6 lutego 1862 roku siedem kanonierek Unii pod dowództwem komandora Andrew Foote'a ostrzelało Fort Henry, ziemne umocnienie Konfederacji na wschodnim brzegu rzeki Tennessee. Rzeka wylała, duża część fortu stała pod wodą, a jego dowódca, generał brygady Lloyd Tilghman, zdążył już odesłać większość załogi do Fortu Donelson. Po krótkiej, gwałtownej wymianie ognia Tilghman poddał się marynarce. Piechota Ulyssesa S. Granta, grzęznąca w błocie, dotarła na miejsce dopiero po kapitulacji.
Bliźniacze forty nad dwiema rzekami
Na początku 1862 roku generał Albert Sidney Johnston, dowodzący wojskami Konfederacji na zachodzie, bronił długiej linii ciągnącej się przez Kentucky i Tennessee. Rzek przecinających jej środek strzegły dwa forty: Fort Henry nad Tennessee i Fort Donelson nad Cumberland, oddalone od siebie o około 12 mil (19 kilometrów). Zdobycie obu przecinało linię Johnstona na dwoje i otwierało rzeki dla łodzi Unii.1
Generał major Henry Halleck zgodził się na wyprawę 30 stycznia 1862 roku. 2 lutego wojska Granta ruszyły z Cairo w Illinois i z Paducah w Kentucky: mniej więcej 15 tysięcy żołnierzy na transportowcach, w eskorcie flotylli Foote'a złożonej z czterech pancernych kanonierek i trzech drewnianych, tak zwanych timberclads. 4 i 5 lutego wojsko wylądowało kilka mil poniżej fortu, po jednej dywizji na każdym brzegu.2
Fort w złym miejscu
Fort Henry zbudowano na niskim, podmokłym terenie, nad którym górowały wzgórza drugiego brzegu. Zimowe deszcze podniosły poziom Tennessee tak bardzo, że woda wdzierała się do środka. Według American Battlefield Trust plac apelowy stał pod dwiema stopami wody, a znaczna część prochu w magazynach zawilgła. Tilghman uznał, że fortu nie utrzyma. Porzucił niedokończony Fort Heiman po drugiej stronie rzeki i wyprawił większość z około 3000 ludzi lądem do Fortu Donelson, zostawiając jedynie obsługi dział, by stawiły czoła kanonierkom.3
Jak przypomina Służba Parków Narodowych, samo miejsce bitwy przepadło później bez śladu: po spiętrzeniu Tennessee przez Tennessee Valley Authority szczątki Fortu Henry zniknęły pod wodami jeziora Kentucky.4
Ostrzał 6 lutego
Pancerne kanonierki Foote'a podeszły rzeką około południa, otworzyły ogień z odległości mniej więcej 1700 jardów i stopniowo zbliżyły się na odległość kilkuset jardów. Fort odpowiadał zaciekle. Pocisk z Fortu Henry przebił pancernik USS Essex i rozerwał jego środkowy kocioł, a wrząca para zabiła lub poparzyła 32 członków załogi. W samym forcie działa jednak pękały, zacinały się albo były kolejno niszczone, a wzbierająca woda nie zostawiła wiele suchego prochu. Gdy sprawnych pozostało tylko kilka dział, Tilghman kazał opuścić flagę.5
Kapitulację przyjęto na pokładzie okrętu flagowego USS Cincinnati: do niewoli trafiło 12 oficerów i 82 żołnierzy, wśród nich sam Tilghman. Według American Battlefield Trust Foote oświadczył mu, że kapitulacja musi być bezwarunkowa, a dziesięć dni później te same słowa rozsławił Grant. Grant dotarł do fortu później po południu i zatelegrafował do Hallecka, że Fort Henry jest w jego rękach; we wspomnieniach pisze, że zapowiedział dowódcy zdobycie Fortu Donelson 8 lutego. Jak skończyła się ta zapowiedź, opisujemy na stronie poświęconej 11 lutego.6
Straty i skutki
Liczby różnią się w zależności od źródła. Britannica i American Battlefield Trust podają po stronie Unii 11 zabitych i 31 rannych, natomiast opracowanie Służby Parków Narodowych liczy 15 zabitych i 34 rannych w samej flotylli. Po stronie Konfederacji Britannica wymienia 5 zabitych, 11 rannych i 78 jeńców, a opracowanie Służby Parków dodaje 5 zaginionych. Starsze podsumowanie bitwy tej samej instytucji podaje łącznie 40 zabitych i rannych po stronie Unii oraz 79 po stronie Konfederacji.7
Bitwa była niewielka, ale jej skutki okazały się poważne. Rzeka Tennessee stanęła otworem przed łodziami Unii aż po Muscle Shoals w Alabamie, a drewniane kanonierki Foote'a od razu ruszyły w górę rzeki i zdobyły niedokończony pancernik konfederacki Eastport. Fort Henry był jednym z pierwszych ważnych zwycięstw Unii w tej wojnie i pierwszym krokiem w karierze, którą opisujemy w artykule o Ulyssesie S. Grancie.8






