15 lutego 1945 roku wojska niemieckie ruszyły do natarcia na południe spod Stargardu na Pomorzu. Operacja Sonnenwende, czyli „Przesilenie”, miała uderzyć w długie północne skrzydło 1. Frontu Białoruskiego marszałka Gieorgija Żukowa, który w styczniu przeszedł od Wisły aż nad Odrę. Niemcom udało się przebić do okrążonej załogi Arnswalde, dzisiejszego Choszczna, ale opór i kontrataki Armii Czerwonej szybko ich zatrzymały i 18 lutego ofensywę przerwano. Najważniejsze skutki przyniosła po drugiej stronie frontu: zaniepokojone dowództwo radzieckie postanowiło najpierw opanować Pomorze, a dopiero potem uderzyć na Berlin.
Klin nad Odrą
W styczniu 1945 roku radziecka ofensywa zimowa przełamała niemiecki front nad Wisłą i potoczyła się na zachód przez ziemie polskie. 31 stycznia radzieckie wojska pancerne i uderzeniowe stanęły nad Odrą w rejonie Kostrzyna, na prostej drodze do Berlina. Tak szybki marsz sprawił, że front Żukowa był nadmiernie rozciągnięty, a jego długie północne skrzydło było zwrócone ku Pomorzu.1
Generał Heinz Guderian dostrzegł szansę odcięcia tego klina. Proponował dwustronne przeciwnatarcie na wschód od Odry, ale Hitler wybrał jedno uderzenie spod Stargardu. Ofensywę miała prowadzić Grupa Armii „Wisła” Heinricha Himmlera. 13 lutego Guderian w obecności Hitlera zażądał, by jego zastępca, generał Walther Wenck, otrzymał specjalne pełnomocnictwo do dowodzenia nią; Hitler wysłał Wencka do grupy armii, ale nie określił jego uprawnień, co w praktyce odebrało Himmlerowi ostateczną decyzję, nie dając jej wyraźnie Wenckowi.2
Natarcie spod Stargardu
Uderzenie powierzono 11. Armii generała SS Felixa Steinera, nazywanej często 11. Armią Pancerną SS. Podzielono ją na trzy zgrupowania: na prawym skrzydle XXXIX Korpus Pancerny, w centrum III Korpus Pancerny SS z ochotniczymi dywizjami „Nordland”, „Nederland” i „Langemarck”, a na lewym skrzydle Grupę Korpuśną „Munzel”. Wiele jednostek dopiero docierało na miejsce, brakowało paliwa i amunicji. Historia armii amerykańskiej autorstwa Ziemkego liczy dwa dowództwa korpusów i dziesięć dywizji, w tym siedem pancernych, zebranych na tę ofensywę; do 10 lutego dotarła mniej niż połowa przewożących je pociągów.3
15 lutego gotowa była tylko część sił. III Korpus Pancerny SS z dywizją „Nordland” na czele uderzył spod Suchania na południe, w stronę Choszczna, gdzie odcięci zostali niemieccy żołnierze, w tym wielu rannych, oraz duża liczba cywilów. Pozostałe dwa zgrupowania ruszyły 16 lutego. Posunęły się o kilka kilometrów, ale radziecka 2. Armia Pancerna Gwardii zatrzymała je daleko od wyznaczonych celów.4
Koniec po trzech dniach
Reszta nacierającej armii zmarnowała 16 lutego na rozpoznawanie przeciwnika. Tej nocy, wracając z narady u Hitlera, Wenck został ciężko ranny w wypadku samochodowym. Deszcz i błoto trzymały czołgi na drogach, a pola minowe i silna obrona przeciwpancerna zatrzymały natarcie; w nocy 18 lutego, po postępach co najwyżej o trzy do pięciu kilometrów, Himmler przerwał ofensywę. Żukow zdążył już skierować na północ dwie armie pancerne.5
Walki lokalne trwały jeszcze kilka dni, a radzieckie ataki przybierały na sile. Choszczno wkrótce znów znalazło się pod ostrzałem i około 22 i 23 lutego Niemcy oddali miasto, wycofując się za Inę. Źródła nie zgadzają się nawet co do tego, kiedy natarcie po raz pierwszy dotarło do miasta: 15 czy 17 lutego.6
Znaczenie
Jako operacja wojskowa Sonnenwende zakończyła się porażką. Wzmocniła jednak radzieckie obawy przed większym niemieckim uderzeniem z Pomorza w skrzydło Żukowa, więc dowództwo radzieckie postanowiło najpierw zabezpieczyć tę flankę, oczyszczając Pomorze; Ziemke zauważa, że decyzja Stawki o wstrzymaniu ofensywy zimowej zbiegła się w czasie z natarciem spod Stargardu. Stargardzki historyk Jerzy Tatoń pisze, że Niemcy chcieli opóźnić atak na Berlin o cztery do sześciu tygodni.7
Na początku marca Armia Czerwona zdobyła sam Stargard, a Żukow ruszył do ostatecznego natarcia przez Odrę dopiero 16 kwietnia. Ostatnią bitwę opisujemy w artykule o bitwie o Berlin, a drogę radzieckiego dowódcy w portrecie Gieorgija Żukowa.8






