19 grudnia 1562 roku pod Dreux, na zachód od Paryża, królewska armia katolicka starła się z hugenocką armią księcia Kondeusza w jedynej wielkiej bitwie pierwszej francuskiej wojny religijnej. Szala przechylała się kilka razy. Hugenocka jazda wdarła się w szeregi królewskie i wzięła do niewoli konetabla Francji Anne'a de Montmorency, po czym odwód księcia de Guise odwrócił losy bitwy i schwytał samego Kondeusza. Marszałek Saint-André zginął, gdy był już jeńcem. Pole bitwy zostało przy armii królewskiej, ale zwycięstwo kosztowało ją drogo. Francja posługiwała się wtedy jeszcze kalendarzem juliańskim, aż do 1582 roku.
Pierwsza wojna religijna
Wojna wybuchła wiosną 1562 roku. Za iskrę uważa się rzeź protestantów modlących się w stodole w Wassy 1 marca, dokonaną przez ludzi Franciszka, księcia de Guise. Ludwik de Bourbon, książę Kondeusz, chwycił za broń i w kwietniu opanował Orlean. Hugenoci zawarli we wrześniu w Hampton Court układ z Elżbietą I angielską i liczyli również na żołnierzy niemieckich.1
Jesienią armia królewska odzyskała kilka miast, w tym Rouen. W listopadzie armia hugenocka, wzmocniona oddziałami niemieckimi, wyszła z Orleanu na Paryż, a po bezowocnych rokowaniach w grudniu skręciła na zachód, by połączyć się z Anglikami w Normandii. Armia królewska maszerowała równolegle, przeszła rzekę Eure i stanęła między hugenotami a Dreux.2
Szarże i zwroty
Według Rickarda armia królewska liczyła około 16 000 piechoty, 2000 do 3000 jazdy i 22 działa, a hugenocką szacuje on na około 12 000 ludzi, z liczniejszą jazdą i słabszą piechotą. Armią królewską dowodził konetabl Francji Anne de Montmorency, a pod nim marszałek Jacques d'Albon de Saint-André i książę de Guise. Hugenotami dowodził Kondeusz, wspierany przez admirała Gasparda de Coligny.3
Pierwsza uderzyła jazda hugenocka. Kondeusz zaszarżował na szwajcarską piechotę po stronie królewskiej, a na drugim skrzydle jeźdźcy Coligny'ego dotarli do samego Montmorency'ego. Rickard pisze, że pod konetablem zabito konia, a strzał z pistoletu strzaskał mu szczękę, zanim trafił do niewoli. Przez chwilę wydawało się, że hugenoci wygrywają. Wtedy do ataku ruszył Guise, który dotąd trzymał swoich ludzi w odwodzie, i w tej fazie walki schwytano Kondeusza. Coligny zebrał tylu jeźdźców, ilu zdołał, i osłonił odwrót resztek armii hugenockiej.4
Saint-André dostał się do niewoli w ostatniej fazie bitwy, po czym został zabity. Britannica podaje, że zabójcą był katolik żywiący do marszałka urazę, bo ten skonfiskował mu majątek.5
Drogie zwycięstwo
Obaj naczelni wodzowie byli w niewoli, a pole bitwy zostało przy armii królewskiej, dlatego bitwę uznaje się za zwycięstwo strony królewskiej. Straty są niepewne. Rickard pisze, że hugenoci przyznali się do 3000 strat i 1500 wziętych do niewoli Niemców, że inne źródła mówią łącznie o około 6000 zabitych, a straty królewskie wyniosły co najmniej 2000 ludzi. Musée protestant podaje 8000 ofiar.6
Guise, jedyny z wysokich dowódców katolickich, który pozostał żywy i na wolności, obległ następnie Orlean. Tam 18 lutego 1563 roku postrzelił go Jean de Poltrot de Méré, a Rickard podaje, że książę zmarł 24 lutego. Królowa matka Katarzyna Medycejska podjęła wówczas rokowania i w marcu 1563 roku edykt z Amboise zakończył pierwszą wojnę. Montmorency odzyskał wolność i jeszcze w tym samym roku poprowadził armię, która odebrała Anglikom Hawr. Wojny religijne trwały potem jeszcze ponad trzydzieści lat; jedna z ich ostatnich wielkich bitew ma własną stronę: 14 marca, bitwa pod Ivry, 1590.7






