Co wydarzyło się w Płocku w sierpniu 1920 roku?
18 sierpnia 1920 roku, w czasie Bitwy Warszawskiej, dwie dywizje sowieckiego 3 Korpusu Kawalerii Gaja wdarły się do Płocka. Żołnierze, żandarmi i mieszkańcy, wśród nich harcerze, przez całą noc utrzymali barykady w pobliżu katedry, aż przez most przyszły posiłki, a rano Sowieci odeszli. W 1921 roku Piłsudski odznaczył miasto Krzyżem Walecznych.5
Około czwartej po południu 18 sierpnia 1920 roku sowieccy jeźdźcy wjechali na Stare Miasto w Płocku i dotarli na plac Kanoniczny obok katedry, kilka minut drogi od mostu na Wiśle. Żołnierze i cywile uciekali w stronę mostu. W ciągu kilku godzin garstka żandarmów, rozproszonych żołnierzy i mieszkańców zamknęła ulice barykadami i utrzymała je do rana.6
Płock na skraju Bitwy Warszawskiej
W sierpniu 1920 roku sowiecki Front Zachodni zbliżał się do Warszawy. Jego 4 Armia wysunęła się daleko na zachód, na północ od stolicy, aż w okolice Sierpca, a 3 Korpus Kawalerii Gaja, czyli Hajka Bżyszkiana, dotarł do Wisły pod Włocławkiem i walczył tam o przeprawę. Płock, dawne miasto katedralne na wysokim brzegu Wisły, miał własny most, a przez niego płynęli na zachód uciekinierzy przed frontem.7
Od 15 i 16 sierpnia polska kontrofensywa odwracała losy bitwy. 5 Armia gen. Władysława Sikorskiego walczyła nad Wkrą na północ od Warszawy, a grupa uderzeniowa Piłsudskiego ruszyła znad Wieprza na południu. Sowieckim armiom na północy zaczęło grozić odcięcie, a korpus Gaja dostał rozkaz zniszczenia polskich sił na prawym brzegu pod Płockiem.8 › Bitwa Warszawska, 1920
Miasto się przygotowuje
W lipcu 1920 roku Płock odpowiedział na wezwanie do nowej Armii Ochotniczej, a 15 lipca w mieście i powiecie wprowadzono stan wyjątkowy. Powstała Straż Obywatelska pod komendą Ksawerego Cygańskiego, w której szeregach było wielu chłopców.9
Obronę przedmościa powierzono mjr. Januszowi Mościckiemu, w ramach Grupy Dolnej Wisły gen. Mikołaja Osikowskiego, podległej 5 Armii Sikorskiego. Umocnienia zaprojektował kpt. inż. Albert de Buré, francuski oficer, który przybył z armią gen. Józefa Hallera. Była to jedna linia okopów z zasiekami z drutu, mniej więcej kilometr za miastem; Papierowski i Stefański oceniają, że była o wiele za długa jak na tak małą załogę. 15 sierpnia wojsko nakazało mężczyznom w wieku od 17 do 40 lat przejść na lewy brzeg.10
Załoga była zbieraniną. Trubas pisze o około 2500 żołnierzach z kilkunastu pododdziałów, w większości świeżo wcielonych poborowych lub ozdrowieńców; Papierowski i Stefański podkreślają, ilu z nich było słabo wyszkolonymi ochotnikami. Byli wśród nich batalion zapasowy 6 Pułku Piechoty Legionów i szwadron jazdy tatarskiej, a obronę wspierały uzbrojone statki Flotylli Wiślanej.11
Nieudany wypad
Sikorski nakazał załodze przedmościa uderzyć na północ, w stronę Bielska i Sierpca, by związać siły przeciwnika. 17 sierpnia polska piechota posunęła się o kilka kilometrów, zaległa pod ogniem i wróciła do okopów. Natarcie ponowiono wcześnie rano 18 sierpnia w rejonie Trzepowa, tuż na północ od miasta. Trubas uważa, że wypad zaplanowano wyjątkowo nieudolnie, bo ściągnięto do niego oddziały z linii obrony wokół miasta.12
Wczesnym popołudniem kawaleria Gaja pojawiła się na skrzydle i na tyłach polskiej piechoty. 10 Dywizja Kawalerii rozbiła pod Trzepowem batalion zapasowy 6 Pułku Piechoty Legionów wraz ze spieszonym szwadronem jazdy tatarskiej. Jeźdźcy Gaja ruszyli na miasto, wybuchła panika, a żołnierze i cywile rzucili się do ucieczki ku mostowi. Między trzecią a czwartą Sowieci weszli do Płocka.13
Barykady przy katedrze
