26 października 1597 roku (data przeliczona z koreańskiego kalendarza księżycowego, niektóre opracowania podają 25 października) admirał Yi Sun-sin, przywrócony do dowództwa po pobycie w więzieniu, obronił z 13 okrętami huczącą cieśninę Myeongnyang u południowo-zachodnich wybrzeży Korei przed dziesięciokrotnie liczniejszą flotą japońską i zniszczył 31 jej okrętów. Tego samego dnia w 1794 roku, 16 dni po tym, jak ranny Kościuszko dostał się pod Maciejowicami do rosyjskiej niewoli, jazda Suworowa dopadła pod Kobyłką, na północny wschód od Warszawy, cofające się dywizje litewskie insurekcji. Powstańcy przegrali i stracili około 1300 ludzi, ale dali armii czas na dotarcie na Pragę, w którą Suworow uderzył dziewięć dni później.
Myeongnyang, 1597: dwanaście okrętów i więzień na wolności
W 1597 roku Japonia po raz drugi najechała Koreę; Koreańczycy nazywają tę kampanię wojną Jeongyu. Yi Sun-sin, admirał, który w czasie pierwszej inwazji bił Japończyków na morzu, został wiosną fałszywie oskarżony, odwołany i uwięziony. Jego następca, Won Gyun, stracił flotę pod Chilcheollyang w siódmym miesiącu księżycowym i tylko Bae Seol zdołał ujść z 12 okrętami.1
Yi odzyskał dowództwo. Według Marka Petersona i „Korea Herald” dwór uznał, że flota nie może już wygrać, a Peterson pisze, że Yi otrzymał rozkaz walki na lądzie. Koreańska pamięć przechowuje jego odpowiedź: „Wciąż mam 12 okrętów”. Przed bitwą dołączył trzynasty okręt: według Encyklopedii Kultury Koreańskiej przyprowadzili go cywile, według Petersona szybko go naprawiono.2
Hucząca cieśnina
Yi postanowił walczyć w cieśninie Myeongnyang, przez Koreańczyków nazywanej też Uldolmok, między wyspą Jindo a stałym lądem. Ogawa Takaaki wywodzi nazwę Myeongnyang od huku morza przy zmianie pływu, a „Korea JoongAng Daily” wyjaśnia, że człon Uldol w nazwie Uldolmok znaczy mniej więcej „płaczący kamień”. Studium z 2002 roku w „Korean Studies Quarterly” podaje, że kanał ma w najwęższym miejscu około 290 metrów szerokości i 1700 metrów długości.3
Najbardziej sporna jest liczebność floty japońskiej. Dziennik Yi mówi o 133 okrętach, które na niego uderzyły, a w drugiej wersji dziennika o ponad 130. Kroniki dworu Joseon i pamiętnik „Jingbirok” mówią o ponad 200, jak zauważa Ogawa w przeglądzie literatury, a niektóre współczesne opracowania podają 330. Lim Won-bin wyjaśnia, że w pobliżu zgromadzono około 330 okrętów, a 133 z nich weszły do cieśniny i wzięły udział w walce. Flotą japońską dowodzili Tōdō Takatora i inni daimyō, wśród nich Kurushima Michifusa.4
Przed bitwą Yi zapisał w dzienniku zdanie zaczerpnięte z chińskiego traktatu wojskowego „Wuzi”: „Kto gotów jest umrzeć, ten przeżyje; kto chce przeżyć, ten zginie”. Dodał, że jeden człowiek broniący wąskiego przejścia może przestraszyć tysiąc.5
16 dzień 9 miesiąca: bitwa
Wczesnym rankiem 16 dnia dziewiątego miesiąca księżycowego zwiadowcy donieśli, że do cieśniny wpływa niezliczona liczba okrętów nieprzyjaciela. Dziennik Yi odnotowuje, że ponad 130 z nich otoczyło jego okręty, a kapitanowie, uznając przewagę wroga za przytłaczającą, trzymali się z tyłu. Przez pewien czas jego okręt flagowy walczył niemal sam, strzelając z dział i łuków „jak wiatr i deszcz”. Przerażonym ludziom powiedział, że nawet tysiąc okrętów wroga nie sprosta ich okrętowi. Potem przywołał sygnałem An Wi i Kim Eung-hama, a do An Wi, jak sam zapisał, krzyknął, czy chce zginąć z wyroku prawa wojskowego. Załoga An Wi odpierała abordaż włóczniami, pałkami i kamieniami.6
