Przed świtem 1 lutego 1702 roku żołnierze cesarscy księcia Eugeniusza Sabaudzkiego przedostali się za mury Cremony, lombardzkiego miasta, w którym francuska armia we Włoszech stała na leżach zimowych. Opanowali bramę, wycinali Francuzów wybiegających z kwater i wzięli do niewoli ich wodza, marszałka François de Neufville'a, księcia de Villeroi, prosto z jego mieszkania. Do wieczora załoga zdołała się jednak zebrać i Eugeniusz musiał opuścić miasto. Francuzi zachowali Cremonę, ale stracili dowódcę.
Leża zimowe w Lombardii
Wojna o sukcesję hiszpańską zaczęła się w północnych Włoszech już w 1701 roku, zanim mocarstwa formalnie wypowiedziały sobie wojnę. Inicjatywę przejął cesarz, który wysłał armię Eugeniusza Sabaudzkiego przełęczami z Tyrolu do Włoch, przeciw tamtejszym posiadłościom hiszpańskim. Eugeniusz pobił Francuzów pod Carpi, a potem pod Chiari, gdzie Villeroi zaatakował jego umocnione stanowisko. Armia francuska rozłożyła się na zimę wokół Cremony nad Padem, a Eugeniusz nadal blokował Mantuę.1
Po pięciu miesiącach umacniania zdobyczy po Chiari Eugeniusz w środku zimy znów przeszedł do natarcia. Według WarHistory.org ksiądz z Cremony, ojciec Cossoli, wskazał mu tajne przejście do miasta jednym z kanałów ściekowych; The Irish Times pisze o życzliwym księdzu, który postarał się o otwarcie kraty kanału.2
Nocny atak
W nocy z 31 stycznia na 1 lutego oddział żołnierzy cesarskich, według WarHistory.org liczący około 400 ludzi, przekradł się kanałem, by otworzyć bramy od środka. Opanowali bramę i nad ranem 1 lutego do miasta weszło za nimi kilka tysięcy kolejnych żołnierzy. Francuzów zaskoczono we śnie. Wielu zginęło, zanim zdążyli stanąć do walki, a Villeroi został schwytany w swojej kwaterze. Według WarHistory.org przed pchnięciem bagnetem uratował marszałka kapitan Francis MacDonnell, szkocki oficer w służbie cesarskiej.3
Powodzenie planu zależało też od drugiej kolumny, która miała nadejść z drugiego brzegu Padu i zdobyć Bramę Padu oraz cytadelę. Spóźniła się. Zanim zdołała wejść do miasta, irlandzcy żołnierze pod silnym ogniem zamknęli Bramę Padu. Dwa irlandzkie pułki w służbie francuskiej, Dillona i Burke'a, liczące około 600 ludzi, z wyjątkową zaciętością broniły bramy i cytadeli i zatrzymały natarcie cesarskich. Walki trwały godzinami.4
Miasto ocalone, marszałek stracony
Brama nad Padem pozostała w rękach francuskich, a z zewnątrz spodziewano się francuskiej odsieczy, więc Eugeniusz po południu przerwał walkę i wycofał się, uprowadzając Villeroi jako jeńca. Encyclopaedia Britannica z 1911 roku nazywa to starcie bezładną walką i zauważa, że Francuzi, w dużej części zaskoczeni w łóżkach, zdołali mimo to wyprzeć ludzi Eugeniusza.5
Francuscy prześmiewcy szybko ujęli ten dzień w rymowankę: za łaską Bellony i dzięki niebywałemu szczęściu zachowaliśmy Cremonę, a straciliśmy generała. Straty nie są pewne. WarHistory.org pisze, że po opanowaniu bramy ponad tysiąc francuskich żołnierzy zginęło w łóżkach, a The Irish Times zaznacza, że pułki irlandzkie zapłaciły za swój opór ciężkimi stratami.6
Co było dalej
Villeroi wkrótce znów dowodził, tym razem przeciw Marlboroughowi w Niderlandach, a Britannica zauważa, że zapamiętano go głównie z niepowodzeń w tej wojnie: niewoli pod Cremoną i klęski pod Ramillies w 1706 roku. Do Włoch na jego miejsce wysłano księcia de Vendôme. Ludwik XIV podwyższył żołd pułkom irlandzkim i uhonorował je po powrocie do Francji; The Irish Times wskazuje majora Daniela O'Mahony'ego jako oficera, który kierował ich obroną, a „Compendium of Irish Biography” Alfreda Webba (1878) odnotowuje, że Ludwik przesłał pułkowi podziękowania, a O'Mahony został pułkownikiem. Dla Eugeniusza wypad był sukcesem połowicznym: pokazał, ile może dać zaskoczenie i śmiałość, ale miasto pozostało francuskie.7 › Bitwa pod Luzzarą, 1702
Także tego dnia
- 1713: Awantura w Benderach. Żołnierze osmańscy uderzyli w Benderach, na terenie dzisiejszej Mołdawii, na króla Szwecji Karola XII, który po klęsce pod Połtawą schronił się w Imperium Osmańskim.






