31 sierpnia 1920 roku pod Komarowem, na południowy wschód od Zamościa, polska 1. Dywizja Jazdy pułkownika Juliusza Rómmla stoczyła bój z 1. Armią Konną Siemiona Budionnego, czyli Konarmią, cofającą się po polskim zwycięstwie pod Warszawą. Bitwa była długim ciągiem szarż i kontrszarż polskich ułanów i sowieckich kozaków, wspieranych ogniem artylerii i karabinów maszynowych. Wieczorem Konarmia była pobita i uchodziła na wschód, ku Bugowi. Bój ten zalicza się do największych bitew polskiej jazdy, a historycy często nazywają go ostatnią wielką bitwą kawaleryjską w dziejach wojen.
Budionny zawraca
1. Armia Konna Budionnego od maja 1920 roku, gdy weszła do walki, była główną siłą uderzeniową Armii Czerwonej na Ukrainie. W sierpniu parła na Lwów, a na jej drodze zginęli ochotnicy spod Zadwórza. Po polskiej kontrofensywie spod Warszawy, rozpoczętej 16 sierpnia, sowiecki Front Południowo-Zachodni zaczął się cofać, a pod koniec miesiąca Konarmia ruszyła na północ, na Zamość, którego obrona rozpoczęła się 29 sierpnia.1
Odchodząc spod Zamościa, Konarmia natknęła się pod Komarowem na 1. Dywizję Jazdy Rómmla. Dane podawane przy okazji obchodów przez Polską Agencję Prasową i opublikowane w portalu dzieje.pl Muzeum Historii Polski mówią o około 1500 żołnierzach dywizji Rómmla z około 70 ciężkimi karabinami maszynowymi i 12 do 16 działami wobec ponad 6000 żołnierzy, około 350 ciężkich karabinów maszynowych i około 50 dział Budionnego pod Komarowem. Inne opracowania liczą siły obu stron zupełnie inaczej.2
Dzień szarż
Walkę stoczyły głównie oddziały konne: polskie pułki ułanów i sowiecka jazda kozacka szarżowały i kontratakowały na otwartych polach, wspierane ogniem artylerii i karabinów maszynowych. Na szczycie wzgórza, na którym toczyły się walki, stoi dziś osiemnastometrowy Pomnik Chwały Kawalerii i Artylerii Konnej.3
Pod koniec dnia Konarmia była pobita i uchodziła na wschód, za Bug. Przejeżdżając potem przez pobojowisko, Rómmel zapisał we wspomnieniach wydanych we Lwowie w 1932 roku, że było ono dosłownie usłane trupami ludzi i koni.4
Koniec Konarmii
Według podsumowania Polskiej Agencji Prasowej armia Budionnego straciła pod Komarowem większość żołnierzy; jej niedobitki kilkanaście dni później ponownie rozbito na Polesiu, po czym Konarmię wycofano z frontu, na który do końca wojny polsko-bolszewickiej już nie wróciła. Ofensywa Armii Czerwonej na południu dobiegła końca.5
Komarów upamiętniają co roku pod koniec sierpnia manewry kawaleryjskie i inscenizacja na polu bitwy, a na miejscu obchodzi się Święto Kawalerii Polskiej. Pełną historię bitwy, szarż i dowódcy opowiadamy w artykule o bitwie pod Komarowem, a rozstrzygającą kampanię w artykule o Bitwie Warszawskiej.6
Także tego dnia
- 1939: Prowokacja gliwicka. W przeddzień wojny Niemcy upozorowali napad na radiostację w Gliwicach, wówczas niemieckim Gleiwitz, tak by wyglądał na dzieło Polaków.






