Za największą bitwę kawalerii w dziejach Europy1 najczęściej uchodzi starcie pod Liebertwolkwitz na południe od Lipska, stoczone 14 października 1813 roku. Brandy Station (1863) była największą bitwą konnicy w Ameryce Północnej, Jarosławice (1914) uchodzą za jedyną bitwę kawalerii na szczeblu dywizji w I wojnie światowej, a Komarów (1920) pamiętamy jako ostatnią wielką bitwę kawalerii w Europie.
Szarża trwa kilka minut. Bitwa kawalerii potrafi trwać cały dzień: fala za falą jeźdźców zderza się, cofa, zbiera i uderza znowu, a wynik rozstrzyga ten, kto zachowa w ręku ostatni świeży szwadron. Ten tekst nie dotyczy pojedynczych słynnych szarż, którym poświęciliśmy osobny przegląd największych szarż kawalerii. Opowiada o bitwach, w których jazda biła się z jazdą na wielką skalę albo to ona przesądziła o wyniku.
Ze słowem największa trzeba uważać. Imperia stepowe wystawiały armie w całości konne, znacznie liczniejsze od jakiegokolwiek europejskiego skrzydła jazdy, ale ich liczebność znamy tylko z domysłów. Współczesne rankingi mieszają też różne miary: najwięcej jeźdźców w polu, największą bitwę czysto konną, największą w danej wojnie lub na danym kontynencie. Tam, gdzie źródła się różnią, piszemy o tym wprost.
1. Kanny, 216 p.n.e.: skrzydła, które zamknęły pułapkę
Okrążenie armii rzymskiej przez Hannibala wspominamy jako arcydzieło piechoty, ale drzwi pułapki zatrzasnęła jazda. Według Polibiusza Rzymianie mieli nieco ponad 6000 jeźdźców2, a Hannibal około 10 0002. Na lewym skrzydle kartagińskim ciężka jazda iberyjska i celtycka Hazdrubala rozbiła nad rzeką rzymską konnicę obywatelską.
Zamiast ścigać pokonanych, Hazdrubal objechał tyły armii rzymskiej, pomógł lekkiej jeździe numidyjskiej rozproszyć konnicę sprzymierzeńców na drugim skrzydle, a potem uderzył w plecy legionów. To dyscyplina, nie sama liczebność, uczyniła z tego jedno z rozstrzygających starć jazdy starożytności. Losy piechoty tego dnia opisujemy w osobnym tekście o bitwie.
2. Ajn Dżalut, 1260: łucznicy konni przeciw łucznikom konnym
3 września 1260 roku w Galilei3 armia mameluckiego Egiptu pod wodzą sułtana Kutuza starła się z mongolskim korpusem Kitbugi. Obie strony opierały się na konnych łucznikach, więc od pierwszej strzały była to walka jazdy z jazdą. Hulagu wycofał wcześniej większość wojsk mongolskich na wschód3, przez co Kitbuga miał przeciw sobie przewagę liczebną; dokładnych stanów nie znamy, a szacunki są rozbieżne.
Mamelucka straż przednia Bajbarsa wciągnęła Mongołów do przodu, główne siły wytrzymały ich natarcie, a Kitbuga zginął. Klęska zakończyła mongolski marsz na Egipt. Ajn Dżalut przeszło do historii jako bitwa, która zatrzymała Mongołów na zachodzie.
3. Liebertwolkwitz, 1813: wielka bitwa konna Europy
Dwa dni przed bitwą narodów marszałek Joachim Murat osłaniał przedpole Lipska od południa, gdy 14 października 1813 roku natarła na niego Armia Czeska rosyjskiego generała Wittgensteina. Nastąpił dzień szarż i kontrszarż na otwartych polach, do których rzucano masowo szwadrony francuskie, rosyjskie, pruskie i austriackie.
Walka przetaczała się tam i z powrotem wokół wsi, która przechodziła z rąk do rąk, a dzień zakończył się nierozstrzygnięty1. Starcie często określa się jako największą bitwę kawalerii w dziejach Europy, choć szacunki liczby walczących jeźdźców wyraźnie się różnią. Było uwerturą do głównej bitwy pod Lipskiem, która złamała władzę Napoleona nad Niemcami.