Wtedy Junsa, japoński zbieg na okręcie Yi, rozpoznał w człowieku w czerwonej brokatowej szacie, unoszącym się na wodzie, dowódcę nieprzyjaciela Madashiego. Yi kazał wyciągnąć ciało bosakiem na pokład i porąbać, a według źródeł koreańskich ten widok wstrząsnął atakującymi. Źródła japońskie podają, że w bitwie zginął Kurushima Michifusa, choć Lim Won-bin zastrzega, że nie ma pewności, czy był on tą samą osobą co Madashi. Prąd odwrócił się na niekorzyść Japończyków, a okręty Yi zniszczyły 31 jednostek wroga, zanim reszta się wycofała. „Było to doprawdy zrządzenie Nieba”, zapisał Yi w dzienniku.7
Straty i znaczenie Myeongnyang
Peterson pisze, że Yi nie stracił ani jednego okrętu, a zginęło tylko około dziesięciu Koreańczyków. Źródła japońskie nie podają liczby strat, ale kronika rodu Tōdō, cytowana przez Ogawę, podaje, że Kurushima i wielu ludzi z czołowych okrętów zginęło lub odniosło rany, a sam Tōdō został dwukrotnie ranny w rękę.8
Dla Korei to wielkie zwycięstwo, które zatrzymało japoński marsz morzem ku zachodniemu wybrzeżu, i punkt zwrotny wojny. Ogawa, opierając się na dzienniku samego Yi, podkreśla, że admirał opuścił cieśninę jeszcze tego samego wieczoru, a w kolejnych dniach odpłynął na północ aż do Gogunsan, u północnego krańca prowincji Jeolla, i dowodzi, że było to zwycięstwo taktyczne nad japońską strażą przednią, a nie strategiczne. Całą historię opisujemy w artykule o bitwie pod Myeongnyang i w artykule o admirale Yi Sun-sinie.9
Źródła koreańskie datują bitwę na 16 dzień dziewiątego miesiąca księżycowego 1597 roku. Ogawa przelicza to na 26 października według kalendarza gregoriańskiego, a studium z „Korean Studies Quarterly” i „Korea Herald” podają 25 października.10
Kobyłka, 1794: po Maciejowicach
10 października 1794 roku Rosjanie pobili Kościuszkę pod Maciejowicami, a ciężko ranny Naczelnik dostał się do niewoli. Suworow połączył się z Fersenem i ruszył na Warszawę. Generał Stanisław Mokronowski, od sierpnia dowódca litewskiej armii powstańczej, prowadził ją z powrotem ku stolicy i zostawił w Kobyłce dywizję generała Jana Meyena. Według Leszka Podhorodeckiego w nocy nadeszła z Pragi na wzmocnienie dywizja generała Byszewskiego.11
Historia Kobyłki na stronie miasta podaje, że Meyen miał 5560 żołnierzy, w tym 1103 kawalerzystów, i 9 dział, przeciw rosyjskiej kolumnie czołowej liczącej 7 tysięcy jazdy i 12 dział; Podhorodecki podaje podobne liczby. Rosyjska encyklopedia wojskowa z 1913 roku szacuje siły Meyena na około 4500 ludzi, a główne siły Suworowa na 10 tysięcy.12
Świt pod Kobyłką
Kolumna Suworowa maszerowała przez całą noc, a na jej czele szli kozacy brygadiera Isajewa. Około piątej lub szóstej rano Isajew uderzył i został odparty. Potem nadeszły główne siły rosyjskie. Jazda rosyjska rozbiła lewe skrzydło i zepchnęła je do lasu, a ustąpiło także prawe. Według Podhorodeckiego Meyen opuścił pole bitwy i odjechał na Pragę, przekazując dowództwo Byszewskiemu, a pociski uszkodziły wieżę kościoła w Kobyłce. Rosyjska encyklopedia podaje, że jedna kolumna, licząca około tysiąca ludzi, została odcięta w lesie i złożyła broń.13
