Polska Organizacja Wojskowa (POW) była tajnym wojskiem, które obóz Józefa Piłsudskiego budował w Warszawie od sierpnia 1914 roku. Szkoliła młodzież, prowadziła wywiad i dywersję na tyłach Rosjan, a po aresztowaniu Piłsudskiego w 1917 roku zwróciła się przeciw Niemcom. W listopadzie 1918 roku peowiacy pomogli rozbroić niemiecki garnizon i weszli do Wojska Polskiego.
Polska Organizacja Wojskowa (POW) była konspiracyjnym wojskiem obozu niepodległościowego na ziemiach byłego zaboru rosyjskiego w czasie I wojny światowej. Powstała w Warszawie w 1914 roku, a w listopadzie 1918 roku jej żołnierze byli wśród tych, którzy odebrali miasto niemieckiemu garnizonowi.1
Ten tekst prowadzi od powstania POW przez rozbrajanie Niemców do jej wejścia w skład Wojska Polskiego i pokazuje także stronę niemiecką, litewską i sowiecką. Jest częścią naszego przewodnika po odzyskaniu niepodległości w latach 1914 do 1921. O przekazaniu władzy w Warszawie piszemy w tekście Rada Regencyjna 1918.
Kiedy i jak powstała POW?
Historyk Jacek Woyno datuje powstanie POW na pierwszą połowę sierpnia 1914 roku w Warszawie, kilka dni po wybuchu I wojny światowej. Organizacja powstała z połączenia dwóch związanych z Piłsudskim formacji paramilitarnych, Polskich Drużyn Strzeleckich i Związku Strzeleckiego, a Piłsudski był jej pierwszym Komendantem Głównym. Także Jerzy Gaul umieszcza to połączenie w sierpniu 1914 roku. Litewska encyklopedia VLE podaje październik 1914 roku. W tym miesiącu przybył do Warszawy adiutant Piłsudskiego, porucznik Tadeusz Żuliński, z rozkazem niezwłocznego rozpoczęcia walki i dywersji na tyłach wojsk rosyjskich, a przywoływany przez Woynę artykuł Wacława Brzozowskiego z 1937 roku traktuje okres od 1 sierpnia do 22 października 1914 roku jako „początki POW”.2

Czym zajmowała się POW? Wywiad i dywersja na tyłach Rosjan
Twórcy POW, jak pisze Gaul, widzieli w niej oddział wojska polskiego działający na tyłach wrogiej armii. Jej podstawowym zadaniem było szkolenie wojskowe młodzieży, a członkowie mieli też prowadzić dywersję i wywiad przeciw Rosji w ścisłym współdziałaniu z I Brygadą Legionów Polskich. Gaul opisuje, jak wyglądała praca wywiadu: wywiadowczynie obserwowały wojska rosyjskie przechodzące przez warszawskie mosty, raporty pisane maleńkim piórkiem na cienkiej bibułce zaszywano w ubraniu i przenoszono przez front, a gdy wiosną 1915 roku przedostanie się przez front stało się prawie niemożliwe, zaszyfrowane wiadomości trafiały do Legionów jako drobne ogłoszenia w dwóch warszawskich gazetach.3
Dlaczego POW zwróciła się od Rosji przeciw Niemcom?