Kawaleria dotarła na plac Kanoniczny przy katedrze, według Gołębiewskiego około 100 metrów od zejścia do mostu (według międzywojennej historii harcerstwa 250 metrów). Wtedy natarcie straciło impet: wielu sowieckich żołnierzy zajęło się rabowaniem domów i sklepów. Żandarmi, ułani tatarscy i żołnierze zebrani przy moście wyparli jeźdźców z placu. Trubas uważa za oczywistą przesadę twierdzenie, że 80 żandarmów odparło dwie dywizje kawalerii, ale przyznaje, że to oni zahamowali impet wroga.14

Żandarmi por. Edwarda Czuruka utrzymali plac Kanoniczny, a ułani tatarscy por. Iskandera Achmatowicza skrzyżowanie ulicy Warszawskiej z aleją Kilińskiego. Młoda kobieta, Janina Landsberg-Śmieciuszewska, zawróciła uciekających żołnierzy przy moście i poprowadziła ich na jeźdźców na placu. Gołębiewski wymienia ją, obok Mościckiego, de Buré, Achmatowicza, Czuruka i przełożonej szkoły Marceliny Rościszewskiej, wśród organizatorów improwizowanej obrony.15
Barykady budowali i obsadzali mieszkańcy. W relacjach spisanych po bitwie przez Marię Macieszynę kobiety i dziewczęta napełniają worki ziemią i wynoszą ławki ze skweru, pod kulami donoszą naboje i wodę, obmywają nogi i opatrują rany wyczerpanych żołnierzy; drukarz rozpakowuje naboje i roznosi je na obie strony placu. Papierowski i Stefański piszą, że barykady wokół katedry wznoszono głównie rękami płockich dziewcząt.16
Od piątej po południu przez most przechodziły kompanie 1 batalionu Kowieńskiego Pułku Piechoty, a w nocy bataliony strzelców podhalańskich i słuckich. Statki Flotylli Wiślanej i artyleria z drugiego brzegu ostrzeliwały wojska sowieckie. O świcie 19 sierpnia Polacy przeszli do przeciwnatarcia i około jedenastej rano Sowietów nie było już w mieście.17
Ich odwrót nie był wyłącznie zasługą obrońców. Gaj dostał rozkaz marszu na Płońsk, na pomoc armiom sowieckim walczącym nad Wkrą, i Gołębiewski pisze, że musiał wycofać się z Płocka niezależnie od polskich działań. Papierowski i Stefański datują rozkaz oderwania się od miasta na godzinę 24.00 18 sierpnia; powtórzono go o czwartej rano.18
Najmłodsi obrońcy
Wielu płockich harcerzy poszło do Armii Ochotniczej, a ci, którzy zostali w mieście, byli dziećmi; międzywojenna historia harcerstwa, przedrukowana przez IPN, pisze, że mimo to biegli na barykady. Stefan Zawidzki, kilkunastoletni harcerz ze Straży Obywatelskiej, walczył z karabinem w ręku i poległ 18 sierpnia; pośmiertnie odznaczono go Krzyżem Walecznych.19
Inny harcerz, Antoni (Antolek) Gradowski, roznosił amunicję i pomagał rannym, aż dopadli go kozacy i zarąbali. Papierowski i Stefański nazywają go bohaterskim chłopcem.20
Ta sama wojna, która toczyła się w Płocku, wpisała się w życiorysy lepiej znanych Polaków. Witold Pilecki, późniejszy ochotnik do Auschwitz, wstąpił w sierpniu 1920 roku do 211 Pułku Ułanów i walczył z nim pod Płockiem.21 › Witold Pilecki
Noc rabunków
W zajętej części miasta sowieccy żołnierze spędzili noc z 18 na 19 sierpnia na rabowaniu domów, sklepów i instytucji, niszczeniu mieszkań i gwałtach na kobietach; mordowali też wziętych do niewoli polskich żołnierzy. Gołębiewski i Archiwum Państwowe w Płocku podają po 52 zgwałcone kobiety. Cierpieli tak samo Polacy i Żydzi: Maria Macieszyna rozmawiała tylko z polskimi mieszkańcami, zauważa Gołębiewski, ale ludność żydowska padła ofiarą rabunków i okrucieństw nie mniej.22
Straty materialne mieszkańców oszacowano na około 16 do 17 milionów marek polskich, w obliczeniu obejmującym około 800 rodzin. Straty samego miasta wyniosły ponad 1,5 miliona marek według danych przytaczanych przez Papierowskiego i Stefańskiego, a ponad 1,7 miliona według Gołębiewskiego.23
Polegli i zaginieni
Liczba ofiar wciąż nie jest pewna. Gołębiewski i Archiwum Państwowe podają około 150 do 170 żołnierzy poległych w walce lub zamordowanych, według Archiwum także około 100 zabitych cywilów i 300 do 400 rannych (według Gołębiewskiego rannych było dwukrotnie więcej niż zabitych). Starsze szacunki zebrane przez Papierowskiego i Stefańskiego wahają się od 200 do około 300 zabitych. Ponad 300 jeńców według Archiwum, 400 do 450 według szacunków współczesnych, uprowadzili Sowieci, a Papierowski i Stefański nie znaleźli śladu, by którykolwiek z nich wrócił.24
