Kto wygrał bitwę pod Kostiuchnówką?
Teren zdobyli Rosjanie. Od 4 do 6 lipca 1916 roku ich natarcie wyparło Legiony Polskie, walczące w armii austro-węgierskiej, z trzech linii okopów pod Kostiuchnówką na Wołyniu i zepchnęło je w stronę Stochodu. Legiony wytrwały jednak dość długo, by nie dopuścić do okrążenia. Kosztowało to około 2000 zabitych, rannych i zaginionych.1
Latem 1916 roku wszystkie trzy brygady Legionów Polskich stały w jednej linii w lasach i na bagnach Wołynia, na drodze do węzła kolejowego w Kowlu. Gdy uderzyły tam armie generała Aleksieja Brusiłowa, Legiony stoczyły najkrwawszą bitwę w swoich dziejach. To jeden z rozdziałów opowieści, którą opisuje nasz przewodnik po odzyskaniu niepodległości przez Polskę.2
Ten tekst opowiada o Kostiuchnówce z każdej strony: o rosyjskich dowódcach, którzy chcieli zdobyć Kowel, o węgierskich żołnierzach, którzy trzymali kluczowe wzgórze, o niemieckich generałach, którzy przyglądali się Polakom i wyciągnęli z tego wnioski polityczne, i o samych legionistach, których ofiara przyczyniła się do Aktu 5 listopada 1916 roku.
Gdzie leży Kostiuchnówka i dlaczego Legiony walczyły właśnie tam?
Kostiuchnówka to wieś na pograniczu Wołynia i Polesia, dziś Kostiuchniwka w obwodzie wołyńskim Ukrainy. Broniące jej Legiony Polskie były polskimi formacjami ochotniczymi walczącymi z Rosją w składzie armii austro-węgierskiej.3

Legioniści walczyli tu po raz pierwszy jesienią 1915 roku. Wzgórze na południe od wsi, nazywane wówczas Cegielnianym, szturmowano po nieudanym pierwszym ataku i zdobyto 10 listopada 1915 roku, a legioniści nazwali je Polską Górą (po niemiecku Polenberg).4
Po raz pierwszy wszystkie trzy brygady stanęły na jednym odcinku frontu. W 1916 roku na czele Komendy Legionów stał generał Stanisław Puchalski, generał armii austro-węgierskiej, a I Brygadą dowodził Józef Piłsudski. Stosunki były napięte: Rada Pułkowników, złożona z wyższych oficerów legionowych, domagała się polskiego dowództwa i określenia politycznej przyszłości Polski.5
Przez zimę legioniści mocno okopali się w lesie. Komenda Legionów mieściła się w drewnianym osiedlu Legionowo, tyły i odwody w Polskim Lasku, a najbardziej wysuniętą placówką była Reduta Piłsudskiego, wypchnięta tuż przed rosyjskie okopy.6
Skrzydło nie było polskie. Polskiej Góry, wzniesienia na prawym skrzydle Legionów, które było kluczem do całej pozycji, bronili węgierscy honwedzi z sąsiedniej austro-węgierskiej 53. Dywizji Piechoty.7
Jak ofensywa Brusiłowa dotarła pod Kostiuchnówkę?
