Kto wygrał bitwę pod Warszawą w 1656 roku?
Wygrali Szwedzi i Brandenburczycy. Od 28 do 30 lipca 1656 roku około 18 000 żołnierzy Karola X Gustawa i elektora Fryderyka Wilhelma pokonało na prawym brzegu Wisły liczniejszą armię polsko-litewską Jana II Kazimierza i ponownie zajęło Warszawę. Wojsko Rzeczypospolitej uszło jednak w dużej mierze całe, a zwycięstwo niczego nie rozstrzygnęło.1
Przez trzy letnie dni 1656 roku pola na północ od Pragi, po drugiej stronie Wisły, były miejscem największej bitwy potopu, szwedzkiego najazdu na Rzeczpospolitą w czasie II wojny północnej. Niewielka, ruchliwa armia Szwedów i Brandenburczyków zaatakowała znacznie liczniejsze wojska Polaków, Litwinów i Tatarów krymskich, pobiła je i odebrała stolicę. Szwedzi nazwali ją bitwą trzydniową; polscy historycy nazywają ją bitwą pod Warszawą lub bitwą warszawską, a pamięta się ją przede wszystkim z jednej szarży husarii litewskiej. (To nie jest Bitwa Warszawska z 1920 roku.)2
Tło: dlaczego Karol X Gustaw walczył pod Warszawą w 1656 roku
Szwecja najechała Rzeczpospolitą Obojga Narodów latem 1655 roku, a we wrześniu Karol X Gustaw bez walki wkroczył do Warszawy. W ciągu kilku miesięcy kraj powstał przeciw okupacji. Zimą Karol ścigał wojska polskie daleko na południe, omal nie dał się zamknąć w widłach Wisły i Sanu i na początku kwietnia 1656 roku się wyrwał, a korpus wysłany mu z Warszawy na pomoc został rozbity pod Warką. Polacy oczyścili potem za nim dolinę Wisły.3

Jan II Kazimierz wrócił pod stolicę w czerwcu z wojskiem i pospolitym ruszeniem. Broniona przez szwedzką załogę Arvida Wittenberga Warszawa została zdobyta szturmem i 1 lipca 1656 roku skapitulowała. Karol był zbyt słaby, by przyjść jej z odsieczą, a jego położenie pogarszało się ze wszystkich stron: flota holenderska wchodziła na Bałtyk, by przyjść z pomocą Gdańskowi, a Moskwa w maju wypowiedziała Szwecji wojnę.4

Karol zwrócił się do Fryderyka Wilhelma, elektora brandenburskiego i księcia pruskiego, którego księstwo trzymał już jako szwedzkie lenno. Traktatem w Malborku z 25 czerwca 1656 roku elektor zawarł ze Szwecją ścisły sojusz wojskowy w zamian za obietnicę województw Wielkopolski. Kubala pisze, że elektor miał w gotowości około 20 000 ludzi, więcej, niż Karol mógł jeszcze sam wyprowadzić w pole.5
Armie i dowódcy: kto walczył pod Warszawą?
Sprzymierzeni. Król szwedzki i elektor połączyli siły na północ od Warszawy pod koniec lipca; Kubala zauważa, że wzięli żywności tylko na trzy dni. Frost liczy około 18 000 ludzi, Bain podaje tyle samo. Uderzający jest, jak zauważa Frost, ich skład: sześćdziesiąt szwadronów jazdy, około 12 500 ludzi, wobec zaledwie około 5500 piechoty. Kontyngent brandenburski, około 8500 żołnierzy, stanowił niemal połowę całej armii.6

Rzeczpospolita. Jan Kazimierz zgromadził znacznie większe, lecz nierówne siły. Według Frosta było w nich 24 000 do 25 000 wojska regularnego, 10 000 do 13 000 pospolitego ruszenia i 2000 Tatarów krymskich, razem około 40 000, w tym tylko około 4500 piechoty. Pospolite ruszenie już topniało: Kubala opisuje całe województwa odchodzące do domów przed bitwą w obawie o swoje majątki.7
Dwa plany. Król chciał rozstrzygającej bitwy w otwartym polu. Stefan Czarniecki, który przez całą wiosnę szarpał Karola, był przeciw: szwedzką siłę ognia należało jego zdaniem wyniszczać podjazdami i głodem, wojną szarpaną, która już kosztowała nieprzyjaciela drogo. Jan Kazimierz przeważył. Czarnieckiego wysłano z oddziałem jazdy w górę lewego brzegu Wisły, by strzegł przeprawy z tamtej strony, i w bitwie nie wziął udziału; Frost szacuje jego siły na 2000 koni, Kubala na 4000 do 5000 ludzi.8
Wojsko polskie przeszło na prawy brzeg i okopało się przed obozem litewskim na Pradze, a od wschodu nadciągnęli Tatarzy, w tej wojnie sojusznicy Rzeczypospolitej. Plan sprzymierzonych był prosty: iść prawym brzegiem, uderzyć na Litwinów w ich obozie, zniszczyć most i rozprawić się z resztą.9
Dzień pierwszy, 28 lipca: natarcie wzdłuż Wisły
