Wieczorem 3 lutego 1945 roku zmotoryzowana kolumna amerykańskiej 1. Dywizji Kawalerii wdarła się do Manili, stolicy Filipin, i stanęła pod bramą Uniwersytetu Santo Tomas, gdzie Japończycy więzili tysiące amerykańskich i alianckich cywilów. Jeszcze tej nocy internowani odzyskali wolność. Tak zaczęła się bitwa o Manilę: miesiąc walk ulicznych, które zniszczyły dużą część miasta i kosztowały życie około 100 tysięcy filipińskich cywilów.
Wyścig do stolicy
Manila była w rękach japońskich od 2 stycznia 1942 roku. Japończycy weszli do niej bez walki, bo generał Douglas MacArthur ogłosił ją miastem otwartym. Amerykanie wrócili na Luzon 9 stycznia 1945 roku, lądując w zatoce Lingayen, i ruszyli na południe przez Równinę Środkową w stronę stolicy.1
Do miasta ścigały się dwie amerykańskie dywizje. 37. Dywizja Piechoty szła główną szosą z północy i co chwilę stawała przed zniszczonym mostem. 1. Dywizja Kawalerii, jak podaje oficjalna historia armii amerykańskiej, utworzyła dwie zmotoryzowane „latające kolumny”. Każda miała szwadron kawalerii, kompanię czołgów średnich, baterię haubic i tyle ciężarówek, żeby przewieźć wszystkich ludzi, a dowodził nimi generał brygady William C. Chase. Według tej samej publikacji kawalerzyści tak bardzo chcieli wyprzedzić piechotę, że w nocy z 2 na 3 lutego prawie nie spali.2
3 lutego kolumny przechodziły rzeki w bród, rozpraszały małe japońskie oddziały i chwilami pędziły nawet pięćdziesiąt mil na godzinę. Na południe od Novaliches Japończycy zaminowali kamienny most na rzece Tuliahan. Według oficjalnej historii porucznik marynarki James P. Sutton, saper z jednostki rozminowania przydzielonej do dywizji, wbiegł pod ogniem na most i przeciął płonący lont. Bez tego kolumny straciłyby co najmniej dobę.3
Pod bramą Santo Tomas
Czołowa kolumna przekroczyła granicę miasta około 19.00, a prowadzona przez filipińskich partyzantów, pod ostrzałem snajperów, stanęła przed Uniwersytetem Santo Tomas około 19.30. Oficjalna historia mówi o kolumnie 8. Pułku Kawalerii, a Narodowe Muzeum II Wojny Światowej w recenzji książki Jamesa M. Scotta wspomina o oddziałach 5. Pułku. Oba źródła zgodnie podają, że stało się to wieczorem 3 lutego. Uniwersytet był od prawie trzech lat obozem dla internowanych. Przebywało w nim około 4 tysięcy cudzoziemców, w dużej części Amerykanów, którym brakowało już żywności i leków.4
Bramę wyważył czołg średni z 44. Batalionu Czołgów. Japońscy strażnicy prawie się nie bronili i według oficjalnej historii w ciągu kilku minut wolność odzyskało około 3500 internowanych. W innym budynku komendant obozu, podpułkownik Toshio Hayashi, przetrzymywał jako zakładników jeszcze 275 osób, głównie kobiety i dzieci. Zwolnił je dopiero wtedy, gdy Chase zgodził się wypuścić jego i jego ludzi z terenu uczelni. Do 4 lutego Amerykanie uwolnili też więźniów z pobliskiego więzienia Old Bilibid.5
Bitwa, której nikt nie planował
Generał Tomoyuki Yamashita, dowódca wojsk japońskich na Luzonie, nie zamierzał bronić Manili. Oficjalna historia przytacza jego zeznania: miasta liczącego około miliona mieszkańców nie dałoby się wyżywić, jego zabudowa łatwo by spłonęła, a płaski teren wymagałby ogromnych sił, więc planował zostawić je poza strefą walk. Marynarka miała inne zdanie. Kontradmirał Sanji Iwabuchi dowodził w mieście i okolicy blisko 17 tysiącami ludzi, w tym około 12 500 marynarzy i 4500 żołnierzy armii, i postanowił się bronić. Według recenzji muzeum zrobił to wbrew rozkazom, dom po domu.6
Walki trwały miesiąc. Japońscy żołnierze masowo mordowali cywilów, co recenzja muzeum opisuje na podstawie badań Scotta. Amerykańska artyleria otworzyła drogę do starego, otoczonego murami Intramuros 23 lutego, a 3 marca generał Oscar Griswold zameldował, że zorganizowany opór w Manili ustał.7
Cena
Oficjalna historia podaje ponad tysiąc poległych i około 5500 rannych żołnierzy amerykańskich między 3 lutego a 3 marca, zastrzegając, że meldunki jednostek, na których się opiera, przeczą sobie nawzajem. Straty japońskie w mieście i wokół niego szacuje na około 16 tysięcy zabitych. Najwięcej zapłacili mieszkańcy Manili: zginęło około 100 tysięcy filipińskich cywilów. Origins, historyczny serwis Uniwersytetu Stanowego Ohio, przypomina, że według powojennego dochodzenia bardziej zniszczona była tylko Warszawa.8
Cały miesiąc walk opisujemy w artykule o bitwie o Manilę 1945.
Także tego dnia
- 1509: Bitwa morska pod Diu. Flota portugalska wicekróla Francisca de Almeidy zaatakowała w porcie Diu, na zachodnim wybrzeżu Indii, eskadrę wysłaną przez sułtana Egiptu na pomoc władcy Gudżaratu.






