Co się wydarzyło pod Leśną?
9 października 1708 roku rosyjski korpus latający Piotra Wielkiego zaatakował koło wsi Leśna, na dzisiejszej Białorusi, szwedzki korpus generała Adama Ludwiga Lewenhaupta. Lewenhaupt prowadził ogromny tabor z zaopatrzeniem dla Karola XII, który skręcił na południe, na Ukrainę. Po całym dniu ciężkich walk Szwedzi wymknęli się nocą, porzucili wozy i działa i dotarli do króla z mniej więcej połową ludzi.1
W 1708 roku Karol XII maszerował na Moskwę. Piotr Wielki odpowiedział taktyką spalonej ziemi i jesienią główna armia szwedzka zaczęła cierpieć głód. Zaopatrzenie i posiłki miały przyjść z Rygi, z generałem Adamem Ludwigiem Lewenhauptem. 28 września według dzisiejszego kalendarza Karol porzucił bezpośrednią drogę na Moskwę i skręcił na południe, na Ukrainę, a odległość między królem a taborem rosła.2
Kolumna tysięcy wozów
Zebranie zapasów trwało znacznie dłużej, niż zakładano, i kolumna wyruszyła z Rygi dopiero pod koniec czerwca. John Rickard z HistoryOfWar.org podaje, że eskortowało ją 12 500 ludzi, 5000 jazdy i 7500 piechoty. Historyk wojskowości Gunnar Åselius liczy 13 000 żołnierzy, 4500 wozów, 1000 koni jucznych i 13 000 sztuk bydła, a omawiając pracę Pawła Konowałczuka i Einara Lytha, podaje długość kolumny teoretycznie na 83 kilometry, w praktyce bliżej 150. Polski historyk Bohdan Korol pisze, że kupcy i ciury obozowe rozdęli ją tak, że za korpusem ciągnęło się 7000 do 8000 wozów, a na złych drogach jeden pułk potrafił w ciągu dnia połamać koła w stu wozach.3

Piotr dostrzegł okazję. Wysłał za Lewenhauptem korpus latający złożony z dragonów i piechoty na koniach. Rickard szacuje go na 6795 dragonów i 4830 piechurów na koniach, razem 11 625, Korol na 12 941 ludzi przed bitwą. Åselius zauważa, że dragoni walczyli pieszo i mieli własną artylerię konną, której Szwedzi nie mieli. Państwowe Muzeum Rosyjskie, opisując późniejszy obraz bitwy, podaje 12 000 Rosjan przeciw 16 000 Szwedów. Jak by nie liczyć, nie była to wielka armia miażdżąca małą.4
Walka pod Leśną
Armie spotkały się koło wsi Leśna, nad niewielką rzeką Leśnianką, 28 września według kalendarza rosyjskiego, 29 września według szwedzkiego i 9 października według dzisiejszego. Korol opisuje pole szerokie na około 1,5 kilometra i głębokie na 2 kilometry, ze Szwedami między wsią a rzeką i Rosjanami w lesie naprzeciw. Za plecami Szwedów jedyną drogą odwrotu na Propojsk był lekki drewniany most.5
Walka zaczęła się około 10 lub 11 rano. Rickard pisze, że była zacięta, a Szwedów, których taktyka opierała się na pice, bagnecie i szabli, krępowała konieczność osłaniania wozów, podczas gdy Kozacy plądrowali tabor. W relacji Korola rosyjska gwardia, pułki Preobrażeński i Siemionowski, wcześnie przełamała szwedzkie lewe skrzydło, a w decydującej fazie około 9000 Szwedów stało naprzeciw około 10 000 Rosjan. Późnym popołudniem na pole dotarli dragoni generała Boura i przechylili szalę; sam Bour dostał postrzał w głowę, ale przeżył. Zaczął padać deszcz, proch zamókł, a walka przy moście zmieniła się do zmroku w bój wręcz.6
Odwrót przy ogniskach
Rickard zauważa, że o zmroku Szwedzi wciąż trzymali pole. Lewenhaupt wiedział jednak, że kolejny dzień dobije jego korpus. Tej nocy, pisze Korol, zaczął przeprowadzać ludzi przez most, zostawiając przy wozach wielkie ogniska, by Rosjanie sądzili, że obóz jest wciąż obsadzony, i porzucając rannych oraz około 700 wozów. Następnego dnia piechotę posadzono na konie, a kolejne wozy zostały w błocie. Rickard i Åselius zgodnie piszą, że Lewenhaupt stracił tabor i artylerię i dotarł do króla z mniej więcej połową ludzi. Korol podaje, że pod Propojskiem zebrało się 3451 piechurów i 3052 jeźdźców.7
Cena
Straty najdokładniej podaje Korol. Rosyjskie ocenia na 3967 ludzi, w tym 1111 zabitych i 2856 rannych, przy czym najbardziej ucierpiały pułki gwardii. Straty szwedzkie wyniosły około 6500 według historyków rosyjskich albo 6397 według uczestnika bitwy, szwedzkiego generała Petrego: 3837 zabitych, co najmniej 877 jeńców i rannych oraz około 1600 dezerterów, którzy przedostali się z powrotem do Inflant. Rosjanie zdobyli wszystkie szwedzkie działa i obóz pełen amunicji, żywności, srebra i sztandarów. Państwowe Muzeum Rosyjskie opisuje zdobyty tabor jako żywność na trzy miesiące, artylerię i amunicję. Zwycięzcy wznieśli na polu bitwy drewnianą cerkiew, która przetrwała do XX wieku.8
Matka Połtawy
Karol XII, i tak już głodujący, zamiast świeżego korpusu z pełnym taborem dostał wyczerpane resztki. Rickard uważa, że strata bolała mniej, niż bolałaby bliżej Moskwy, ale wskazuje, co mogło Szwedów niepokoić najbardziej: Rosjanie wygrali regularną bitwę ze szwedzką armią, nie mając wielkiej przewagi liczebnej. Sam Piotr nazwał Leśną matką Połtawy. Pod Połtawą 8 lipca 1709 roku według dzisiejszego kalendarza główna armia szwedzka została rozbita; opisuje to nasz artykuł o Połtawie, a pierwszą wielką bitwę tej wojny artykuł o Narwie. Sam dzień opisuje strona 9 października w historii.9






