Oblężenie Leningradu trwało 872 dni: od 8 września 1941 roku, gdy Niemcy odcięli miasto od lądu, do 27 stycznia 1944 roku, gdy blokadę oficjalnie uznano za zniesioną. Władze sowieckie podały oficjalnie 632 253 ofiary cywilne, lecz szacunki historyków wahają się od około 700 000 do ponad miliona zmarłych, w większości z głodu zimą 1941 na 1942 rok.
8 września 1941 roku niemiecka Grupa Armii Północ zajęła Szlisselburg, miasteczko u wypływu Newy z jeziora Ładoga, i Leningrad został odcięty od lądu. Od północy pierścień domknęła armia fińska. Przez kolejne 872 dni drugie miasto Związku Sowieckiego żyło pod blokadą, ostrzałem artyleryjskim i nalotami, a pierwszej zimy przeżyło jeden z najstraszniejszych głodów, jakie dotknęły nowoczesne miasto.
To nie jest przede wszystkim opowieść o generałach i mapach, choć i one mają znaczenie. To historia miasta, które pracowało, uczyło, grało muzykę i pisało dzienniki, podczas gdy jego mieszkańcy umierali z głodu. Opowiadają ją rzeczy, które po nich zostały: kartki żywnościowe, dziecięcy notes, partytura symfonii i długie rzędy zbiorowych mogił.
Pierścień się zamyka, wrzesień 1941
Zniszczenie Leningradu było jednym z celów Hitlera w wojnie ze Związkiem Sowieckim, a niemieckie dowództwo postanowiło zagłodzić miasto zamiast zdobywać je ulica po ulicy. W dniu upadku Szlisselburga Niemcy przeprowadzili pierwszy zmasowany nalot na miasto1. We wrześniu Stalin wysłał do Leningradu Gieorgija Żukowa, który objął dowództwo frontu, i linia przed południowymi przedmieściami, zaledwie kilka kilometrów od miasta, utrzymała się.
Utrzymać front to jednak nie to samo, co wyżywić miasto. Przed zamknięciem pierścienia nie zgromadzono zapasów żywności, a po utracie dróg lądowych jedyna droga wiodła przez Ładogę: jesienią łodziami, zimą po lodzie. Głód, który nadszedł, nie był przypadkiem wojny, lecz zamierzonym skutkiem blokady.

125 gramów: pierwsza zima
Przez całą jesień racje obcinano raz po raz. Od 20 listopada do 25 grudnia 1941 roku dzienny przydział chleba dla większości mieszkańców spadł do najniższego poziomu: 125 gramów1, mniej więcej trzy cienkie kromki2. Robotnicy fizyczni dostawali więcej, ale osoby na utrzymaniu, urzędnicy i dzieci otrzymywali minimum, a do chleba dodawano niejadalne wypełniacze, choćby trociny1, żeby porcje wyglądały na większe.
Potem przyszedł mróz. Na początku grudnia drastycznie ograniczono dostawy prądu, stanęły tramwaje, zamarzły wodociągi, a pod koniec stycznia temperatura spadła do około minus 40 stopni. Wodę czerpano z Newy i kanałów, zmarłych wieziono na cmentarze na sankach. Większość cywilnych ofiar oblężenia zmarła właśnie tej jednej zimy. Anna Reid, której książka opiera się na dziesiątkach blokadowych dzienników, szacuje łączną liczbę zmarłych do stycznia 1944 roku na 700 000 do 800 0003, czyli co trzeciego lub co czwartego mieszkańca sprzed oblężenia.
Droga Życia przez Ładogę
Jedyna linia życia prowadziła na wschód, przez jezioro Ładoga, do brzegu, który wciąż trzymała Armia Czerwona. Gdy pod koniec listopada 1941 roku lód stał się dostatecznie gruby, przez jezioro ruszyły najpierw sanie konne, a potem ciężarówki, wytyczoną trasą, którą leningradczycy nazwali Drogą Życia. Kierowcy jeździli w zamieciach i pod nalotami, a niektóre ciężarówki zapadały się pod lód razem z załogami.
Drogą wwożono mąkę i wywożono ludzi. Pierwszej zimy przez zamarznięte jezioro ewakuowano około 600 000 wycieńczonych mieszkańców1, a latem trasa działała dalej jako szlak żeglugowy. Nie zakończyła głodu od razu, ale bez niej miasto nie miałoby szans przetrwać.

