ENZaciągnij się

Prowokacja gliwicka 1939: sfingowany atak, który otworzył wojnę

II wojna światowa · 31 sierpnia 1939 · operacja pod fałszywą flagą III Rzeszy · ~6 min czytania · Aktualizacja: październik 2026

Najbliższa rocznica: 31 sierpnia 2027, 88. rocznica 31 sierpnia w historii ›

Widok z dołu na drewnianą kratownicową wieżę nadawczą radiostacji w Gliwicach na tle błękitnego nieba.

Drewniana, 111-metrowa wieża nadawcza radiostacji w Gliwicach. Fot. Zalasem1, przez Wikimedia Commons, CC BY 4.0.

W skrócie

III Rzesza (SD i gestapo)Reinhard Heydrich; Heinrich Müller; oficer SS Alfred Naujocks
vs
OfiaraFranz (Franciszek) Honiok, Ślązak z Łubia, sympatyk Polski
Data
31 sierpnia 1939, około 20.00
Miejsce
budynek nadajnika radiostacji Gleiwitz (Gliwice), Tarnowitzer Landstrasse, niemiecki Górny Śląsk (dziś Polska)
Kontekst
przeddzień niemieckiej napaści na Polskę
Napastnicy
Naujocks i sześciu ludzi, w tym technik radiowy i człowiek biegle mówiący po polsku (IPN)
Audycja
sporna: nic nie poszło w eter (IPN) albo dziewięć polskich słów w pełnym zasięgu (kierownik Radiostacji Gliwice)
Skutek
zamordowany Honiok podrzucony jako „polski napastnik”; o 4.45 następnego ranka Niemcy napadają na Polskę
W skrócie

Czym była prowokacja gliwicka?

Był to sfingowany napad na niemiecką radiostację w Gleiwitz, dziś Gliwicach, wieczorem 31 sierpnia 1939 roku. Grupa funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa SS pod wodzą Alfreda Naujocksa, w cywilnych ubraniach i udająca polskich powstańców, opanowała budynek nadajnika i próbowała nadać odezwę po polsku. Gestapo przywiozło Franza Honioka, Ślązaka sympatyzującego z Polską, którego zastrzelono, by jego ciało przedstawić jako zwłoki jednego z napastników. Kilka godzin później Niemcy napadły na Polskę.1

Górny Śląsk podzielono w 1922 roku między Polskę i Niemcy, a Gleiwitz, dzisiejsze Gliwice, znalazło się po stronie niemieckiej, kilka kilometrów od granicy. W międzywojniu oba państwa toczyły w eterze wojnę propagandową. W Gliwicach od 1925 roku działała niemiecka stacja przekaźnikowa, a w 1935 roku na skraju miasta uruchomiono nowy nadajnik z drewnianą wieżą wysokości 111 metrów, oddalony o pięć kilometrów od studiów, jak opisuje Bogusław Tracz w „Biuletynie IPN”.2

Pretekst na zamówienie

Wiosną 1939 roku Hitler postanowił zaatakować Polskę, a niemiecka prasa zapełniła się opowieściami o polskich prześladowaniach Niemców. To nie wystarczało, by uciszyć opinię zagraniczną, pisze Tracz, postanowiono więc pretekst spreparować. Zadanie powierzono Heinrichowi Himmlerowi i jego podwładnym: Reinhardowi Heydrichowi, szefowi Służby Bezpieczeństwa SS (SD), oraz Heinrichowi Müllerowi z gestapo. Na naradzie w siedzibie SD 8 sierpnia uzgodniono kilka pozorowanych ataków z terytorium Polski przed wybuchem wojny, a Heydrich objechał granicę i zatwierdził trzy cele: leśniczówkę w Pitschen (Byczynie), niemiecki urząd celny w Hochlinden (Stodołach) i radiostację w Gleiwitz.3

Akcję w Gliwicach Heydrich powierzył Alfredowi Naujocksowi, 28-letniemu funkcjonariuszowi SD, który w 1935 roku brał już udział w zabójstwie antynazistowskiego radioamatora w Pradze. 15 sierpnia Naujocks i sześciu ludzi, w tym technik radiowy i człowiek biegle mówiący po polsku, zameldowali się w dwóch gliwickich hotelach jako biznesmeni i czekali.4

„Babcia umarła”

Gestapo potrzebowało też ciała. Wybór padł na Franza Honioka, 40-letniego kawalera ze wsi Łubie, urodzonego w polskojęzycznej rodzinie, który w czasie plebiscytu i powstań śląskich stanął po stronie Polski: człowieka, jak pisze Tracz, którego nikt nie będzie szukał. Zatrzymano go w gospodzie 30 sierpnia i przewieziono najpierw do Opola, a potem do więzienia policyjnego w Gliwicach.5

Pół godziny po północy 31 sierpnia Hitler podpisał rozkaz ataku na Polskę 1 września o 4.45. Po południu Heydrich zadzwonił do Naujocksa do hotelu i podał hasło: babcia umarła. Około 19.40 grupa pojechała do nadajnika, gdzie tego wieczoru zmniejszono policyjną ochronę. Dwóch stanęło na czatach, reszta wtargnęła do budynku, krzycząc i klnąc po polsku, i zamknęła czworo pracowników w piwnicy.6