Reszta cofała się w stronę karczmy Zielonka przy drodze na Pragę; Podhorodecki ocenia kolumnę Byszewskiego na około 2500 żołnierzy. Rosyjscy jeźdźcy dopadli ich w lesie, zsiedli z koni i uderzyli na szable i bagnety. Podhorodecki opisuje, jak słabo wyszkoleni Litwini przez pół godziny bronili zalesionych pagórków przed weteranami Suworowa, aż kolumna się załamała. Rosyjska encyklopedia uznała bitwę za ciekawą pod względem taktycznym, bo wygrano ją w terenie leśnym niemal wyłącznie kawalerią.14
Straty pod Kobyłką
Poległo około 450 powstańców, a około 850 dostało się do niewoli, według jednego z wyliczeń 44 oficerów i 800 żołnierzy. Według Podhorodeckiego był wśród nich ranny Byszewski. Podhorodecki przytacza meldunek Suworowa o 23 zabitych i 130 rannych Rosjanach, a rosyjska encyklopedia z 1913 roku podaje tę samą sumę 153. Podhorodecki uważa te dane za wątpliwe i sądzi, że Suworow zaniżył liczbę poległych.15
Według Podhorodeckiego Suworow wypuścił na wolność prawie wszystkich jeńców. Gdy hrabia Unrug, dziedzic Kobyłki, wydał w swoim dworze obok kościoła ucztę na cześć zwycięzców, Suworow zaprosił na nią pojmanych oficerów polskich, przepijał do nich, wołając „Vivat zgoda!”, i głośno ubolewał nad rozlewem słowiańskiej krwi. Poległych pochowano na uroczysku Kąpiel, gdzie później usypano kurhan. Na 200. rocznicę parafianie ufundowali tablicę ku czci poległych.16
Ostatni bój przed Pragą
Kobyłka była ostatnią bitwą insurekcji przed Pragą. Większość Litwinów uszła lasami, a opór straży tylnej pozwolił korpusowi Mokronowskiego wycofać się w porządku i wziąć później udział w obronie Pragi. Suworow szturmował Pragę 4 listopada 1794 roku. Jego wojska w ciągu kilku godzin przełamały obronę i wymordowały nie tylko żołnierzy, lecz także ludność cywilną, a Warszawa skapitulowała. O człowieku, który rozpoczął powstanie, piszemy w artykule o Tadeuszu Kościuszce.17
Także 26 października
W 1917 roku Korpus Kanadyjski wszedł 26 października do bitwy pod Passchendaele, choć jego dowódca, Arthur Currie, protestował, ale przełożeni go nie posłuchali. Grzbiet zdobyto 10 listopada. Bitwę opisujemy na stronie 31 lipca.18
W 1942 roku amerykańskie i japońskie lotniskowce stoczyły bitwę koło wysp Santa Cruz w czasie walk o Guadalcanal. Zatonął lotniskowiec Hornet, ale Japończycy stracili około stu samolotów. John Rickard zauważa, że na pierwszy rzut oka większe straty ponieśli Amerykanie, ale Japonia straciła 100 samolotów i doświadczone załogi, których nie miała jak wyszkolić na nowo.19
Także tego dnia
- 1597: Bitwa pod Myeongnyang. W cieśninie Myeongnyang koło wyspy Jindo admirał Yi Sun-sin z 13 okrętami, które pozostały flocie Joseon, stawił czoła znacznie liczniejszej flocie japońskiej w czasie wojny koreańsko-japońskiej.
- 1794: Bitwa pod Kobyłką. Pod Kobyłką koło Warszawy jazda korpusu Suworowa dopadła cofające się do stolicy wojska litewskie generała Mokronowskiego w czasie insurekcji kościuszkowskiej.






