Po południu 15 marca 1781 roku pod Guilford Court House, niedaleko dzisiejszego Greensboro w Karolinie Północnej, brytyjska armia lorda Cornwallisa zaatakowała amerykańską armię południową generała Nathanaela Greene'a. Po kilku godzinach zaciętych walk w lasach i na polanach Greene się wycofał, a pole bitwy zostało w rękach Brytyjczyków. Cornwallis stracił jednak około jednej czwartej ludzi i w ciągu kilku tygodni porzucił Karoliny i ruszył ku Wirginii, gdzie kampania skończyła się pod Yorktown.
Pościg przez Karoliny
W 1780 roku Brytyjczycy przenieśli ciężar wojny na południe, licząc na pomoc lojalistów i odzyskanie południowych kolonii. Po klęsce lojalistów pod Kings Mountain w październiku 1780 roku i amerykańskim zwycięstwie pod Cowpens 17 stycznia 1781 roku Cornwallis postanowił zniszczyć armię Greene'a. Greene cofał się na północ aż do Wirginii, wyczerpując ścigających; Cornwallis spalił nawet własne tabory, by iść szybciej, a i tak go nie dopadł. Britannica odnotowuje, że w tej kampanii Tadeusz Kościuszko, służący pod Greene'em jako inżynier, kierował przeprawami armii przez rzeki Yadkin i Dan.1
Na początku marca Greene zebrał siły i postanowił walczyć pod Guilford Court House, przy kilku drewnianych budynkach na głównej drodze z Petersburga do Salisbury. Britannica i Encyclopedia of North Carolina oceniają jego armię na około 4400 ludzi; Britannica przypisuje Cornwallisowi około 2400 weteranów, a encyklopedia około 2000.2
Trzy linie w lesie
Greene ustawił armię w trzech liniach. Pierwszą linię z dwoma działami zajęła milicja z Karoliny Północnej, drugą milicja z Wirginii, a trzecią regularni żołnierze Armii Kontynentalnej, według Encyclopedia of North Carolina około 1500 ludzi. Milicja miała oddać dwie lub trzy salwy i się cofnąć. Britannica zaznacza, że Greene nie zostawił odwodu i że w jego szeregach walczyło co najmniej 45 wolnych czarnoskórych żołnierzy.3
Brytyjczycy zaatakowali około wpół do drugiej. Milicja z Karoliny Północnej oddała salwę i się wycofała, ale większość jej żołnierzy w ogóle opuściła pole bitwy. Brytyjczycy weszli w gęsty las, gdzie Wirgińczycy stawili dłuższy i twardszy opór, zanim i oni zostali odepchnięci.4
Zwycięstwo za wysoką cenę
Przy trzeciej linii walka przeszła w zaciekłe starcie wręcz. Kontrataki amerykańskiej jazdy Williama Washingtona i Legionu Henry'ego Lee zatrzymały natarcie gwardii, ale nie złamały Brytyjczyków. Według Britanniki o wyniku przesądził w końcu ogień brytyjskiej artylerii, który rozbijając linię amerykańską, zabił też wielu żołnierzy Cornwallisa, oraz szarża jego odwodowej jazdy. Pamiętając klęskę pod Camden z poprzedniego sierpnia, Greene wycofał armię w nienaruszonym stanie.5
Britannica podaje straty brytyjskie: 93 zabitych, 413 rannych i 26 zaginionych, a amerykańskie: od 70 do 80 zabitych, 183 rannych i 1046 zaginionych, w większości milicjantów, którzy po prostu wrócili do domów. Obie encyklopedie zgadzają się, że Cornwallis stracił około jednej czwartej armii. Według Encyclopedia of North Carolina polityk wigów Charles James Fox powiedział w Izbie Gmin, że jeszcze jedno takie zwycięstwo zrujnuje armię brytyjską.6
Droga do Yorktown
Cornwallis nie ruszył w pościg. Cofnął się, potem pomaszerował nad wybrzeże do Wilmington, by odpocząć i uzupełnić siły, a stamtąd do Wirginii. Greene zwrócił się na południe i w kolejnych miesiącach wyparł Brytyjczyków z większej części Karolin. Amerykańska Służba Parków Narodowych zalicza Kings Mountain, Cowpens i Guilford Courthouse do łańcucha klęsk, który odwrócił losy wojny na południu i umożliwił zwycięstwo pod Yorktown, gdzie Cornwallis skapitulował siedem miesięcy po Guilford.7
Pole bitwy stało się w 1917 roku parkiem narodowym, Guilford Courthouse National Military Park. O bitwie, która zapoczątkowała ten pościg, piszemy w artykule o bitwie pod Cowpens, a o Kościuszce i innych Polakach w tej wojnie w artykule o polskich bohaterach rewolucji amerykańskiej.8
Uwaga: liczebność wojsk i straty różnią się w źródłach; tekst przy każdej liczbie podaje jej źródło.