4 czerwca 1916 roku Front Południowo-Zachodni Brusiłowa rozpoczął ofensywę Brusiłowa i w ciągu kilku dni przełamał linię austro-węgierską pod Łuckiem. Rosyjski historyk wojskowości Andriej Zajonczkowski opisuje, jak sukces ciągnął Brusiłowa w dwie strony naraz: ku Lwowowi i ku Kowlowi.8
Kowel miał dla Rosjan własne znaczenie. Brusiłow chciał pomóc Frontowi Zachodniemu, który miał wykonać główne rosyjskie uderzenie 1916 roku, i zamierzał wziąć przeciwnika w kleszcze: jedne siły miały iść wzdłuż kolei z Maniewicz na Kowel, drugie uderzyć od Łucka. Jeśli Kowel upadnie, pisał, wojska przeciwnika pod Pińskiem będą musiały oddać swoje pozycje bez walki.9
Do tego zadania Brusiłow otrzymał przeniesioną z Frontu Zachodniego 3. Armię generała Lesza i polecił jej oraz 8. Armii Aleksieja Kaledina zająć rejon Horodka i Maniewicz. Jeden z korpusów armii Lesza, 46. Korpus Armijny, skierowano na odcinek Legionów.10
Brusiłow, który datował wydarzenia według kalendarza juliańskiego, pisze, że armie Lesza i Kaledina przeszły do zdecydowanej ofensywy 21 czerwca, czyli 4 lipca według kalendarza gregoriańskiego, a do 1 lipca, czyli 14 lipca, stanęły nad Stochodem. Natarcie na Legiony 4 lipca było częścią tego uderzenia.11

Jakie były siły stron pod Kostiuchnówką?
Wszystkie źródła zgadzają się, że przewaga była po stronie Rosjan, ale liczą inaczej. Portal Muzeum Historii Polski podaje, że Legiony miały około 5500 strzelców i 800 ułanów przeciw 13 000 piechoty i 3000 kawalerii rosyjskiego 46. Korpusu Armijnego. Historyk Przemysław Waingertner i historyk IPN Artur Cieślik podają około 7000 legionistów przeciw blisko 30 000 Rosjan. Paweł Brudek pisze o głównym rosyjskim uderzeniu siłą 13 000 ludzi.12
Michał Klimecki, opierając się na studium uczestnika bitwy Jana Sadowskiego z 1931 roku, ocenia stan bojowy I i III Brygady na nie więcej niż około 6500 bagnetów i 800 szabel, przeciw korpusowi liczącemu do 23 000 piechoty i 3000 kawalerii. Weteran i historyk Wacław Lipiński podał w 1935 roku te same 6500 bagnetów i 800 szabel, na 700 oficerów i 15 000 szeregowych, przeciw dwóm dywizjom piechoty i czterem dywizjom kawalerii.13
Łukasz Przybyło liczy całe Legiony według stanu z 30 czerwca 1916 roku, razem ze służbami tyłowymi: 15 599 ludzi stanu żywieniowego i 8669 karabinów i szabel. Naprzeciw nich stała cała rosyjska 100. Dywizja i część 77., każda licząca około 13 000 bagnetów, a austro-węgierska historia oficjalna również umieszcza 100. Dywizję naprzeciw Legionów.14
W sile ognia różnica była jeszcze większa. Legiony miały 26 dział i 49 ciężkich karabinów maszynowych. Rosjanie wystawili około 120 dział.15
Co wydarzyło się pod Kostiuchnówką 4 lipca 1916 roku?