28 lipca sprzymierzeni ruszyli w dół prawego brzegu, Szwedzi na czele. Droga biegła wąskim pasem otwartego terenu między lasem białołęckim a rzeką, a w poprzek niego Polacy usypali szańce i ustawili większość piechoty. Karol uderzył czołowo. Kubala opisuje, jak czołowe szwadrony szwedzkie, pchane naprzód przez pułki za nimi, stały do późnej nocy na strzał muszkietu od redut pod ogniem z szańców, a nawet z dział zza rzeki, i jak sam król na czele kilku szwadronów odpierał wycieczkę.10
Natarcie się nie powiodło. O zmroku sprzymierzeni wciąż tkwili w korytarzu nad Wisłą, niezdolni przełamać polskiej linii, a Polacy mieli powody sądzić, że dzień należał do nich.11
Dzień drugi, 29 lipca: marsz flankowy i szarża husarii
Następnego ranka sprzymierzeni zrobili coś, na co mogła się poważyć tylko armia złożona w większości z jazdy. Zamiast ponawiać atak czołowy, skręcili w lewo przez las białołęcki, z piechotą osłoniętą przez kawalerię, i przenieśli całe wojsko na otwartą równinę na polskim prawym skrzydle, ku Bródnu. Był to powolny i ryzykowny marsz przez bagna i zarośla, przez cały czas pod atakami jazdy litewskiej i tatarskiej. Po południu armia sprzymierzonych stała w szyku bojowym na równinie, z piechotą w centrum i jazdą na skrzydłach.12
Dopiero wtedy Polacy uderzyli. Aleksander Hilary Połubiński, pisarz polny litewski, poprowadził husarię nie na piechotę sprzymierzonych w centrum, lecz na osłaniającą ją jazdę, i wbił się w szwedzkie regimenty uplandzki i smalandzki. Husarze przełamali pierwszą linię i weszli w drugą, zanim ich zatrzymano i odparto. Nowsze badania polskie, jak zauważają Hundert i Majewski, dowodzą, że szarżowała tylko husaria litewska i w znacznie mniejszej liczbie, niż dawniej sądzono; Frost podaje najwyżej 800 koni.13
Szarża przełamała pierwszą linię sprzymierzonych. Zawiodła, bo nic za nią nie poszło.
Przyczyna, jak twierdzą zarówno Frost, jak i Kubala, leżała w braku wsparcia. Pozostałe chorągwie ruszały późno i pojedynczo, pancerni w odwodzie nie dokończyli natarcia, a jazda sprzymierzonych, ustawiona w trzech liniach, miała dość głębi, by przyjąć cios. Kubala przytacza ocenę przedstawioną później sejmowi: jedna chorągiew husarii litewskiej wprawiła króla szwedzkiego i elektora w takie zamieszanie, że gdyby ją wsparto, bitwa mogła być wygrana.14
O najsłynniejszy moment szarży wciąż toczy się spór. Polskie źródła narracyjne mówią, że jeden z husarzy dotarł do samego Karola X Gustawa i uderzył go kopią, lecz podają różne nazwiska. Uchwała sejmiku ziemi warszawskiej z 1672 roku, ogłoszona przez Hunderta i Majewskiego, wymienia dwóch, którzy razem skoczyli na króla, Wojciecha Lipskiego i Jakuba Kowalewskiego, i podaje, że obaj polegli. Polski historyk Wojciech Krawczuk, idąc za Samuelem Pufendorfem, historiografem Królestwa Szwecji, uznał natomiast, że królowi zagrozili Tatarzy krymscy, a opowieść o husarzu jest wytworem pobitewnej propagandy. Hundert i Majewski dowodzą, że uchwała z 1672 roku, dokument urzędowy, temu przeczy.15
Tatarzy rzeczywiście dotarli tego popołudnia na tyły sprzymierzonych. Kubala opisuje, jak uderzyli na tabory i odwód pod Bródnem, a król szwedzki z gwardią przypadł na pomoc i w pewnej chwili znalazł się wśród kilku tatarskich jeźdźców. Hundert i Majewski zauważają, że Krawczuk oparł swój pogląd na relacji Pufendorfa o tatarskim zagrożeniu dla króla.16
Dzień trzeci, 30 lipca: odwrót za Wisłę
Sprzymierzeni się utrzymali. Uznając bitwę za przegraną, Jan Kazimierz zaczął tej nocy przeprawiać tabory, działa i piechotę jedynym mostem na lewy brzeg, a jazda miała połączyć się z Tatarami. Kubala opisuje zamieszanie, jakie to wywołało w ciemnościach, i to, jak o świcie 30 lipca znaczna część pospolitego ruszenia wymknęła się we mgle znad rzeki. Sprzymierzeni ruszyli wtedy naprzód przez równinę, zajęli lasek przed Pragą i podeszli pod obóz litewski, a piechota polska cofnęła się do mostu. Jazda polska i litewska uszła wzdłuż Wisły na północ i na południe, a Jan Kazimierz po raz drugi w ciągu dwunastu miesięcy opuścił stolicę.17

Kto wygrał bitwę pod Warszawą w 1656 roku?
