Do najsłynniejszych kobiet wojowniczek w historii należą Boudika, która w 60 lub 61 roku n.e. poprowadziła powstanie Brytów przeciw Rzymowi, Joanna d'Arc, która w 1429 roku pomogła przerwać oblężenie Orleanu, Lakszmibaj, rani Dźhansi, poległa w walce z Brytyjczykami w 1858 roku, oraz radziecka snajperka Ludmiła Pawliczenko. Wiele innych służyło jako żołnierze, lotniczki i kurierki, często w przebraniu albo wbrew przepisom swoich czasów.
Kobiety zawsze były częścią wojny: jako sanitariuszki, szpiedzy, kurierki, markietanki i, zbyt często, ofiary. Mniej z nich chwytało za broń otwarcie, a te, które to robiły, bywały wymazywane z kronik albo zamieniane w legendy. Zebraliśmy tu dziesięć kobiet, których służbę da się sprawdzić w źródłach: królową, która spaliła rzymski Londyn, chłopską dziewczynę, która przełamała oblężenie, rosyjską oficer kawalerii w przebraniu, angielską córkę pastora w serbskiej piechocie i polską kurierkę, która ponad sto razy przekraczała granice okupowanej Europy.
Oddzielamy przy tym źródło od legendy. Gdy opowieść opiera się na jednej kronice albo liczby nie da się zweryfikować, mówimy o tym wprost, bo te kobiety zasługują na pamięć o tym, czego naprawdę dokonały.
1. Boudika, królowa Icenów (60 lub 61 n.e.)
Gdy około 60 roku n.e. zmarł Prasutagus, król Icenów z terenów dzisiejszego Norfolku, Rzymianie potraktowali jego królestwo jak zdobycz. Według Tacyta jego wdowę Boudikę wychłostano, a córki zgwałcono. Iceni chwycili za broń, przyłączyli się do nich sąsiedni Trinowantowie, a powstańcy spalili trzy rzymskie miasta: Camulodunum (Colchester), Londinium (Londyn) i Verulamium (St Albans). Tacyt szacuje liczbę zabitych w tych miastach na około 70 0001, czego nie sposób sprawdzić. Namiestnik Swetoniusz Paulinus stawił w końcu czoło Brytom z około 10 000 żołnierzy1, w miejscu, którego do dziś nie odnaleziono, i zdyscyplinowane legiony zwyciężyły. Tacyt pisze, że Boudika zażyła truciznę; późniejszy historyk Kasjusz Dion, że zachorowała i zmarła.
2. Tomoe Gozen, samurajka z Opowieści o rodzie Taira (1184, postać na pół legendarna)
Niemal wszystko, co wiemy o Tomoe, pochodzi z Opowieści o rodzie Taira (Heike monogatari), eposu wojennego kształtowanego przez gawędziarzy w stuleciu po wojnie Genpei, dlatego jej postać leży na granicy historii i legendy. W eposie towarzyszy Kiso no Yoshinace, wodzowi z rodu Minamoto, który przed każdą bitwą wysyłał ją jako jednego z pierwszych dowódców2. W jego ostatniej walce pod Awazu w 1184 roku jest wśród garstki jeźdźców, którzy przy nim zostali. Yoshinaka każe jej odjechać, by nikt nie mógł powiedzieć, że zginął u boku kobiety, a ona odjeżdża dopiero po ostatnim pojedynku. Żaden dokument z jej epoki o niej nie wspomina, a inne wersje eposu różnie opisują jej los.

3. Joanna d'Arc, Dziewica Orleańska (1429 do 1431)
Najlepiej udokumentowana wojowniczka średniowiecza ma u nas osobny tekst. Chłopska dziewczyna z Domrémy, przekonana, że posłały ją głosy świętych, wiosną 1429 roku dołączyła do armii idącej na odsiecz Orleanowi i w ciągu kilku dni angielskie oblężenie zostało przełamane. W lipcu stała przy Karolu VII podczas koronacji w Reims. Pojmana pod Compiègne w 1430 roku, została osądzona za herezję i spalona w Rouen w 1431 roku, mając około 19 lat. Wyrok unieważniono w 1456 roku, a w 1920 roku ogłoszono ją świętą. Akta procesu, w których odpowiada sędziom własnymi słowami, czynią ją jedną z najlepiej poznanych postaci swojego stulecia.