Notes Tani Sawiczewej
Tania Sawiczewa miała jedenaście lat, gdy zaczęła się blokada; była najmłodszym dzieckiem leningradzkiej rodziny, a jej ojciec, piekarz, zmarł, gdy miała sześć lat. Zimą 1941 na 1942 rok zaczęła używać małego notesu po siostrze Ninie, w którym każda strona była opatrzona literą alfabetu. Pod literą odpowiadającą imieniu zapisywała w kilku słowach, kiedy umierali jej bliscy. Pierwszy wpis odnotowuje, że jej siostra Żenia zmarła 28 grudnia 1941 roku4, i podaje godzinę, jak każdy kolejny. W styczniu zmarła babcia, w marcu brat Leka, w kwietniu i maju dwaj wujowie, a 13 maja 1942 roku matka.
Na trzech kolejnych stronach zapisała ostatnie słowa, w przekładzie: „Sawiczewowie umarli. Umarli wszyscy. Została tylko Tania4”. Myliła się, choć nigdy się o tym nie dowiedziała: Ninę ewakuowano przez Ładogę bez możliwości przekazania wiadomości, brat Misza, odcięty poza miastem, również przeżył, a to właśnie Nina po powrocie do Leningradu w 1945 roku odzyskała notes. Tanię wywieziono do domu dziecka; zachorowała i zmarła na gruźlicę 1 lipca 1944 roku4 w wieku czternastu lat.
Często powtarza się, że jej notes pokazano na procesie norymberskim; to najpewniej mit. Ta historia nie potrzebuje upiększeń. Kilka stron zapisanych ołówkiem stało się najbardziej znanym prywatnym dokumentem blokady, a Tanię upamiętnia pomnik przy Drodze Życia.
VII symfonia, 9 sierpnia 1942
Dmitrij Szostakowicz zaczął pisać VII symfonię w Leningradzie w pierwszych tygodniach oblężenia, jeszcze przed ewakuacją, i zadedykował ją miastu. 9 sierpnia 1942 roku wykonano ją w samym Leningradzie, w sali Filharmonii, a zagrała orkiestra radiowa pod batutą Karla Eliasberga5.
Głód przetrzebił orkiestrę i Eliasberg musiał zbierać muzyków, gdzie tylko mógł, także z orkiestr wojskowych. Koncert transmitowano przez radio i głośniki w całym mieście, a według wielu relacji także w stronę niemieckich linii. Dla ludzi słuchających na ulicach był dowodem, że miasto wciąż żyje.
Przełamanie: operacja Iskra i styczeń 1944
W 1942 roku Armia Czerwona wielokrotnie próbowała przerwać blokadę i za każdym razem ponosiła porażkę. W styczniu 1943 roku, w operacji Iskra6, wojska Frontu Leningradzkiego i Wołchowskiego, nacierając naprzeciw siebie, spotkały się na południe od Ładogi i otworzyły wąski korytarz lądowy wzdłuż jej południowego brzegu. Poprowadzono przez niego linię kolejową i 7 lutego 1943 roku do miasta dotarł pierwszy pociąg1 z „Wielkiej Ziemi”. Korytarz był w zasięgu niemieckich dział, a Leningrad pozostał oblężony i ostrzeliwany jeszcze przez rok.
Koniec nadszedł w styczniu 1944 roku, gdy wielka ofensywa sowiecka odrzuciła Grupę Armii Północ od miasta, a 27 stycznia 1944 roku blokadę oficjalnie uznano za zniesioną6 i uczczono salwą artyleryjską nad Newą. Największe bitwy frontu wschodniego toczyły się już wtedy coraz dalej na zachód, ale żadne miasto nie zapłaciło wyższej ceny za to, by pozostać w wojnie.

Ile osób zginęło w oblężeniu Leningradu?
Nikt nie wie dokładnie, a szacunki bardzo się różnią. Na procesie norymberskim strona sowiecka podała liczbę 632 253 ofiar cywilnych7, którą Reid nazywa pozornie precyzyjną. Inne szacunki są wyższe: jedno z opracowań naukowych przyjmuje, że w samym mieście zmarło około miliona cywilów, a w Leningradzie i na pobliskich frontach w latach 1941 do 1944 blisko dwa miliony obywateli sowieckich.
Różnice wynikają z tego, co się liczy: zgony zarejestrowane czy wszystkie, samo miasto czy także przedmieścia, zmarłych w mieście czy także tuż po ewakuacji, tylko cywilów czy również żołnierzy. Bez względu na dokładną liczbę większość ofiar zmarła z głodu, i to w ciągu jednej zimy. Setki tysięcy spoczywają w zbiorowych mogiłach na Cmentarzu Piskariowskim.
Dlaczego blokada Leningradu wciąż ma znaczenie
Leningrad przypomina, że w nowoczesnej wojnie celem mogą stać się mieszkańcy miasta, a głód bywa bronią używaną z równą premedytacją jak artyleria. Jest też zapisem tego, co robią ludzie, którym odebrano prawie wszystko: biblioteka publiczna pozostała otwarta, w szkołach prowadzono lekcje, orkiestra grała. Państwo sowieckie zrobiło potem z blokady opowieść o nieprzerwanym bohaterstwie i przemilczało własne zaniedbania; historycy od lat 90. przywrócili jej ciemniejsze strony, od braku zapasów po zbrodnie, do których głód popchnął niektórych ludzi. Prawda jest trudniejsza i bardziej ludzka niż legenda, a kilka dziecięcych zdań zapisanych ołówkiem mówi ją lepiej niż jakikolwiek pomnik.