Wygrali Szwedzi i Brandenburczycy i ponownie zajęli Warszawę. Bain, brytyjski historyk Skandynawii, nazwał jednak ten świetny czyn oręża zupełnie bezowocnym, a kalendarium Muzeum Historii Polski podkreśla, że armia polska nie została rozbita i wycofała się za Wisłę. Frost nazywa to sławnym zwycięstwem, z którego Szwedzi niewiele mieli.18
Frost odczytuje bitwę jako lekcję tego, jak zmieniła się wojna w Europie Wschodniej. Sprzymierzeni wygrali jazdą, tak jak niegdyś Polacy pod Kircholmem; Polacy, z okopaną piechotą, próbowali stoczyć bitwę na sposób zachodni. Jego zdaniem pobito ich ich własną bronią. Odrzuca też obraz szarży husarskiej jako końca średniowiecza, jaki nakreślił szwedzki pisarz Peter Englund: husaria była według niego nowoczesną odpowiedzią na nowoczesną wojnę, pokonaną tu przez głębię szyków sprzymierzonych i własną nieliczność.19
Ilu zginęło w bitwie pod Warszawą?
Dokładne straty nie są znane. Kubala, powołując się na posła francuskiego Antoine'a de Lumbres'a i szkockiego oficera Patricka Gordona, podaje około 2000 poległych Polaków i Litwinów w ciągu trzech dni i zauważa, że rozchodziły się wtedy pogłoski o 8000 zabitych i o królu wziętym do niewoli. Frost uznaje straty polsko-litewskie za nieznaczne i zauważa, że Jan Kazimierz szybko zebrał wojsko pod Lublinem. Dla sprzymierzonych te źródła nie podają liczby; Kubala pisze tylko, że w polu padło niewielu Szwedów.20

Co się stało po bitwie pod Warszawą?
Sojusz zaczął się rozpadać od razu. Sprzymierzeni doszli na południu aż do Radomia, ale Fryderyk Wilhelm nie chciał zdobywać dla Szwecji kolejnych ziem polskich i mając swoje załogi w Wielkopolsce, odmówił dalszej współpracy. Bez Brandenburczyków Karol miał za mało ludzi na dłuższą kampanię i wycofał się na północ, do Prus Królewskich. Bain dodaje, że nowe sukcesy Czarnieckiego i podejrzana postawa elektora wkrótce skłoniły króla do szukania rokowań.21
Rzeczpospolita szybko odpowiedziała. 8 października 1656 roku pod Prostkami w Prusach Książęcych hetman polny litewski Wincenty Gosiewski, wspierany przez Tatarów krymskich, rozbił mniejsze siły szwedzko-brandenburskie i wziął do niewoli księcia Bogusława Radziwiłła. Dwa tygodnie później Gosiewski przegrał pod Filipowem, ale, jak zauważa Frost, pamięć o najeździe tatarskim na księstwo przetrwała w tamtejszej tradycji ludowej do XX wieku.22
By zatrzymać sojusznika, Karol zapłacił suwerennością. Traktatem w Labiawie z 20 listopada 1656 roku Szwecja zwolniła Fryderyka Wilhelma z zależności lennej i uznała go za suwerennego władcę Prus Książęcych. W grudniu Karol znalazł kolejnego sojusznika w Jerzym II Rakoczym, księciu Siedmiogrodu. W 1657 roku, gdy Karol odszedł na wojnę z Danią, elektor zmienił stronę: w traktatach welawskim (19 września) i bydgoskim (6 listopada) także Jan Kazimierz zrzekł się zwierzchnictwa nad Prusami, a pokój w Oliwie w maju 1660 roku to potwierdził.23
Dlaczego bitwa pod Warszawą była ważna
Dla Brandenburgii był to początek. Niemiecka biografia narodowa pisze, że w trzydniowej bitwie o Warszawę armia brandenburska po raz pierwszy zdała egzamin, a jej dziewiętnastowieczna poprzedniczka nazywa ją świetnym zwycięstwem, w którym elektor po raz pierwszy wypróbował swoje siły. W targach, które nastąpiły, uzyskał pełną suwerenność nad Prusami Książęcymi, najpierw od Szwecji, potem od Polski. Krzysztof Lik zauważa, że Fryderyk Wilhelm długo pielęgnował pamięć wspólnego zwycięstwa.24
Dla Szwecji bitwa pokazała, co potrafi kawaleryjska armia Karola X Gustawa w polu i jak niewiele może osiągnąć bez ludzi, którymi dałoby się utrzymać kraj. Dla Rzeczypospolitej była to klęska bez katastrofy. Szarża husarska stała się jednym z najsłynniejszych epizodów potopu, a Hundert i Majewski zauważają, że husarz, który skoczył na króla szwedzkiego, żyje w literaturze jako Roch Kowalski z Potopu Henryka Sienkiewicza. Przeczytaj też o Stefanie Czarnieckim, który odradzał tę bitwę, i o wojnach Rzeczypospolitej.25
Gdzie toczyła się bitwa pod Warszawą?
