym wieczorem 7 maja Grant dojechał do skrzyżowania, na którym droga w lewo prowadziła z powrotem ku przeprawom, a w prawo na południe, ku Spotsylvania Court House. Skręcił na południe, a jego żołnierze wiwatowali. Armie spotkały się ponownie pod Spotsylvanią. Rywalizację obu wodzów opisujemy w artykule Grant kontra Lee.8
Także tego dnia
- 1945: Bitwa o zamek Itter. W ostatnich dniach wojny w Europie amerykańscy czołgiści, żołnierze Wehrmachtu i uwolnieni francuscy więźniowie bronili razem zamku Itter w Tyrolu przed Waffen-SS.