Rosyjski ostrzał zaczął się 4 lipca około szóstej rano i z krótką przerwą w południe trwał około dwunastu godzin, do wieczora.16
Waliły się ziemianki, okopy były zasypywane, a linie telefoniczne zerwane. „Nie widać okopów, nie widać drutów, nie widać ludzi, nie widać nic”, pisał legionista Wacław Lipiński, który był tego dnia na linii.17
Wśród kierujących ogniem polskich dział był podporucznik Józef Beck, późniejszy minister spraw zagranicznych. Z wysuniętego punktu obserwacyjnego kierował ogniem baterii przez telefon, a gdy linie zerwano, czerwonymi rakietami wskazywał kierunek rosyjskiego ataku.18
Około szóstej wieczorem rosyjska piechota ruszyła całymi masami. Przed frontem 5 Pułku, naprzeciw wsi Kostiuchnówka, natarcia odparto z ciężkimi stratami dla Rosjan, według jednej z relacji trzykrotnie.19
Wtedy ustąpili Węgrzy na Polskiej Górze. Rosjanie zajęli wzgórze, wyszli na tyły 5 Pułku i opanowali mostki prowadzące do Polskiego Lasku. Odcięty I batalion musiał się przebijać w walce wręcz. Stracił połowę stanu i swego dowódcę, kapitana Zwierzyńskiego „Sława”, który zginął, prowadząc kontratak.20
Nocny kontratak, który miał odzyskać utracone pozycje, załamał się z ciężkimi stratami, a legioniści musieli opuścić także Redutę Piłsudskiego, odsłoniętą teraz od południa. Rano Legiony trzymały drugą linię.21
5 lipca: walka o Polską Górę
5 lipca bataliony 3 Pułku Piechoty II Brygady, ściągnięte z odwodu, odbiły Polską Górę. Planowano szersze przeciwnatarcie pod dowództwem pułkownika Ferdynanda Küttnera, austriackiego dowódcy II Brygady, które miało odzyskać pierwszą linię, ale wkrótce z niego zrezygnowano.22
Nadciągały posiłki. Odcinek należał do grupy armii niemieckiego generała Alexandra von Linsingena, a na pomoc wysłano oddziały bawarskie i austriackie.23
Rosjanie uderzyli pierwsi. Po całym dniu ostrzału znów z wielką siłą zaatakowali I Brygadę i odrzucili ją z ciężkimi stratami. W nocy ustąpiła też linia węgierska na południu i 6 lipca Legiony walczyły już na trzeciej, ostatniej linii obrony.24

6 lipca: szarża kawalerii i odwrót za Stochód
Przez całe przedpołudnie 6 lipca legioniści odpierali rosyjskie ataki nad strumieniem Garbach. Rosjanie przełamali jednak sąsiednie oddziały austro-węgierskie i wczesnym popołudniem Komenda Legionów nakazała brygadom odwrót w stronę Stochodu.25
Gdy legioniści zaczęli się wycofywać, pod Wołczeckiem zaszarżowała rosyjska kawaleria. Jedenaście szwadronów ruszyło na polską linię i załamało się w ogniu karabinów maszynowych i artylerii.26
Legiony schodziły ostatnie, osłaniając odwrót wojsk austro-węgierskich i niemieckich, i wycofały się w porządku. W czasie marszu zginął major Tadeusz Furgalski „Wyrwa”, jeden z najbardziej szanowanych oficerów I Brygady. Wyczerpani Rosjanie nie podjęli energicznego pościgu, a państwa centralne utworzyły nową linię za Stochodem.27
Ilu legionistów zginęło pod Kostiuchnówką?
W ciągu trzech dni Legiony straciły około 2000 zabitych, rannych i zaginionych. Były to najcięższe straty, jakie formacja poniosła w tak krótkim czasie od początku swego istnienia. Cieślik podaje około 2000 samych poległych. Najbardziej ucierpiał 5 Pułk Piechoty I Brygady, który stracił około 500 żołnierzy, w tym 30 oficerów, ponad połowę stanu.28
Wiarygodnej liczby strat rosyjskich nie ma. Przybyło zauważa, że legioniści wzięli kilkuset jeńców, a ich zeznania mówiły o bardzo ciężkich stratach rosyjskich pierwszego dnia. Waingertner uważa, że straty rosyjskie były zapewne kilkakrotnie wyższe od polskich.29
Kto wygrał bitwę pod Kostiuchnówką?
