22 listopada 1757 roku główna armia austriacka księcia Karola Lotaryńskiego uderzyła na pruską armię księcia Bevern w umocnionym obozie pod Wrocławiem, za bagnistą Ślęzą (niem. Lohe). Po całym dniu ciężkich walk Prusacy wycofali się w nocy za Odrę. Bevern wkrótce dostał się do niewoli, a Wrocław skapitulował. Fryderyk Wielki, który spieszył na wschód po zwycięstwie pod Rossbach, odzyskał Śląsk w bitwie pod Lutynią (Leuthen) 5 grudnia.
Śląsk się wymyka
Gdy jesienią 1757 roku Fryderyk walczył w Saksonii z Francuzami i wojskami Rzeszy, obronę Śląska, o który Prusy i Austria walczyły od 1740 roku, powierzył Bevernowi. Thomas Carlyle w swojej historii Fryderyka opisuje, jak na początku października Bevern ustawił około 30 tysięcy ludzi na południe od Wrocławia, z bagnistą Ślęzą przed frontem i Odrą za plecami. W połowie listopada po krótkim oblężeniu Austriakom poddała się wielka twierdza Świdnica, a Fryderyk, który 13 listopada wyruszył z Lipska z około 13 tysiącami żołnierzy, dowiedział się o tym w marszu.1
Przez Ślęzę
22 listopada Karol Lotaryński zaatakował, według Carlyle’a, z około 60 tysiącami ludzi, przeprawił się przez Ślęzę po pięciu mostach i poprowadził pięć głównych natarć na froncie długim na kilka mil. Relacje różnią się co do godzin. U Carlyle’a Austriacy ruszają o trzeciej w nocy, a walka trwa do dziewiątej wieczorem, natomiast legenda francuskiego planu bitwy rytowanego około 1789 roku, przechowywanego w brytyjskiej Royal Collection, podaje, że kanonada zaczęła się między dziewiątą a dziesiątą rano, a bitwa trwała od pierwszej po południu do wieczora.2
Carlyle pisze, że Austriacy opanowali Ślęzę i wysunięte pruskie wsie przed centrum i prawym skrzydłem, ale na lewym skrzydle Hans Joachim von Ziethen odrzucił ich z powrotem za rzekę. W nocy Bevern odrzucił plan kontrataku i przeprowadził armię przez Wrocław na drugi brzeg Odry, zostawiając według Carlyle’a 80 dział i 5 tysięcy zabitych i rannych. Kilka dni później podczas rekonesansu wjechał na austriacką placówkę i dostał się do niewoli, a armia pruska odeszła w stronę Głogowa. Komendant Wrocławia, generał Lestwitz, oddał miasto bez walki; Carlyle podaje, że z ponad czterotysięcznej załogi, złożonej głównie ze śląskich rekrutów, wyszło z nim zaledwie 500 ludzi.3
Droga pod Lutynię
2 grudnia Fryderyk dołączył do Ziethena i resztek armii Bevern. 5 grudnia pod Lutynią, na zachód od Wrocławia, zaatakował niemal dwukrotnie liczniejszą armię austriacką i rozbił ją. Według opracowania w serwisie WarHistory.org około dwóch trzecich jego żołnierzy służyło wcześniej w pobitej armii Bevern; Fryderyk stracił około 6 tysięcy ludzi, zadał przeciwnikowi 10 tysięcy zabitych i rannych i wziął ponad 12 tysięcy jeńców, a Wrocław z austriacką załogą skapitulował jeszcze w grudniu. Skutki porażki z 22 listopada przetrwały ledwie dwa tygodnie.4






