25 marca 1814 roku na otwartej, kredowej równinie Szampanii pod Fère-Champenoise około 26 tysięcy jeźdźców koalicji dopadło dwa francuskie korpusy marszałków Auguste'a de Marmonta i Édouarda Mortiera i zepchnęło je w nieładzie. Kilka kilometrów dalej na północ ta sama kawaleria otoczyła dwie dywizje słabo wyszkolonej gwardii narodowej, eskortujące konwój, i po całym dniu oporu w czworobokach zniszczyła je. Podwójna klęska usunęła ostatnie siły francuskie, które stały między armiami sprzymierzonych a Paryżem. Stolica upadła sześć dni później.
Hazard Napoleona
W marcu 1814 roku kampania francuska układała się już źle dla Napoleona. Po niepowodzeniu pod Arcis-sur-Aube 20 i 21 marca cesarz ruszył na wschód, ku Saint-Dizier, licząc, że zagrożenie dla linii zaopatrzenia odciągnie sprzymierzonych od Paryża. Plan zawiódł. Zamiast iść za nim, armia feldmarszałka Karla Philippa zu Schwarzenberga skręciła na zachód, w stronę stolicy.1
Marmont i Mortier, którzy dotąd stali na północy naprzeciw armii feldmarszałka Blüchera, wciąż maszerowali na wschód, by połączyć się z cesarzem. Nie zdawali sobie sprawy, jak blisko jest nieprzyjaciel. Wczesnym rankiem 25 marca w okolicach Soudé i Vatry, na wschód od Fère-Champenoise, wpadli wprost na nadciągającą główną armię sprzymierzonych.2
Odwrót w gradzie
Sprzymierzeni wysłali przodem kawalerię. Serwis Napoléon et Empire podaje 26 400 jeźdźców austriackich, rosyjskich i pruskich wobec około 22 450 Francuzów, w tym 4350 kawalerzystów. Marszałkowie rozpoczęli odwrót z walką na zachód wzdłuż głównej drogi, przez Sommesous w stronę Fère-Champenoise.3
Przez kilka godzin odwrót przebiegał w porządku. Potem pod Connantray Francuzów zaskoczyła nagła burza gradowa, a następnie trudny wąwóz, który rozstroił ich szyk. Historyk John Rickard opisuje, jak kawaleria sprzymierzonych wykorzystała tę chwilę do szarży i na krótko wciągnęła w zamęt obu marszałków. Francuska linia odtworzyła się, pękła, stanęła ponownie na wzgórzach na zachód od Fère-Champenoise i znów się załamała. Do zmroku niedobitki dotarły do Allemant, na północnym zachodzie.4
Ostatnie czworoboki gwardii narodowej
Na północ od głównego pola bitwy generał Michel-Marie Pacthod prowadził z Vatry na zachód konwój z żywnością. Eskortę tworzyły dwie dywizje złożone głównie z gwardzistów narodowych. Byli to mieszczanie i chłopi powołani niemal bez wyszkolenia; Fondation Napoléon, omawiając książkę Jeana-Pierre'a Mira o gwardzistach z lat 1813 i 1814, pisze o nich, że przychodzili ostatni, a ginęli pierwsi. Około 10 rano pod Villeseneux zaatakowała ich kawaleria rosyjska.5
Ludzie Pacthoda uformowali czworoboki i próbowali przebić się na południowy zachód, ku Fère-Champenoise, ale gdy zbliżyli się do miasteczka, było ono już w rękach sprzymierzonych. Według serwisu FrenchEmpire.net, opartego na pracy historyka Andrew Uffindella, odwrót z walką trwał około sześciu godzin, aż do wyczerpania amunicji. Pacthod odmówił rozmów o kapitulacji, dopóki nieprzyjacielskie działa nie przestaną strzelać. W końcu czworoboki zostały rozbite, a wśród jeńców znaleźli się Pacthod i generał Amey. Fondation Napoléon pisze o kolumnie Pacthoda zdziesiątkowanej po oporze do ostatniego czworoboku.6
Droga na Paryż
Straty trudno ustalić, a historycy podają różne liczby. Rickard szacuje straty Marmonta i Mortiera na około 10 000 ludzi i co najmniej 60 dział, czyli nieco ponad połowę ich armii, a straty sprzymierzonych na 4000.7
Klęska odebrała Francuzom wszelką szansę na opóźnienie marszu sprzymierzonych. Napoleon dowiedział się o niej dopiero 27 marca, daleko na wschodzie. Marmont i Mortier wycofali się z resztkami korpusów do Paryża i 30 marca stoczyli bitwę pod jego murami. Tej samej nocy Paryż skapitulował, a 31 marca weszły do niego wojska sprzymierzonych. Wkrótce potem Napoleon abdykował. Szerzej o jego wojnach piszemy w przewodniku po największych bitwach napoleońskich.8