Na mapie wygrali Rosjanie. Zajęli wszystkie trzy polskie linie i zepchnęli front nad Stochód, a Przybyło pisze wprost o zwycięskiej dla Rosjan bitwie. Brudek pisze, że porażka wywołała wśród legionistów gorycz i że minęły miesiące, zanim dostrzegli jej polityczne skutki.30
Rosjanie nie osiągnęli jednak celu. Wojsk polskich i austro-węgierskich nie okrążono, a atakujący byli zbyt wyczerpani, by ścigać przeciwnika. Waingertner nazywa wynik taktycznym sukcesem Legionów, okupionym wielkimi stratami.31
Rosyjskie spojrzenie jest na swój sposób trzeźwe. Zajonczkowski pisze, że Niemcy uważali lipcowe ataki na północ od Łucka za najbardziej krytyczny dla siebie moment całej operacji, ale rosyjska 8. Armia nie miała już odwodów, by to wykorzystać, co dało Niemcom dwa do trzech tygodni na umocnienie się nad Stochodem.32
Co stało się po bitwie pod Kostiuchnówką?
Po odwrocie Legiony odpoczywały w rejonie Czeremoszna, a potem walczyły dalej nad Stochodem, aż na początku października 1916 roku opuściły Wołyń.33

Niemieccy dowódcy widzieli, jak Polacy walczyli, gdy otaczające ich oddziały austro-węgierskie ustępowały. 17 lipca 1916 roku generał Erich Ludendorff pisał do Arthura Zimmermanna z niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, że Polak to dobry żołnierz i że skoro Austria zawodzi, Niemcy muszą postarać się o nowe siły: o państwo polskie z Warszawą i Lublinem, a następnie o armię polską pod niemieckim dowództwem.34
Taka była logika Berlina. Niemieckie Muzeum Historyczne pisze wprost, że Niemcy i Austro-Węgry liczyły, iż Królestwo Polskie ułatwi im werbunek polskich żołnierzy do wyczerpanych armii. Zbigniew Gnat-Wieteska pisze, że potrzeba polskiego rekruta wpłynęła na tę decyzję w decydującym stopniu.35
Piłsudski wyciągnął własne wnioski. 29 lipca 1916 roku złożył prośbę o dymisję w proteście przeciw temu, że ofiara Legionów nie przyniosła żadnych skutków politycznych, i domagał się konkretnych deklaracji w sprawie państwa polskiego i polskiej armii.36
5 listopada 1916 roku cesarze Niemiec i Austro-Węgier ogłosili, że ziemie polskie odebrane Rosji staną się państwem samodzielnym z dziedziczną monarchią i ustrojem konstytucyjnym. Sadowski, weteran i historyk bitwy, nazwał Kostiuchnówkę jedną z przyczyn tego aktu, a Brudek pisze, że bitwa do niego doprowadziła. Stąd była jeszcze daleka droga do 11 listopada 1918 roku.37
Jak pamięta się dziś Kostiuchnówkę?
W niepodległej Polsce pobojowisko stało się miejscem pielgrzymek. W 1928 roku, w dziesiątą rocznicę odzyskania niepodległości, przyjechało do Kostiuchnówki około 3000 osób i rozpoczęto sypanie Kopca Chwały Legionów na Polskiej Górze. Bazaltowe słupy oznaczyły miejsca związane z Piłsudskim: osiem według Waingertnera, dziewięć do jesieni 1938 roku według Kaczyńskiego.38
Na dwudziestą rocznicę, w lipcu 1936 roku, otwarto we wsi szkołę zbudowaną przez weteranów Legionów, która służyła też jako schronisko turystyczne. Na uroczystości przybyło ponad 15 000 osób.39
Dziś Kostiuchniwka leży na Ukrainie. Polscy harcerze z regionu łódzkiego od lat przyjeżdżają co lato, by opiekować się cmentarzem legionowym w Polskim Lasku, kopcem na Polskiej Górze i innymi grobami wojennymi na Wołyniu. Działają w Centrum Dialogu Kostiuchnówka, mieszczącym się w odnowionym budynku przedwojennej szkoły.40
Kostiuchnówka jest jedną z bitew w naszym rankingu bitew, które dały Polsce niepodległość. Szersze tło opisują nasz przewodnik po froncie wschodnim I wojny światowej i biografia Józefa Piłsudskiego.






