14 listopada 1965 roku śmigłowce wysadziły 1. batalion 7. pułku kawalerii podpułkownika Hala Moore'a na polanie nazwanej lądowiskiem X-Ray, u stóp masywu Chu Pong w dolinie Ia Đrăng na Wyżynie Centralnej Wietnamu Południowego. Amerykanie wylądowali niemal na głowach całej północnowietnamskiej dywizji. Walka o X-Ray trwała trzy dni, a 17 listopada inny batalion wpadł w zasadzkę w marszu na polanę Albany. Była to pierwsza wielka bitwa wojsk amerykańskich z regularną armią Wietnamu Północnego.
W głąb doliny
Świeżo przybyła do Wietnamu 1. Dywizja Kawalerii (Aeromobilna) przerzucała piechotę śmigłowcami. Korespondent wojenny Joseph L. Galloway, który relacjonował bitwę z pola walki, przedstawia dolinę jako matecznik wroga, do którego nie weszły jeszcze ani wojska francuskie, ani południowowietnamskie, ani amerykańskie, około 37 mil od stolicy prowincji Pleiku, blisko granicy z Kambodżą. Moore dostał rozkaz, by wprowadzić tam swój batalion liczący około 450 ludzi i odszukać oraz zniszczyć nieprzyjaciela.1
Miał tylko 16 śmigłowców Huey, więc pierwszy rzut wysadził zaledwie 90 ludzi, którzy przez pół godziny albo dłużej byli sami, zanim maszyny wróciły z resztą. Potem żołnierze schwytali przerażonego północnowietnamskiego szeregowca, który przez tłumacza powiedział, że na górze są dwa pułki, które bardzo chcą zabijać Amerykanów. Galloway pisze, że w rzeczywistości w zasięgu polany były trzy pułki, czyli równowartość dywizji.2
Trzy dni pod X-Ray
Godzinę po lądowaniu bitwa już trwała i ciągnęła się przez trzy dni i dwie noce. Dowódca północnowietnamski, podpułkownik Nguyễn Hữu An, opowiedział Gallowayowi w Hanoi w 1991 roku, że jego taktyką było trzymanie Amerykanów za klamrę pasa, czyli podchodzenie tak blisko, by amerykańska artyleria i lotnictwo nie mogły strzelać bez trafienia własnych żołnierzy. Obwód obrony wytrzymał dzięki potężnemu wsparciu artylerii i lotnictwa, a po raz pierwszy bombowce B-52 wsparły bezpośrednio wojska lądowe, bombardując zbocza Chu Pong. Gdy żołnierze północnowietnamscy się wycofali, wokół amerykańskich pozycji został pierścień ich poległych.3
Zasadzka pod Albany
16 listopada batalion Moore'a został wycofany śmigłowcami. Następnego ranka 2. batalion 7. pułku kawalerii podpułkownika Roberta McDade'a wyruszył pieszo ku polanie nazwanej LZ Albany, przekonany, jak wspominał później jeden z jego oficerów, że to zwykłe przemieszczenie z dala od nalotów B-52. Rozciągnięty na około 550 jardów ścieżki wśród wysokiej trawy i gęstej dżungli, z dowódcami kompanii wezwanymi na czoło kolumny, wszedł w zasadzkę świeżych oddziałów północnowietnamskich.4
Walka przeszła w starcie wręcz. Galloway liczy 155 zabitych i 120 rannych z batalionu McDade'a w ciągu sześciu godzin, a relacja samej armii USA wymienia 155 żołnierzy batalionu poległych pod Albany. Łącznie Galloway szacuje straty amerykańskie w czterech dniach walk pod X-Ray i Albany na 234 zabitych i ponad 250 rannych i przytacza szacunek 3561 zabitych żołnierzy północnowietnamskich w całej 34-dniowej kampanii, pochodzący z amerykańskich wyliczeń.5
Wnioski Waszyngtonu
Galloway pisze, że sekretarz obrony Robert McNamara, wysłany po bitwie do Wietnamu, ostrzegł prezydenta Johnsona w notatce z 30 listopada, że przeciwnik dorównał amerykańskiej eskalacji, a kolejne wojska przyniosą tylko pat na wyższym poziomie przemocy. W Sajgonie sztab generała Williama Westmorelanda odczytał dane z Ia Đrăng jako stosunek strat dwanaście do jednego i przyjął strategię wyniszczenia. Sławę lądowisku X-Ray przyniosła książka Moore'a We Were Soldiers Once... and Young i nakręcony na jej podstawie film. Całą bitwę opisujemy w artykule o bitwie w dolinie Ia Đrăng (po angielsku).6
Także tego dnia
- 1659: Bitwa pod Nyborgiem. Na Fionii wojska duńskie, brandenburskie i polskie, wspierane przez flotę Michiela de Ruytera, rozbiły Szwedów Philipa von Sulzbacha w czasie wojny duńsko-szwedzkiej 1658-1660.






