28 maja 1940 roku wojska norweskie, francuskie, polskie i brytyjskie odbiły Narwik, port rudy żelaza w północnej Norwegii, który Niemcy zajęli 9 kwietnia. Natarcie ruszyło o północy: desant na północ od miasta i polskie uderzenie od południa, a po południu do Narwiku weszli norwescy żołnierze. Po raz pierwszy w tej wojnie alianci odbili Niemcom miasto. Tyle że decyzja o opuszczeniu Norwegii, by stawić czoło niemieckiej ofensywie we Francji, już zapadła i 8 czerwca Narwik znów był w rękach niemieckich.
Port rudy
Narwik był ważny, bo przez ten port płynęła do Niemiec szwedzka ruda żelaza. 9 kwietnia 1940 roku dziesięć niemieckich niszczycieli wprowadziło do Ofotfjordu strzelców górskich Eduarda Dietla, w śnieżycy zatopiło norweskie pancerniki obrony wybrzeża Eidsvold i Norge i zajęło miasto, które norweski komendant poddał bez walki. 10 kwietnia zaatakowały brytyjskie niszczyciele, a 13 kwietnia silniejszy brytyjski zespół zatopił wszystkie pozostałe niemieckie okręty. Ich załogi zeszły na ląd i uzbrojone w zdobyczny norweski sprzęt wzmocniły oddziały Dietla o mniej więcej 2400 do 2700 ludzi.1
W kolejnych tygodniach norweska 6. Dywizja generała Carla Gustava Fleischera walczyła z Niemcami w górach na północ od miasta. Od 14 kwietnia w Harstad lądowali Brytyjczycy, a między 28 kwietnia a 9 maja przybyły wojska francuskie i polskie pod dowództwem francuskiego generała Antoine'a Béthouarta. 13 maja żołnierze francuskiej Legii Cudzoziemskiej wylądowali w Bjerkvik. Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich, która 8 maja wylądowała w Harstad, w połowie maja przejęła odcinek Ankenes na południe od Narwiku.2
Natarcie 28 maja
Ostateczne natarcie ruszyło o północy z 27 na 28 maja. Żołnierze norwescy i francuscy przeprawili się na północną stronę Narwiku, a Polacy uderzyli od południa. Store norske leksikon opisuje silny opór Niemców, gdy atakujący przebijali się na wzgórza Taraldsfjell, i to, że po południu miasto zajęli norwescy żołnierze. Polacy, którzy w nocy z 27 na 28 maja uderzyli na półwysep Ankenes, zdobyli tego samego dnia Ankenes, a wieczorem 30 maja dno fiordu Beisfjord. Według Instytutu Pamięci Narodowej straty brygady w Norwegii wyniosły 97 zabitych, 21 zaginionych, 7 wziętych do niewoli i 189 rannych.3
Według Narviksenteret Niemcy przed odejściem wysadzili port. Oddziały Dietla cofnęły się na wschód wzdłuż linii kolejowej ku granicy szwedzkiej, gdzie, jak ujmuje to Narviksenteret, pozostał im wybór między kapitulacją a ucieczką do Szwecji.4
Zwycięstwo oddane
Odbicie miasta przyszło za późno. Już 24 maja, cztery dni przed natarciem, alianci dostali rozkaz ewakuacji z północnej Norwegii, bo wojska były potrzebne przeciw niemieckiej ofensywie we Francji. Rząd norweski dowiedział się o tym 1 czerwca, alianci odpłynęli między 4 a 8 czerwca, a wieczorem 8 czerwca Niemcy wrócili do Narwiku. Król Haakon VII i rząd odpłynęli do Wielkiej Brytanii 7 czerwca, a wojska norweskie na północy skapitulowały 10 czerwca.5
Norweskie siły zbrojne nazywają odbicie Narwiku pierwszą porażką Wehrmachtu na lądzie w tej wojnie, a Narviksenteret pierwszą porażką Hitlera. Store norske leksikon jest ostrożniejsza: siły Dietla nie zostały rozbite i utrzymały Narwik do 1945 roku, dlatego nazywa bitwę taktycznym sukcesem aliantów, ale strategiczną porażką. Dodaje, że dziesięć niszczycieli straconych przez Niemcy w kwietniu stanowiło dużą część ich niewielkiej floty, co mogło zaważyć na rezygnacji z inwazji na Wielką Brytanię później tego roku. Udział polskiej brygady opisujemy w artykule o bitwie o Narwik.6
Także tego dnia
- 1754: Potyczka w Jumonville Glen. Żołnierze z Wirginii pod wodzą młodego George’a Washingtona, wspierani przez Indian Mingo wodza zwanego Half King, zaatakowali w zachodniej Pensylwanii niewielki oddział francuski Jumonville’a.