Gdy w sierpniu 1915 roku Rosjanie opuścili Warszawę, POW przeprowadziła częściową mobilizację i sformowała batalion, który wszedł w skład walczącej na froncie I Brygady, a większość członków pozostała w konspiracji. Jesienią 1915 roku na czele organizacji stanęła Komenda Naczelna w Warszawie pod kierownictwem kapitana Tadeusza Kasprzyckiego, przy czym Komendantem Głównym pozostał Piłsudski, a okupowane Królestwo Polskie podzielono na 19 okręgów. Wrogiem nadal była Rosja, a POW stała się przede wszystkim szkołą kadr dla przyszłego wojska polskiego. Stała się też narzędziem politycznym. Do października 1916 roku, jak pisze Gaul, jej ludzie w aparacie werbunkowym kierowali ochotników do konspiracji zamiast do Legionów, a Woyno opisuje ostry spór Piłsudskiego z pułkownikiem Władysławem Sikorskim, szefem Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego, zakończony rozbiciem Legionów.4
Po ogłoszeniu przez państwa centralne Królestwa Polskiego 5 listopada 1916 roku Piłsudski wszedł do jego Tymczasowej Rady Stanu. Michał Wenklar z Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) pisze, że liczył wtedy na zbudowanie wojska polskiego z pomocą wychodzącej z konspiracji POW. Berlin takiego wojska już nie chciał: po rewolucji lutowej w Rosji, jak zauważa projekt Porta Polonica, w Niemczech powszechnie uważano, że nie jest to już właściwa chwila na tworzenie armii polskiej.5
Ta nadzieja skończyła się w lipcu 1917 roku. Większość rekrutów odmówiła przysięgi, której żądali Niemcy, a okupanci internowali odmawiających. Rano 22 lipca 1917 roku Niemcy aresztowali Piłsudskiego w Warszawie i więzili go, na końcu w twierdzy magdeburskiej, do listopada 1918 roku. POW ponownie zeszła do konspiracji.6
Strona niemiecka miała własne racje. Generał-gubernator Hans von Beseler oświadczył Tymczasowej Radzie Stanu, że niemieckie kierownictwo dowiedziało się o zmianie postawy POW pod wodzą Piłsudskiego i że stał się on zagrożeniem dla spokoju w kraju i dla wojsk sojuszniczych, pisze projekt Porta Polonica muzeum LWL w Bochum. Tajny raport niemiecki, przytaczany przez Gaula, opisywał POW jako „dokładnie i mocno zorganizowane tajne państwo w państwie”, którego postawa wobec państw centralnych zmieniła się w maju i czerwcu 1917 roku całkowicie, „tak, że musiano przedsięwziąć jej zupełne zgniecenie”.7
Kto dowodził POW po aresztowaniu Piłsudskiego?
Dowództwo POW przejął pułkownik Edward Rydz-Śmigły. Woyno datuje objęcie przez niego Komendy Głównej na październik 1917 roku, a przypis Jerzego Wojciechowskiego podaje lipiec 1917 roku. Według Woyny Rydz-Śmigły i jego szef sztabu Julian Stachiewicz podporządkowali Komendzie Głównej cztery komendy naczelne: KN I w Warszawie dla okupacji niemieckiej w Królestwie, KN II w Krakowie dla Galicji, KN III w Kijowie dla Rosji i KN IV w Lublinie dla okupacji austriackiej w Królestwie.8
Wschodnia komenda, znana jako KN3, miała własne korzenie. Pod koniec sierpnia 1914 roku Piłsudski wysłał do Kijowa Józefa Bromirskiego, który z Henrykiem Józewskim i innymi założył organizację „Dniepr”, a ta po kilku miesiącach weszła w skład POW, pisze Jan Kęsik. KN3 działała na Ukrainie i w Rosji do 1921 roku. Historyk Aleksander Holiczenko, korzystając z archiwów w Kijowie, Winnicy i Moskwie, ustalił nazwiska jej członków i dotarł do materiałów o represjach, jakie ich później spotkały, odnotowuje w recenzji Zygmunt Zalewski.9
POW sięgała też na północ. Z rozkazu Piłsudskiego od marca 1915 roku organizowano Okręg XI Wileński POW, a pod koniec 1918 roku organizacja działała także na Litwie.10
Jak rozbrojono Niemców w Warszawie w listopadzie 1918 roku?
Na początku listopada imperia się rozpadały. W Lublinie, pod okupacją austriacką, powstał Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej Ignacego Daszyńskiego, a Rydz-Śmigły został w nim ministrem wojny. Ujawniały się tam grupy POW, a Wojciechowski pisze, że 10 listopada sformowano w Lublinie batalion z byłych żołnierzy POW.11
W strefie niemieckiej rozstrzygający był 10 listopada. Rano Piłsudski przyjechał z Magdeburga do Warszawy i, jak pisze historyk IPN Piotr Kilańczyk, na dworcu czekała na niego garstka członków POW z komendantem naczelnym Adamem Kocem. Około północy do mieszkania Piłsudskiego przy ulicy Moniuszki 2 przybyła delegacja niemieckiej Rady Żołnierskiej, która formalnie dowodziła garnizonem warszawskim. Jej członkowie oświadczyli, że są gotowi opuścić miasto, jeśli zostanie im zagwarantowany swobodny przejazd do Niemiec, a Piłsudski zapewnił ich o bezpiecznym powrocie do ojczyzny. Włodzimierz Suleja z IPN pisze, że niemal natychmiast porozumiał się on z radą żołnierską.12