Bitwę stoczono na prawym brzegu Wisły, na północ i północny wschód od Pragi, wówczas osobnego miasta naprzeciw Warszawy: pierwszego dnia wzdłuż rzeki w stronę Żerania, drugiego na równinie między lasem białołęckim a wsią Bródno. Wszystkie te miejsca leżą dziś w granicach Warszawy, a Kubala już przed wiekiem zauważył, że pole bitwy zmieniło się nie do poznania.26
Przypisy
Numer w tekście odsyła do przypisu; przypis wskazuje prace, na których opiera się dany akapit, a ich pełne opisy są w części Źródła.
- Robert I. Frost, The Northern Wars; R. Nisbet Bain, Scandinavia; Muzeum Historii Polski, „Kalendarz dat”. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Zbigniew Hundert, Przegląd Historyczny; Muzeum Historii Polski, „Kalendarz dat”. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; R. Nisbet Bain, Scandinavia. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657; R. Nisbet Bain, Scandinavia; Muzeum Historii Polski, „Kalendarz dat”. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657; R. Nisbet Bain, Scandinavia; Bernhard Erdmannsdörffer, Allgemeine Deutsche Biographie. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657; R. Nisbet Bain, Scandinavia. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657; Zbigniew Hundert, Przegląd Historyczny. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657. ↩
- Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657; Zbigniew Hundert, Przegląd Historyczny. ↩
- Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657; Zbigniew Hundert, Przegląd Historyczny. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657; Muzeum Historii Polski, „Kalendarz dat”. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; R. Nisbet Bain, Scandinavia; Muzeum Historii Polski, „Kalendarz dat”. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; R. Nisbet Bain, Scandinavia. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657; Muzeum Historii Polski, „Kalendarz dat”. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; R. Nisbet Bain, Scandinavia; Gerhard Oestreich, Neue Deutsche Biographie; Bernhard Erdmannsdörffer, Allgemeine Deutsche Biographie. ↩
- Gerhard Oestreich, Neue Deutsche Biographie; Bernhard Erdmannsdörffer, Allgemeine Deutsche Biographie; Krzysztof Lik, Acta Universitatis Lodziensis, Folia Historica. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Zbigniew Hundert, Przegląd Historyczny. ↩
- Robert I. Frost, The Northern Wars; Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657. ↩
Źródła
- Robert I. Frost, The Northern Wars: War, State and Society in Northeastern Europe, 1558-1721 (Harlow: Longman, 2000), rozdział 9, Internet Archive, „The Northern Wars”
- R. Nisbet Bain, Scandinavia: A Political History of Denmark, Norway and Sweden from 1513 to 1900 (Cambridge: Cambridge University Press, 1905), rozdział 9, Internet Archive, „Scandinavia”
- Muzeum Historii Polski, dzieje.pl, „Kalendarz dat: 1656”
- Zbigniew Hundert, Andrzej A. Majewski, Przegląd Historyczny 105, z. 2 (2014), s. 283 do 286, „O dwóch Rochach Kowalskich (najsłynniejszy epizod bitwy warszawskiej 1656 roku w świetle nowego źródła)”
- Ludwik Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego w roku 1656 i 1657 (Lwów: H. Altenberg; Warszawa: Gebethner i Wolff, 1918), rozdział 1, „Trzydniowa bitwa pod Warszawą”, Internet Archive, „Wojna brandenburska i najazd Rakoczego”
- Bernhard Erdmannsdörffer, Allgemeine Deutsche Biographie 7 (1878), Deutsche Biographie, „Friedrich Wilhelm, Kurfürst von Brandenburg”
- Gerhard Oestreich, Neue Deutsche Biographie 5 (1961), s. 495 do 501, Deutsche Biographie, „Friedrich Wilhelm (der Große Kurfürst)”
- Krzysztof Lik, Acta Universitatis Lodziensis, Folia Historica 83 (2008), „Postać Karola X Gustawa w świetle pamiętników Hugues’a de Terlona”