Papierowski i Stefański ostro oceniają polskie dowództwo. Ich zdaniem odpowiedzialność spada na gen. Osikowskiego, bo wypad na Bielsk podjęto bez rozpoznania sił korpusu Gaja, a skalę strat po bitwie ukryła przed społeczeństwem cenzura.25
Rabin przed sądem doraźnym
Poszukiwanie winnych obróciło się przeciwko płockim Żydom. Rozeszły się pogłoski, że Żydzi strzelali do polskich żołnierzy, a żołnierze rabowali żydowskie sklepy. Chasydzkiego rabina z Płocka, Chaima Szapiro, oskarżono o dawanie znaków nieprzyjacielowi z balkonu w czasie ataku; wojskowy sąd doraźny skazał go na śmierć i rabina rozstrzelano.26
Historycy Płocka nie przyjmują tego oskarżenia. Trubas nazywa egzekucję zbrodnią sądową opartą na fałszywym donosie, a Papierowski i Stefański opisują nagonkę antyżydowską jako szukanie kozła ofiarnego za błędy dowództwa. Encyklopedia gmin żydowskich Pinkas Hakehillot podaje, że rabin wyszedł na balkon w tałesie i tefilinach, by się modlić, i że po jego śmierci podjęto próby podburzenia do napaści na Żydów.27
Czy obrona Płocka miała znaczenie?
Historycy różnie oceniają, co dała obrona. Kalendarium edukacyjne IPN mówi, że obrona Płocka uniemożliwiła bolszewikom oskrzydlenie Warszawy. Gołębiewski podkreśla, że Gaj odszedł na rozkaz, by maszerować w stronę Wkry. Trubas nie widzi w niej szczególnie ważnego znaczenia operacyjnego, lecz wyraz jedności praktycznie całego polskiego społeczeństwa. Papierowski i Stefański nazywają bitwę drobnym epizodem, który nie wpłynął na ogólną sytuację militarną żadnej ze stron, a zarazem być może najważniejszym wydarzeniem w całej historii Płocka.28
Szersza teza pochodzi z 1920 roku. Pisarz Adam Grzymała-Siedlecki, który przyjechał do Płocka tuż po bitwie, twierdził, że zdobycie mostu pozwoliłoby nieprzyjacielowi uderzyć na Warszawę od zachodu, a Papierowski i Stefański piszą, że autorzy międzywojenni powtarzali to bezkrytycznie. Międzywojenna historia harcerstwa, przedrukowana przez IPN, opowiada tę historię tak samo: Gaj chciał sforsować Wisłę pod Płockiem i zniweczyć polskie zwycięstwo pod Warszawą. Papierowski i Stefański odpowiadają, że wojska sowieckie nawet nie próbowały zdobyć mostu.29 › Bitwy, które dały Polsce niepodległość
Krzyż Walecznych
10 kwietnia 1921 roku Naczelnik Państwa Józef Piłsudski przyjechał do Płocka i odznaczył miasto Krzyżem Walecznych w uznaniu bohaterstwa, jakie jego ludność cywilna wykazała 18 i 19 sierpnia 1920 roku. Odznaczył też kilkudziesięciu obrońców: Archiwum Państwowe liczy 64 osoby, które otrzymały tego dnia Krzyż Walecznych, a Trubas wymienia żandarmów udekorowanych orderem Virtuti Militari. Płock był drugim po Lwowie polskim miastem uhonorowanym odznaczeniem wojskowym.30
Obrońcy Płocka otrzymali też własną odznakę, Krzyż za Męstwo i Odwagę 206 Ochotniczego Pułku Piechoty. Protokół posiedzenia Rady Miejskiej z 20 marca 1921 roku, pokazany przez Archiwum Państwowe, odnotowuje udekorowanie tą odznaką samego miasta.31
Sto lat później Sejm w uchwale z 22 lipca 2020 roku w sprawie upamiętnienia 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej nazwał wojnę lat 1919 do 1920 zbiorowym wysiłkiem całego narodu polskiego, wszystkich jego warstw społecznych, a także mniejszości narodowych, i złożył hołd obrońcom niepodległości Rzeczypospolitej. W Płocku ten wysiłek było widać na barykadach, gdzie żołnierze walczyli obok dziewcząt z workami ziemi i chłopców z karabinami.32 › Wojna polsko-bolszewicka, 1919 do 1921
O tym, jak Polska odzyskała i obroniła niepodległość, piszemy w przewodniku Odzyskanie niepodległości, 1918.