Rozbrajanie zaczęło się w nocy z 10 na 11 listopada i trwało kilka dni. Zintegrowana Platforma Edukacyjna (ZPE) podkreśla, że rozbrajali Niemców nie tylko żołnierze POW, lecz także mieszkańcy miasta. Polacy przejmowali urzędy cywilne oraz składy zaopatrzenia i amunicji, a w Warszawie dochodziło do walk ulicznych, pisze Robert Spät. W pierwszym szeregu była milicja miejska: jej komendant meldował, że jego ludzie opanowali Urząd Śledczy, Areszt Centralny, więzienie mokotowskie i dworce kolejowe.13
Niemieccy żołnierze najczęściej nie wykazywali woli walki, pisze Jarosław Centek. Komendant milicji zauważył, że oddziały zgrupowane w koszarach stawiały opór i składały broń dopiero po walce, natomiast pojedynczy żołnierze na mieście na ogół nie stawiali oporu.14
Zdarzały się wyjątki. Centek pisze, że w Warszawie Niemcy stawili opór tylko w ratuszu, gdzie złożyli broń po kilku godzinach i pozwolono im przejść do Cytadeli. Jacek Szczepański ustala, że była to kompania pułku aspirantów oficerskich z Jabłonny, która broniła niemieckiego prezydenta policji Ernsta von Glasenappa, palącego w tym czasie tajne akta policyjne. 12 listopada rozbroiła ją żandarmeria POW, a oficer łącznikowy Piłsudskiego przy Radzie Żołnierskiej Ignacy Boerner odprowadził kompanię do Cytadeli, aby uspokoić jej pułk.15
Najtrudniejsza była Cytadela. Wieczorem 9 listopada przeniesiono do niej z Jabłonny pułk aspirantów, według Boernera około 2 tysięcy zdyscyplinowanych i nowocześnie uzbrojonych żołnierzy. Oficer sztabu Generalnego Gubernatorstwa Bogdan Hutten-Czapski wspominał, że mniej więcej jedna trzecia garnizonu nie była zdemoralizowana, odmawiała oddania broni i trzymała Cytadelę, tak że mogło dojść do „strasznego a bezcelowego i bezsensownego rozlewu krwi”. Szturm przyniósłby duże straty, pisze Centek, dlatego obie strony podjęły rokowania.16
16 listopada osiągnięto porozumienie, a 19 listopada Warszawę opuścił ostatni transport żołnierzy niemieckich, pisze Centek. Szczepański odnotowuje wymianę strzałów 18 listopada przy przekazywaniu zbrojowni Cytadeli polskiemu batalionowi oraz ostatni zatarg na stacji granicznej w Mławie, gdzie transport z Jabłonny złożył broń dopiero po interwencji delegatów niemieckiej Rady Żołnierskiej. Do 19 listopada, jak podaje lekcja ZPE, z terenów byłego Królestwa Polskiego ewakuowano wszystkie jednostki niemieckie.17
Poza stolicą przebieg był podobny. Rozbrajanie objęło Łódź, Białystok, Kalisz i Siedlce, w niektórych miejscowościach doszło do walki, a Polacy przejmowali też urzędy, poczty i węzły kolejowe, pisze Krzysztof Kozicki. W Jabłonnie pod Warszawą licząca około 100 ludzi kompania POW zaatakowała koszary 11 listopada, a garnizon wywiesił białą flagę 14 listopada. Generał-gubernator Beseler bez rozgłosu wyjechał z Warszawy do Berlina 12 listopada.18
Dlaczego niemiecki garnizon oddał broń?
Rewolucja dotarła do armii okupacyjnej z kraju. Od buntu marynarzy w Kilonii na początku listopada w niemal wszystkich miastach Niemiec powstawały rady robotników i żołnierzy, które przejmowały władzę od uznanych za nieprawomocne władz lokalnych. Także w okupowanej Polsce, pisze Spät, wojska rozpadały się już 8 listopada i tworzyły rady żołnierskie, aby zorganizować powrót do Niemiec.19
Garnizon był też słaby. Centek, korzystając z niemieckiej oficjalnej historii ewakuacji armii wschodniej, naliczył około 12 tysięcy żołnierzy pod rozkazami Beselera w połowie października 1918 roku, z czego prawie 3 tysiące przewidziano jedynie do służby etapowej, w pododdziałach landszturmu niskiej jakości. Ta oficjalna historia przyznawała, że „większość składających się prawie wyłącznie z Landsturmu wojsk okupacyjnych całkowicie zawiodła i z nielicznymi chwalebnymi wyjątkami bez oporu dała się rozbroić i odtransportować”. Szczepański przeciwstawia tym słabym batalionom pułk aspirantów, jeden z najlepiej wyszkolonych oddziałów w Generalnym Gubernatorstwie.20
POW w zaborze pruskim i na Górnym Śląsku
Pod panowaniem pruskim powstała osobna organizacja. Polska Organizacja Wojskowa Zaboru Pruskiego powstała jesienią 1917 roku z inicjatywy Wincentego Wierzejewskiego, pisze dla IPN Janusz Karwat, a w październiku 1917 roku Wierzejewski spotkał się w Warszawie z szefem wydziału wywiadowczego tamtejszej komendy, odnotowuje Gaul. 13 listopada 1918 roku zbrojna demonstracja jej członków dała organizacji przewagę w Wydziale Wykonawczym poznańskiej Rady Robotników i Żołnierzy w przededniu powstania wielkopolskiego, a współpraca ze śląskim „Sokołem” doprowadziła do utworzenia Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska, która walczyła w powstaniach śląskich.21

Co stało się z POW po listopadzie 1918 roku?
