10 listopada 1444 roku armia osmańska sułtana Murada II rozbiła pod Warną, na czarnomorskim wybrzeżu dzisiejszej Bułgarii, krucjatę złożoną z Węgrów, Polaków i Wołochów. Jej wódz, młody Władysław III, król Polski i Węgier, wbrew radom swojego dowódcy Jana Hunyadyego poprowadził szarżę na pozycję sułtana i zginął. Polska pamięta go jako Władysława Warneńczyka. Britannica nazywa bitwę końcem europejskich prób ratowania Konstantynopola, który dziewięć lat później padł łupem Turków.
Zerwany rozejm
W latach czterdziestych XV wieku Turcy otrząsnęli się już z klęski zadanej im przez Tamerlana w 1402 roku i znów parli na Bałkany. Papież Eugeniusz IV ogłosił krucjatę, a w 1443 roku Hunyady, służący Władysławowi, odniósł serię zwycięstw, po których zawarto rozejm. National Geographic Polska pisze, że król przysiągł dotrzymać rozejmu zawartego w Szegedynie w sierpniu 1444 roku, ale legat papieski, kardynał Julian Cesarini, przekonał go, że Turcy są osłabieni, a przysięga złożona niewiernym nie wiąże. Britannica również odnotowuje, że chrześcijanie uznali rozejm za nieważny.1
Plan zakładał, że floty wenecka i papieska nie pozwolą Turkom przerzucić posiłków z Anatolii, a krzyżowcy rozbiją ich siły w Europie. Blokada zawiodła i gdy krzyżowcy dotarli pod Warnę, stanęli przed znacznie liczniejszą armią osmańską. National Geographic Polska pisze o trzykrotnej przewadze Turków, choć wiarygodnych wyliczeń żadnej z armii nie ma.2
Szarża króla
Według Britanniki linia osmańska ciągnęła się na ponad osiem kilometrów, z ciężką jazdą na obu skrzydłach i piechotą w centrum. Z początku bitwa szła po myśli krzyżowców: Hunyady sformował i utrzymał silną linię, a oddziały osmańskie cofały się przed szarżą jazdy. Wtedy Władysław odrzucił ostrożne rady Hunyadyego i poprowadził większość sił na centrum osmańskie, by pojmać sułtana. Doborowa straż sułtana odparła atak, król zginął, a Britannica odnotowuje, że jego głowę wystawiono na pice. Krzyżowcy wycofali się z ogromnymi stratami.3
Bułgarska Agencja Informacyjna streszcza wynik jako zwycięstwo armii osmańskiej Murada II nad wojskiem węgiersko-polsko-wołoskim pod wodzą Władysława. Data 10 listopada podawana jest według obowiązującego wówczas w Europie kalendarza juliańskiego.4
Król, który nie chciał umrzeć
Ciała króla nigdy nie odnaleziono i przez lata wielu Polaków nie wierzyło w jego śmierć. National Geographic Polska, powołując się na Jana Długosza, opisuje pogłoski, że uszedł do Konstantynopola, Wenecji, na Wołoszczyznę albo do Siedmiogrodu, oraz bicie w krakowskie dzwony za każdym razem, gdy przychodził list, że żyje. Posłowie wysłani na Bałkany nie znaleźli po nim śladu. Polska przez trzy lata pozostała bez króla, aż koronę przyjął jego młodszy brat Kazimierz, koronowany w 1447 roku. Samozwańcy pojawiali się dalej: w 1459 roku w Poznaniu szlachcic Mikołaj Rychlik podał się za króla, okazano go matce Władysława, która go nie rozpoznała, i ukarano jako oszusta.5
Droga do Konstantynopola
Warna zakończyła ostatnią na długie stulecia wspólną próbę wyparcia Turków z Bałkanów przez państwa chrześcijańskie. Wolni od zagrożenia z Zachodu Osmanowie zdobyli w 1453 roku Konstantynopol, a do 1459 roku ponownie podporządkowali sobie Serbię, choć w 1456 roku Hunyady pobił ich pod Belgradem. Upadek miasta opisujemy w artykule o oblężeniu Konstantynopola, a wcześniejszą krucjatę zakończoną katastrofą w artykule o Nikopolis.6






