13 lutego 1706 roku według kalendarza gregoriańskiego armia szwedzka generała Carla Gustafa Rehnskiölda zaatakowała pod Wschową, po niemiecku Fraustadt, mniej więcej dwukrotnie liczniejsze wojska saskie i rosyjskie. Linia sprzymierzonych szybko pękła, a ich armia przestała praktycznie istnieć: tysiące zabitych i drugie tyle jeńców, przy stratach szwedzkich liczonych w setkach. Było to jedno z największych zwycięstw Szwecji w wielkiej wojnie północnej. Pamięta się je także z powodu stracenia rosyjskich jeńców po bitwie, wydarzenia, o którego ocenę historycy spierają się do dziś.
Jedna bitwa, trzy daty
Bitwa ma trzy daty. Sasi posługiwali się kalendarzem gregoriańskim, według którego stoczono ją 13 lutego 1706 roku. Rosjanie liczyli czas według kalendarza juliańskiego, w którym był to 2 lutego. Szwecja używała wówczas własnego kalendarza, wyprzedzającego juliański o jeden dzień, dlatego źródła szwedzkie podają 3 lutego.1
Na początku 1706 roku szwedzka wojna w Polsce wydawała się bliska załamania, pisze Örjan Martinsson, bo Karol XII z główną armią utknął daleko na wschodzie, pod Grodnem. Naprzeciw samodzielnego korpusu Rehnskiölda w zachodniej Polsce stała armia saska i rosyjska Johanna Matthiasa von der Schulenburga. Służyła ona Augustowi II, elektorowi saskiemu, którego w 1704 roku jego przeciwnicy w Polsce, wsparci przez wojska szwedzkie, ogłosili zdetronizowanym.2
Przebieg bitwy
Schulenburg zajął silną pozycję między dwiema wsiami, a front jego piechoty osłaniały kozły hiszpańskie, czyli rzędy najeżonych ostrzami drewnianych zapór. Szacunki liczebności są różne: HistoryOfWar.org podaje 9000 Szwedów wobec 18 000 sprzymierzonych, a Martinsson około 10 000 wobec armii dwa razy większej. Około 6000 żołnierzy sprzymierzonych należało do rosyjskiego korpusu posiłkowego. Schulenburg kazał im przewrócić mundury na lewą stronę, by upodobnili się do Sasów; Szwedom wydawało się, że mają na sobie czerwone kurtki.3
Jazda szwedzka przepędziła kawalerię sprzymierzonych na obu skrzydłach, a potem uderzyła na ich centrum, podczas gdy piechota szwedzka szła do natarcia od czoła, tak że armia sprzymierzonych znalazła się praktycznie w okrążeniu. Według HistoryOfWar.org linia sprzymierzonych załamała się po mniej więcej kwadransie walki. Bitwę często porównuje się z podwójnym oskrzydleniem Hannibala pod Kannami; według historyka Sverkera Oredssona porównanie to pojawiło się w wydanym w 1918 roku dziele szwedzkiego sztabu generalnego Karl XII på slagfältet i w późniejszej literaturze. Martinsson dowodzi jednak, że Rehnskiöld planował natarcie czołowe, a oskrzydlenie wyniknęło z przebiegu walki, a Oskar Sjöström stanowczo odrzuca to porównanie, wskazując, że jedno z ramion oskrzydlenia działało wbrew rozkazom.4
Straty i rosyjscy jeńcy
Martinsson podaje ponad 7000 zabitych Sasów i Rosjan i drugie tyle wziętych do niewoli, wobec około 400 poległych Szwedów. Najbardziej ucierpiał korpus rosyjski: według Martinssona zginęło ponad 4000 jego żołnierzy, a około 1800 zdołało ujść.5
Los Rosjan, którzy się poddali, to najciemniejszy i najbardziej sporny wątek tej historii. Jak pisze Oredsson, wielu rzucało broń i prosiło o łaskę, lecz szwedzka jazda wycięła około dwóch trzecich z 6300 Rosjan; wzięci do niewoli Sasi mogli wstąpić do armii szwedzkiej, natomiast 500 rosyjskich jeńców stracono. HistoryOfWar.org pisze, że wielu zabitych zginęło już po kapitulacji. Sjöström w swojej książce o bitwie dowodzi, że Szwedzi nie traktowali Rosjan gorzej, niż było wówczas przyjęte: skoro przewrócili mundury, by upodobnić się do Sasów, według ówczesnego obyczaju wolno ich było stracić. Oredsson odrzuca ten pogląd i przypomina, że zabicie jeńców głęboko wstrząsnęło szwedzkimi żołnierzami, a także Wolterem i późniejszymi historykami.6
Po bitwie
Klęska zmusiła Piotra Wielkiego do wycofania armii z Grodna, a Karol XII mógł wkroczyć do Saksonii. Jeszcze przed końcem roku August zawarł pokój i uznał Stanisława Leszczyńskiego za króla Polski. Rehnskiöld, jeden z najważniejszych generałów Karola XII, walczył u boku króla już pod Narwą w 1700 roku. Trzy lata po Wschowie dostał się do rosyjskiej niewoli po klęsce pod Połtawą.7
Także tego dnia
- 1942: Operacja Cerberus. Niemieckie pancerniki „Scharnhorst” i „Gneisenau” oraz ciężki krążownik „Prinz Eugen” przedarły się z Brestu przez kanał La Manche do portów w Niemczech, osłaniane przez myśliwce Luftwaffe.






