Alianci wygrali bitwę o Monte Cassino w 1944 roku po czterech miesiącach i czterech szturmach na obsadzoną przez Niemców górę z opactwem, która blokowała drogę na Rzym. Na jej stokach walczyli żołnierze z całego świata; w czwartej bitwie, w maju 1944 roku, 2 Korpus Polski zdobył wzgórza i zatknął nad ruinami swoją flagę.
Przez cztery miesiące 1944 roku aliancki marsz na Rzym blokowała jedna góra zwieńczona starożytnym opactwem: Monte Cassino. Trzy szturmy rozbiły się o niemiecką obronę, a na jej stokach krwawili żołnierze z całego świata, Amerykanie, Brytyjczycy, Nowozelandczycy, Indusi, Francuzi i Marokańczycy. W czwartym, w maju 1944 roku, to 2. Korpus Polski zdobył szczyty i zatknął swój sztandar na ruinach, a droga na Rzym stanęła otworem.

Wrota do Rzymu
Po lądowaniu we Włoszech w 1943 roku aliantów zatrzymała niemiecka Linia Gustawa2, oparta na wzgórzach wokół Monte Cassino. Góra i jej starożytne opactwo benedyktynów górowały nad doliną Liri i drogą na Rzym. Niemcy trzymali okoliczne wzniesienia dużymi siłami i przez miesiące każde alianckie natarcie w dolinie było zatrzymywane.
Cztery bitwy o jedną górę
Między styczniem a majem 1944 roku alianci przeprowadzili cztery osobne ofensywy pod Cassino1. Amerykanie, Brytyjczycy, Nowozelandczycy, Indusi i Francuzi walczyli i ginęli na stokach oraz w gruzach miasteczka. W lutym zabytkowe opactwo zbombardowano w przekonaniu, że korzystają z niego obrońcy, choć w tym czasie nie było w nim niemieckich żołnierzy3; Niemcy umocnili potem ruiny, które stały się jeszcze trudniejsze do zdobycia.

Polacy zdobywają szczyty
Ostatni szturm w maju 1944 roku przypadł 2. Korpusowi Polskiemu generała Władysława Andersa, żołnierzom, którzy wyszli ze Związku Radzieckiego, by walczyć4. W zaciekłej walce wręcz o Wzgórze 593 i klasztor5 ponieśli ciężkie straty, cofnęli się i uderzyli ponownie6. 18 maja 1944 roku Polacy zdobyli ruiny1 i zatknęli polską flagę nad Monte Cassino.
Cena i dziedzictwo
Po przełamaniu Linii Gustawa Rzym padł 4 czerwca 1944 roku7. Cztery bitwy kosztowały aliantów dziesiątki tysięcy zabitych i rannych. Dla Polski góra stała się ziemią świętą: polski cmentarz wojenny leży poniżej opactwa6, a pieśń o czerwonych makach na Monte Cassino zmieniła ofiarę, złożoną z dala od ojczyzny, do której nie można było swobodnie wrócić, w trwały symbol narodowy.