POW ujawniła się i weszła do nowego wojska. Rozkaz szefa Sztabu Generalnego z 16 listopada przewidywał, że POW po przeprowadzeniu odrębnej mobilizacji zostanie wcielona do wojska, a w Piotrkowie, jak pisze Woyno, 20 listopada wcielono do miejscowego pułku piechoty liczący ponad 500 ludzi oddział POW, a 23 listopada wysłano pod Lwów kompanię POW liczącą 123 ludzi. Byli żołnierze POW wstępowali do nowych jednostek w Lublinie i gdzie indziej, pisze Wojciechowski, a Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku zalicza zmobilizowanych przez Piłsudskiego członków POW do trzonu nowego wojska.22
Na wschodzie wojna się nie skończyła. KN3 działała dalej w warunkach rosyjskiej wojny domowej, a 31 stycznia 1919 roku została przekształcona w „Teren III” Biura Wywiadowczego Oddziału II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, pisze Kęsik. Na Litwie POW przygotowywała przewrót, który miał wprowadzić rząd przychylny Polsce. VLE datuje planowany zamach w Kownie na noc z 28 na 29 sierpnia 1919 roku i odnotowuje, że władze litewskie dowiedziały się o nim, aresztowały przywódców i do końca września rozbiły organizację.23
Litewski sąd wojskowy sądził peowiaków od 11 do 24 grudnia 1920 roku. Litewski historyk Pranas Janauskas wylicza osiem wyroków dożywocia i podaje, że większość skazanych wyszła na wolność do końca 1922 roku. VLE mówi o 73 oskarżonych i podaje, że większość skazanych od razu objęła amnestia.24

Pamięć podtrzymywali weterani. Byli peowiacy założyli najpierw stowarzyszenie Polska Organizacja Wolności, a w 1929 roku Związek Peowiaków z Piłsudskim jako prezesem honorowym. Rozporządzenie z 29 października 1930 roku ustanowiło Krzyż i Medal Niepodległości dla tych, którzy zasłużyli się dla niepodległości przed wojną światową i w czasie jej trwania oraz w walkach z lat 1918 do 1921, a Krzyż Niepodległości z Mieczami dla walczących z bronią w ręku. W Centralnym Archiwum Wojskowym zachowały się wykazy żołnierzy KN3 odznaczonych tymi odznaczeniami.25
W Związku Sowieckim nazwa zyskała mroczne życie po życiu. W 1933 roku sowiecka policja polityczna na Ukrainie sfingowała sprawę rzekomej „Polskiej Organizacji Wojskowej” i aresztowała kilkuset przedstawicieli polskiej inteligencji, w tym nauczycieli, działaczy kultury i funkcjonariuszy partyjnych, pisze Adam Kaczyński. Fikcja przetrwała: w operacji polskiej NKWD z lat 1937 i 1938 Polakom zarzucano przynależność do tej nieistniejącej POW, zauważa historyczka IPN Anna Zechenter.26
Jak historycy oceniają POW?
Zalewski widzi w żołnierzach wschodniej KN3 ludzi, którzy służyli na najniebezpieczniejszym odcinku frontu. Krzysztof Kozicki z Centralnego Archiwum Wojskowego podkreśla tempo końcowego etapu odzyskiwania niepodległości, około trzech tygodni, które zaskoczyło zarówno europejskich polityków, jak i rodzime ośrodki władzy.27
O ludziach z tej historii piszemy w tekstach o Józefie Piłsudskim i Legionach Polskich w I wojnie światowej, a o tym, dlaczego Polska świętuje 11 listopada, w tekście o Narodowym Święcie Niepodległości.