4. Nadieżda Durowa, panna kawalerzysta (1806 do 1816)
W 1806 roku Nadieżda Durowa, córka oficera z uralskiego Sarapułu, obcięła włosy, uciekła z domu w męskim stroju i zaciągnęła się do rosyjskiej kawalerii jako młody szlachcic. Walczyła z Napoleonem w 1807 roku i otrzymała żołnierski Krzyż Świętego Jerzego za uratowanie rannego oficera pod ogniem3. Gdy jej tajemnica dotarła na dwór, car Aleksander I przyjął ją osobiście, pozwolił zostać w wojsku, mianował oficerem i nadał nowe nazwisko, Aleksandrow, od własnego imienia3. Służyła mniej więcej dziesięć lat, w 1812 roku była pod Borodino, a w 1816 roku odeszła ze służby. Jej wspomnienia, Panna kawalerzysta, wydane w 1836 roku dzięki pomocy Puszkina, są głównym świadectwem jej życia.

5. Emilia Plater, hrabianka w randze kapitana (1831)
W 1831 roku, gdy powstanie listopadowe objęło Litwę, dwudziestoczteroletnia hrabianka z Wilna obcięła włosy, włożyła mundur i zebrała oddział chłopów i szlachty. Emilia Plater walczyła w rejonie Dyneburga, dzisiejszego Daugavpils, a potem dołączyła do regularnego korpusu generała Dezyderego Chłapowskiego, gdzie otrzymała stopień kapitana w 25 Pułku Piechoty. Gdy korpus postanowił przejść do Prus i złożyć broń, odmówiła kapitulacji i ruszyła ku Warszawie, by walczyć dalej. Wyczerpana i chora, zmarła w dworze w Justianowie w grudniu 1831 roku. Adam Mickiewicz uczynił ją bohaterką wiersza Śmierć pułkownika.
6. Lakszmibaj, rani Dźhansi (1857 do 1858)
Lakszmibaj, urodzona w Waranasi około 1828 roku (niektóre źródła podają 1835), została przez małżeństwo władczynią niewielkiego państwa Dźhansi. Po śmierci męża Kompania Wschodnioindyjska zaanektowała Dźhansi, nie uznając jej adoptowanego syna. Gdy wielkie powstanie 1857 roku ogarnęło północne Indie, objęła dowództwo obrony miasta. Brytyjczycy pod wodzą sir Hugh Rose'a ostrzeliwali twierdzę od 24 marca 1858 roku4; gdy miasto padło, przebiła się z okrążenia, walczyła dalej pod Kalpi, a potem dołączyła do powstańców w Gwalijarze. Tam poległa w bitwie w czerwcu 1858 roku, 17 lub 18 dnia miesiąca, bo relacje się różnią. Popularny obraz jej skoku konno z murów z synem przywiązanym do pleców należy do legendy; jej odwaga nie.

7. Flora Sandes, sierżant serbskiej piechoty (1915 do 1919)
Flora Sandes, trzydziestoośmioletnia córka angielskiego pastora, wypłynęła do Serbii w sierpniu 1914 roku z ochotniczą jednostką sanitarną. Podczas straszliwego zimowego odwrotu armii serbskiej w 1915 roku przeszła od opatrywania rannych do szeregów 2 Pułku Piechoty i już w nich została. Walczyła jako zwykły żołnierz, w 1916 roku została ciężko ranna od granatu w walce wręcz5, doszła do stopnia starszego sierżanta, a w 1919 roku otrzymała patent kapitana. Uchodzi za jedyną Brytyjkę, która w pierwszej wojnie światowej oficjalnie służyła5 jako żołnierz. W czasie następnej wojny, mieszkając w Belgradzie, przeżyła pobyt w więzieniu gestapo.