4. Brandy Station, 1863: największa bitwa konnicy w Ameryce Północnej
9 czerwca 1863 roku, gdy Robert E. Lee ruszał w marsz zakończony pod Gettysburgiem, kawaleria Unii Alfreda Pleasontona zaskoczyła jeźdźców konfederackich J.E.B. Stuarta pod Brandy Station w Wirginii. Walczyło około 11 000 żołnierzy Unii i 9500 konfederatów4, w większości konnych.
Po mniej więcej czternastu godzinach walki, w dużej mierze w szarżach o wzgórze Fleetwood, pole zostało przy Stuarcie. Straty Unii wyniosły 866 ludzi wobec 4334 po stronie Konfederacji. American Battlefield Trust nazywa to starcie największą bitwą kawalerii stoczoną w Ameryce Północnej; pokazało ono, że jazda Unii potrafi już stawić czoło Stuartowi.
5. Trevilian Station, 1864: największa bitwa czysto konna
Rok później zmienia się miara. Pod Brandy Station w polu była też piechota, natomiast Trevilian Station, stoczona 11 i 12 czerwca 1864 roku5 w hrabstwie Louisa w Wirginii, od początku do końca była walką jazdy z jazdą. Grant wysłał Philipa Sheridana na rajd, który miał zniszczyć linię kolejową Virginia Central i odciągnąć uwagę konfederatów od marszu armii Unii na południe.
Drogę zastąpili mu Wade Hampton i Fitzhugh Lee. Brygada George'a Armstronga Custera zdobyła tabory Hamptona i natychmiast została okrążona, a drugiego dnia ataki Sheridana załamały się na spieszonych konfederatach. Sheridan się wycofał; łączne straty sięgnęły około 1950 ludzi. Uchodzi to za największą czysto konną bitwę wojny secesyjnej5.

6. Mars-la-Tour, 1870: ostatnie wielkie starcie na zachodzie
16 sierpnia 1870 roku pruski III Korpus, około 30 000 ludzi Constantina von Alvenslebena, zagrodził pod Vionville francuskiej Armii Renu drogę odwrotu z Metzu na zachód. By zyskać na czasie, Alvensleben rzucił brygadę kawalerii Adalberta von Bredowa prosto na francuskie baterie. Szarża, zapamiętana jako Todesritt, czyli śmiertelna jazda, osiągnęła cel, ale za wysoką cenę.
Pod wieczór w rejonie Ville-sur-Yron zderzyły się wielkie masy jazdy niemieckiej i francuskiej. Każda ze stron straciła łącznie około 16 000 ludzi6, a bitwa przyniosła ostatnie wielkie starcie kawalerii w Europie Zachodniej6. Dwa dni później Francuzów zepchnięto z powrotem do Metzu.
7. Jarosławice, 1914: ostatnia bitwa konna dawnego typu
21 sierpnia 1914 roku we wschodniej Galicji, pod Zborowem (dziś na Ukrainie), austro-węgierska 4. Dywizja Kawalerii Edmunda von Zaremby natknęła się na rosyjską 10. Dywizję Kawalerii generała Fiodora Kellera. Obie wysłano na rozpoznanie i obie ruszyły na siebie w starym stylu, z szablami w dłoniach.
Gorzej wyszła na tym jazda austro-węgierska, której oprócz konnicy Kellera dały się we znaki rosyjskie karabiny, karabiny maszynowe i artyleria; Zarembę odsunięto od dowództwa. Historyk Manfried Rauchensteiner nazywa to starcie największą bitwą konną cesarsko-królewskiej armii w jej ostatniej wojnie7. Zwykle uważa się je za jedyną bitwę kawalerii na szczeblu dywizji w I wojnie światowej, a jego lekcja była okrutna: jeźdźcy w otwartym polu nie mieli już szans wobec nowoczesnej siły ognia.

8. Komarów, 1920: ostatnia wielka bitwa kawalerii
Sześć lat później na tych samych równinach jazda miała jeszcze jeden wielki dzień. Po zwycięstwie pod Warszawą 1. Armia Konna Siemiona Budionnego próbowała uderzyć na północ przez Zamość. 31 sierpnia 1920 roku polska 1. Dywizja Jazdy8 pułkownika Juliusza Rómmla zaatakowała ją pod Komarowem.
W ciągu dnia szarż i kontrszarż polscy ułani odrzucili dywizje Budionnego, które przebiły się na wschód i wycofały z ciężkimi stratami. Dokładne stany i straty bardzo różnią się w zależności od źródła. Komarów powszechnie uznaje się za ostatnią wielką bitwę, w której kawaleria walczyła jako kawaleria, a nie jako piechota na koniach.
Dlaczego skończyły się wielkie bitwy kawalerii?
Wzór powtarza się we wszystkich ośmiu bitwach. Jazda wygrywała, gdy walczyła z jazdą albo uderzała w piechotę już zachwianą lub okrążoną. Każdy postęp siły ognia, od gwintowanych karabinów po karabiny maszynowe, czynił przestrzeń między armiami bardziej zabójczą, a jeźdźcy coraz częściej zsiadali, by walczyć pieszo. Po 1920 roku kawaleria przetrwała głównie jako ruchliwa piechota na koniach, co polscy ułani pokazali pod Mokrą w 1939 roku, aż konia całkiem zastąpiły czołgi i ciężarówki.
