Bitwa pod Komarowem rozegrała się koło Zamościa pod koniec sierpnia 1920 roku, z kulminacją 31 sierpnia, podczas wojny polsko-bolszewickiej1. Po polskim zwycięstwie pod Warszawą 1 Armia Konna Siemiona Budionnego próbowała uderzyć na północ, ale Polacy utrzymali Zamość, a polska 1 Dywizja Jazdy pułkownika Juliusza Rómmla zaatakowała ją pod Komarowem1. W serii szarż i starć armia sowiecka została ciężko pobita i ledwie uniknęła okrążenia2. Bitwę często nazywa się ostatnią wielką bitwą kawalerii w Europie.2
Latem 1920 roku 1 Armia Konna Siemiona Budionnego była najgroźniejszą siłą na froncie wschodnim. Pod koniec sierpnia, pod wsią Komarów, polska jazda stanęła z nią w otwartym polu, szabla przeciw szabli, i ją złamała.

Po Warszawie
Po polskim zwycięstwie pod Warszawą 1 Armia Konna Budionnego, opóźniona już przez boje takie jak Zadwórze, otrzymała rozkaz uderzenia na północ, w skrzydło nacierających armii polskich3.
Pierścień zamojski
Gdy pod koniec sierpnia jazda sowiecka dotarła pod Zamość, Polacy zdążyli zgromadzić siły. Załoga miasta się utrzymała2, a polskie oddziały, w tym batalion szturmowy kapitana Stanisława Maczka, prowadziły walki opóźniające, podczas gdy 1 Dywizja Jazdy zaciskała pierścień.

31 sierpnia
31 sierpnia 1 Dywizja Jazdy pułkownika Juliusza Rómmla uderzyła pod Komarowem. W ciągu dnia, w serii szarż i kontrszarż, polskie pułki ułanów odrzuciły sowieckie dywizje kawalerii; było to jedno z największych starć konnicy w tej wojnie.

Ucieczka z pułapki
Zagrożona okrążeniem armia Budionnego przebiła się na wschód4 i wycofała się z ciężkimi stratami. Po bitwie jej morale się załamało3 i nie była już siłą, jaką była wcześniej.
Ostatnia wielka bitwa kawalerii
Komarów często nazywa się ostatnią wielką bitwą w Europie, w której kawaleria walczyła jako kawaleria, a nie jako piechota na koniach. Bitwa dopełniła zwycięstwa 1920 roku i jest z dumą wspominana w tradycjach polskiej jazdy.