Audycja, która się nie udała

Potem coś poszło nie tak. Napastnicy nie znaleźli studia, bo go tam nie było: w budynku nadajnika znajdowały się tylko urządzenia przekaźnikowe i wzmacniające, a studia mieściły się w starej radiostacji pięć kilometrów dalej. Próbowali odczytać polską odezwę przez tak zwany mikrofon burzowy, służący do ostrzeżeń pogodowych. Według Tracza w Berlinie, gdzie słuchali ich zwierzchnicy, niczego nie usłyszano.7

Ile faktycznie poszło w eter, wciąż jest sporne. Andrzej Jarczewski, kierownik Radiostacji Gliwice, powiedział PAP w 2014 roku, że zdołano odczytać tylko dziewięć słów przygotowanego tekstu: „Uwaga, tu Gliwice. Radiostacja znajduje się w rękach polskich…”, po czym transmisję przerwano, a badania wykazały, że słowa te miały pełny zasięg radiostacji. Samo Muzeum w Gliwicach pisze o kilku słowach, słyszanych prawdopodobnie tylko w najbliższej okolicy.8

W tym czasie gestapowcy przywieźli odurzonego, ledwie przytomnego Honioka. Ludzie Naujocksa wnieśli go do budynku i tam zastrzelili, pozorując śmierć w walce; nie wiadomo na pewno, kto strzelał. Jego ciała do dziś nie odnaleziono.9

„Rozdmuchujemy to niebotycznie”

O 22.30 niemiecka agencja prasowa podała, że polscy powstańcy wdarli się do radiostacji w Gliwicach, nadali komunikat o zajęciu miasta, a jeden z napastników zginął. Radio Berlin nadało obszerny komunikat dwie godziny po napadzie, przypominał Jarczewski, dodając, że za napastnikami posuwają się polskie wojska z ciężką artylerią. Joseph Goebbels zapisał tej nocy w dzienniku, że naziści rozdmuchują sprawę niebotycznie.10

Przed północą żołnierze gliwickiego pułku piechoty zajęli pozycje przy granicy, a 1 września o 4.45 ruszyli do natarcia. W przemówieniu tego dnia Hitler uzasadnił wojnę prowokacjami granicznymi, rzekomo dokonanymi przez stronę polską. Gdy Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę, zauważa Tracz, sprawa gliwicka straciła znaczenie nawet propagandowe. Prawda wyszła na jaw dopiero w procesie norymberskim.11

Pamięć o Franzu Honioku

Dziś radiostacja jest oddziałem Muzeum w Gliwicach, a jej modrzewiowa wieża wciąż stoi. Co roku 31 sierpnia wspomina się tam Honioka jako jedną z pierwszych ofiar II wojny światowej, a od 2021 roku skwer wokół wieży nosi jego imię.12

Przypisy

Numer w tekście odsyła do przypisu; przypis wskazuje prace, na których opiera się dany akapit, a ich pełne opisy są w części Źródła.

  1. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; PAP, „Prowokacja gliwicka - Niemcy nadali tylko 9 słów po polsku”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”. ↩
  2. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”. ↩
  3. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”. ↩
  4. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”. ↩
  5. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”. ↩
  6. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”. ↩
  7. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”. ↩
  8. PAP, „Prowokacja gliwicka - Niemcy nadali tylko 9 słów po polsku”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”. ↩
  9. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”. ↩
  10. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; PAP, „Prowokacja gliwicka - Niemcy nadali tylko 9 słów po polsku”. ↩
  11. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; PAP, „Prowokacja gliwicka - Niemcy nadali tylko 9 słów po polsku”. ↩
  12. PAP, „Prowokacja gliwicka - Niemcy nadali tylko 9 słów po polsku”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”. ↩

Źródła

Najczęstsze pytania

Kiedy doszło do prowokacji gliwickiej?

Wieczorem 31 sierpnia 1939 roku, kilka godzin przed niemiecką napaścią na Polskę 1 września o 4.45.

Kto przeprowadził prowokację gliwicką?

Grupa funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa SS pod wodzą Alfreda Naujocksa, działająca na rozkaz Reinharda Heydricha i udająca polskich powstańców.

Kim był Franz Honiok?

Ślązakiem ze wsi Łubie, sympatykiem Polski, zatrzymanym przez gestapo i zastrzelonym w radiostacji, by jego ciało przedstawić jako zwłoki jednego z napastników.

Czy audycja z Gliwic poszła w eter?

Relacje się różnią. IPN podaje, że próba się nie udała i w Berlinie nic nie usłyszano; kierownik Radiostacji Gliwice mówi o dziewięciu polskich słowach nadanych w pełnym zasięgu.

Czy można zwiedzić radiostację w Gliwicach?

Tak. Radiostacja Gliwice ze 111-metrową drewnianą wieżą jest dziś oddziałem Muzeum w Gliwicach.

Chwała oręża Twojej ojczyzny

Punkty zwrotne dziejów

Maraton, Gaugamela, Kanny, Konstantynopol, Waterloo, Stalingrad: dni, w których świat zmienił kurs.

Na podstawie kraju, którego nie zapisujemy · dlaczego? ·

Broń granicy 1 września

Echoes of Battle ożywia wielkie bitwy historii, scena po scenie, na prawdziwej mapie. Zaciągnij się poniżej, a gdy aplikacja wystartuje, wyślemy Ci meldunek na skrzynkę.

Albo zaopatrz kampanię na Ko-fi ›