8. Ludmiła Pawliczenko, snajperka spod Sewastopola (1941 do 1942)
Ludmiła Pawliczenko była dwudziestoczteroletnią studentką historii z Kijowa, gdy w czerwcu 1941 roku Niemcy napadli na ZSRR. Kierowano ją do służby sanitarnej, lecz uparła się przy karabinie i walczyła pod Odessą, a potem przez całe długie oblężenie Sewastopola. Radzieckie dokumenty zaliczają jej 309 trafień6, najwięcej spośród kobiet snajperek; jak większości wojennych wyników snajperskich nie da się tego niezależnie sprawdzić, a część historyków podchodzi do tej liczby ostrożnie. Ranna i wycofana z frontu, w 1942 roku pojechała do Stanów Zjednoczonych, jako pierwsza obywatelka ZSRR została przyjęta w Białym Domu6 i objechała kraj razem z Eleanor Roosevelt. Zapytana, czy radzieckie kobiety mogą na froncie się malować, odpowiedziała, że w czasie bitwy nikt nie ma czasu myśleć o błyszczącym nosie.

9. Nocne Wiedźmy, 588 Pułk Nocnych Bombowców (1942 do 1945)
W październiku 1941 roku słynna lotniczka Marina Raskowa uzyskała zgodę na utworzenie kobiecych pułków lotniczych. Najsłynniejszy z nich, 588 Pułk Nocnych Bombowców, latał na Polikarpowach Po-2, powolnych dwupłatowcach z drewna i płótna, zbudowanych jako samoloty szkolne, z pilotką i nawigatorką w otwartych kabinach. Załogi, w dużej części studentki tuż po dwudziestce albo jeszcze przed nią, atakowały niemieckie pozycje nocą, często szybując nad cel na zdławionym silniku; Niemcy nazwali je Nachthexen, nocnymi wiedźmami. Załogi wykonywały od ośmiu do 18 lotów bojowych w ciągu jednej nocy7. W lutym 1943 roku pułk przemianowano na 46 Gwardyjski, a tytuł Bohatera Związku Radzieckiego otrzymały 23 lub 24 jego lotniczki7, zależnie od sposobu liczenia.
10. Elżbieta Zawacka „Zo”, kurierka (1939 do 1945)
Elżbieta Zawacka, nauczycielka matematyki z Torunia, przez całą wojnę była kurierką Polskiego Państwa Podziemnego i ponad sto razy nielegalnie przekraczała granice8, przenosząc meldunki i pieniądze. W lutym 1943 roku wyruszyła jako emisariuszka Komendy Głównej AK przez Niemcy, Francję, Andorę, Hiszpanię i Gibraltar i 1 maja 1943 roku dotarła do Londynu, by zdać relację rządowi na uchodźstwie. Potem przeszła szkolenie spadochronowe i w nocy z 9 na 10 września 1943 roku skoczyła do okupowanego kraju jako jedyna kobieta wśród cichociemnych8. Walczyła w Powstaniu Warszawskim, w latach 1951 do 1955 więziły ją władze komunistyczne, a w 2006 roku otrzymała awans na generała brygady. Zmarła w 2009 roku w wieku 99 lat.
Dlaczego wciąż o nich pamiętamy
Żaden jeden wzór do nich nie pasuje. Boudika i Lakszmibaj poprowadziły własny lud przeciw imperium. Durowa i Plater złamały reguły, żeby służyć. Pawliczenko i Nocne Wiedźmy zwerbowało państwo, które potrzebowało każdego żołnierza, a Sandes i Zawacka po prostu nie zgodziły się zostać w tyle. Łączy je to, że każda musiała raz po raz udowadniać, że jej miejsce jest tam, gdzie toczy się walka, i to, że większość kobiet, które robiły to samo, nie zostawiła w źródłach żadnego śladu.
Słowo o legendzie: Hua Mulan, dziewczyna, która zajęła miejsce ojca w wojsku, pochodzi z chińskiej ballady, a nie z dokumentów, i najlepiej czytać ją jako piękny wiersz, którym jest. Więcej opowieści o odwadze pod ogniem znajdziesz w tekście o najsłynniejszych ostatnich bojach w historii.
