1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00, nazwanej przez powstańców godziną „W”, Armia Krajowa uderzyła na niemieckich okupantów Warszawy. Dziesiątki tysięcy żołnierzy, z których broń miała tylko niewielka część, zaatakowały niemieckie pozycje w całym mieście. Do nocy powstańcy opanowali fragmenty Śródmieścia i Stare Miasto, ale mosty na Wiśle, dworce i lotniska zostały w rękach Niemców, a zginęło około 2000 Polaków. Powstanie, które miało trwać kilka dni, trwało 63.
Rozkaz
W ostatnich dniach lipca 1944 roku Armia Czerwona zbliżała się do Warszawy, a Armia Krajowa, podporządkowana rządowi na uchodźstwie w Londynie, chciała wyzwolić stolicę przed nadejściem Sowietów. 31 lipca komendant główny AK gen. Tadeusz Komorowski „Bór” wydał dowódcy Okręgu Warszawa płk. Antoniemu Chruścielowi „Monterowi” rozkaz rozpoczęcia powstania 1 sierpnia o 17.00. Rankiem tego dnia łączniczki rozniosły rozkaz do oddziałów.1
Historycy cytowani przez PAP szacują siły powstańcze na około 50 000 żołnierzy Okręgu Warszawskiego AK i innych organizacji, podobnie Britannica; kalendarium Polskiego Radia Kielce mówi o około 30 000. Obie polskie relacje zgadzają się, że broń miał mniej więcej co dziesiąty, a niemiecki garnizon liczył około 20 000 dobrze uzbrojonych żołnierzy, policjantów i esesmanów, wspieranych przez broń pancerną, artylerię i lotnictwo.2
Godzina „W”
Walki nie czekały do piątej. Na Żoliborzu strzelanina wybuchła wczesnym popołudniem, według PAP po 13.30, według kalendarium Radia Kielce około 14.00, a na Woli przed 16.00. W godzinie „W” powstała reszta miasta.3
Pierwszy dzień przyniósł połowiczne rezultaty. Według kalendarium Radia Kielce powstańcy zdobyli najwyższy budynek miasta, Prudential, Wojskowy Instytut Geograficzny i magazyny przy Stawkach, a sztab „Montera” ulokowano w hotelu „Victoria” przy Jasnej. Na Pradze opanowano gmach dyrekcji kolei, ale tamtejsze oddziały zostały odcięte od lewego brzegu, bo nie zdobyto żadnego mostu. Mosty na Wiśle, dworce, lotniska i liczne koszary pozostały w rękach niemieckich, a większy obszar wolny od wroga udało się uzyskać tylko na Starym Mieście.4
Wśród rannych tego popołudnia była poetka i sanitariuszka AK Krystyna Krahelska „Danuta”, trafiona przy opatrywaniu rannego podczas szturmu na Dom Prasy; zmarła następnego ranka. Dowódca niemieckiego garnizonu gen. Reiner Stahel meldował o około 2000 zabitych Polakach i 500 Niemcach pierwszego dnia; liczba zabitych cywilów jest nieznana.5
Sześćdziesiąt trzy dni
Powstanie miało trwać kilka dni. Armia Czerwona zatrzymała się po drugiej stronie Wisły i niewiele pomogła, alianckie loty zaopatrzeniowe z Włoch nie mogły dostarczyć dość broni, a Niemcy odpowiedzieli masowymi mordami na ludności cywilnej. Armia Krajowa skapitulowała 2 października 1944 roku, po 63 dniach; ministerstwo kultury szacuje liczbę zabitych na około 150 do 200 tysięcy, w większości cywilów, a miasto zostało potem metodycznie zburzone. Całą historię opowiadamy w artykule o Powstaniu Warszawskim.6
Co roku 1 sierpnia o 17.00 Warszawa upamiętnia godzinę „W”. Wśród powstańców walczących od pierwszego dnia był Witold Pilecki, którego losy opisujemy w biografii Witolda Pileckiego.7
Także tego dnia
- 1664: Bitwa pod Szentgotthárd. Nad Rabą pod Szentgotthárd armia cesarska Raimonda Montecuccolego z posiłkami niemieckimi i francuskimi stanęła przeciw wojskom wielkiego wezyra Ahmeda Köprülü w czasie wojny austriacko-tureckiej.






